Jako człek prosty do tej pory nie miałem stycznością ze zjawiskiem rollkaset. Aż do dziś, gdy to jedna pojawiła się u mnie wraz z nowym starym aparatem. To 6x9 do staruńkiego mieszkowego Voigtlandera. Kombinuję z nią właśnie "na sucho" samym papierem zakładanie i jestem lekko zaskoczony, bo jedyny sensowny montaż jaki tu widzę powoduje, że na rolce odbiorczej finalnie film jest nawinięty do góry nogami ... czy to normalne, czy coś pomyliłem ?

Załączam parę fotek jak to wygląda na różnych etapach. Po otwarciu kaseta ma dwie roleczki, film wkłada się jednak odwrotnie, w efekcie nawija się "do góry nogami". No i pojawia się pytanie, czy po skończeniu filmu tak nawiniętego można otworzyć kasetę przy świetle, bo zdaje się że nie bardzo ... film jest przyklejony na początku rolki, ale końcówka jest luzem, zastanawiam się czy to nie będzie problem przy odwrotnym nawinięciu.

Obrazek



Łódź okiem przechodnia