Poskarżę się na niecnotę:
Nakarmiłam ja ją Redbirdem i zdawało mi się, że dobrze się obie bawimy,
aż tu cwaniaczka nagle po 14 klatce filmem plunęła i zjadła,
tzn. zwinęła go do kasetki
Teraz film z ponownie wyciągniętą końcowką czeka na moją decyzję:
czy załadować go do psotnicy, czy też do jej kuzyna cwaniaka eosa,
którego najpierw trzeba by odkurzyć, a potem pogodzić się z jego mydlanym obiektywem
Pewnie wyjdzie jak z małoobrazkowej holgi



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe