Witam serdecznie.

Mam problem, jak się domyślacie, z doborem aparatu analogowego. Od paru dni szperam po alledrogo i googlach, ale nadal nie jestem w stanie stwierdzić, co warto kupić.

Obecnie pstrykam Zenitami: 3M z Rollei 80s do samodzielnego wołania i 12XP do slajdów. I o ile 3M mi zupełnie wystarcza do pstrykania krajobrazów na cz-b błonie, to 12XP do slajdów... da się. Ale to trochę masakryczne, szczególnie w jasne dni jak brakuje czasów krótszych niż 1/500.

Dlatego szukam puszki do slajdów. Wymagania w sumie małe, dobry byłby precyzyjny światłomierz, żebym nie musiał ganiać z zewnętrznym (nie lubię i tyle) i jak najwięcej manuala. Szkła manualne, AF nie uznaję i nie potrzebuję, krajobraz mi nie ucieknie. Musi być w stanie pracować na manualu w pełnym zakresie czasów.

Miło by było, jakby puszka pracowała bez problemów ze szkłami M42 bo mam dwa ukochane, ew miała dobre szerokie szkła w jakiejś rozsądnej cenie.

Ile mogę wydać? Do 500 PLN na puszkę, ale zasada im mniej tym lepiej obowiązuje - czeka mnie wymiana kompa i oprogramowania do pracy więc wolałbym wydać jak najmniej.

Z tego, co wyczytałem to Minolty MD byłyby niezłe - mają ponoć dobre i tanie szkła. Tylko którą?

Z góry dziękuję za porady.