Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
marek1953 napisał(a): Takich pierdółek jak zdalnie sterowany napęd bramy albo automat do pieca c.o. nawet nie ma co wspominać. Pieniądze wyrzucone w przysłowiowe błoto.
Psia kość tzn. koło mnie mnóstwo błota Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
WoWa napisał(a): Wiesz - to kwestia wyboru i decyzji, co jest ważniejsze.
Nie, to miękkofajarstwo. To że żona jest ważna okazywać można nie tylko podkulonym ogonem ;]
Ciekawe co byś zrobił gdybyś pewnego dnia zobaczył w kuchni pełny zestaw "kitchenaid"? Do tej pory nie wiem ile kosztowały opłaty celne + VAT, nie chcę wiedzieć! Takich pierdółek jak zdalnie sterowany napęd bramy albo automat do pieca c.o. nawet nie ma co wspominać. Pieniądze wyrzucone w przysłowiowe błoto. co robią dorosłe dzieci bez kontroli
myśle,że nie zrozumiałeś do końca mojej myśli.. nie chodzi o to, że się boimy i tak dalej - jak ci się wydaje, ale chodzi o pewnego rodzaju szacunek i poczucie wartości. Jeśli żona odczuje, że na sprzęt typu powiększalnik co ma 10 lat wydam 2000-3000 zł, a na nowy mebel do pokoju 1000, to poczuje, że dla mnie dom ma mniejszą wartość niż zabawki dla własnej przyjemności. Zacznie czuć się zagrożona, ale jeśli to są kwoty "pomijalne" to nie ma żadnych negatywnych konotacji. Kiedy zrobię odbitkę i jej się spodoba to i nie płacze że na papier idzie 400-500 zł. Wszystko zachowuje równowagę i nie ma niepotrzebnych nieporozumień i w ciemni jest miła atmosfera. Mnie na szczęście wszelkie samcze "wojenki" i "napinania" nie dotykają, więc nie mam takiego problemu jak ty.
moja żona, żyje w świadomości, że to stare aparaty, nikt tego nie kupuje i kosztują grosze... Na jebaju pokazuje jej aukcje od 1 Euro w 2-gim dniu licytacji.... Ona zadowolona - ja szczęśliwy...
Ja się może pochwalę żoną - jak w zeszłym tygodniu przyszła paczuszka z Hasskiem 500c, to nie dość, że nie robiła scen, to jeszcze była bardzo zainteresowana nowym nabytkiem. Nooo, a sam Hassek jest...
Janeq-2010 napisał(a): - szukam argmentu uzasadniającego 'jakkolwiek' zakup zestawu ...... czy aby nie 'zgłupiałem' (???)
Z całą pewnością nie zgłupiałeś ale nie kupuj Chyba, że trafi się egzemplarz bez śladów używania Mam właśnie taki i cieszy mnie jak cholera, bo to naprawdę znakomity aparat. Tylko, że ja nie mam EOS-a 3
***
W święta zrobię kilka szitek 9x12 (mam takie cudo jak na jednym z ostatnich zdjęć Adriano). Chciałbym doprowadzić do sytuacji, kiedy zacznę być z operowania formatem 9x12 zadowolony. Wtedy poważniej zastanowię się nad Shen-Hao 4"x5" (i szkłem 150mm) Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Janeq-2010 napisał(a): - szukam argmentu uzasadniającego 'jakkolwiek' zakup zestawu ...... czy aby nie 'zgłupiałem' (???)
Z całą pewnością nie zgłupiałeś ale nie kupuj Chyba, że trafi się egzemplarz bez śladów używania Mam właśnie taki i cieszy mnie jak cholera, bo to naprawdę znakomity aparat. Taki Nikon F-801 ale bez autofokusa na obiektywy serii FD. Mam sporą ilość tych obiektywów i pierechodnik na M42.
I to jest właśnie powód główny dla którego go kupiłem Mam nowoczesna puszkę do użytku z obiektywami M42 Tylko, że ja nie mam EOS-a 3