Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
czarnobialykwadrat napisał(a): wie ktoś jak usunąc z drewna stary lakier (niemechanicznie)?
Dla czego nie mechanicznie? Są żele chemiczne, ale niszczą przede wszystkim to co mosiężne. "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
czarnobialykwadrat napisał(a): wie ktoś jak usunąc z drewna stary lakier (niemechanicznie)?
Potwierdzam Scansol, tylko strasznie śmierdzi, lepiej V33 środek do usuwania starych powłok-nawet lepszy od Scansolu, do kupienia w Leroyu. Czasem bywa szelak - wtedy alkohol, najtaniej jagodzianka na kościach albo jakiś np.propylowy. Czasem też zdarza się malowanie rozpuszczoną żywicą(kalafonią)-wtedy czasem terpentyna/benzyna ekstrakcyjna albo drobny papier...
Jak będziesz usuwał chemicznie to zawsze w zagłębieniach trochę zostanie. Można też opalać drewno (opalarką, elektryczna lub na denaturat) i generalnie tą metodę polecam.
marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
czarnobialykwadrat napisał(a): wie ktoś jak usunąc z drewna stary lakier (niemechanicznie)?
Ten aparat jest politurowany a nie lakierowany. Politura to szelak rozpuszczony w spirytusie. Dlatego też, najłatwiejszą metodą jego usunięcia jest zmycie powierzchni właśnie spirytusem. Można się dodatkowo posiłkować wełną stalową (ale bardzo drobną: 0000).
Jedna uwaga. Starej politury nie należy usuwać całkowicie. Surowe drewno bardzo chłonie politurę i nałożenie nowych warstw będzie bardzo pracochłonne. Tak czy inaczej, żeby przywrócić świetność temu drewniakowi będzie trzeba nałożyć przynajmniej 20-30 warstw świeżej politury. Pamiętaj, żeby nie używać politury o dużym stężeniu. Pracy trochę więcej, ale przy odrobinie samozaparcia efekt będzie świetny.
zdjąlem chemicznie lakier (politura to raczej nie była bo denaturarem nie chciała zejść) nasączam go teraz woskiem. Potem wypoleruje i położę jakiś "lakier" chyba dobrze robię?
czarnobialykwadrat napisał(a): zdjąlem chemicznie lakier (politura to raczej nie była bo denaturarem nie chciała zejść) nasączam go teraz woskiem. Potem wypoleruje i położę jakiś 'lakier' chyba dobrze robię?
Politura, politura ... tylko stara i trzeba ją było lekko mechanicznie potraktować.