Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Ok sprawdzę. Chcialem używać go gdy bedę wachał się nad marnowaniem klatki srednioformatowej, ale pierwsze co mnie zraziło to naciąg filmu po lewej stronie (dośc niewygodne).
Dostałem w spadku aparat Exakta II z obiektywem Tessar 50mm/f3,5.
Po wstepnych ogledzinach: - pryzmat czysty wszystko widac - spust migawki nie działa - obiektyw wyglada w porzadku, nie jest porysowany
Z wzewnatrz względnie czysty.
Czy warto pchac sie w renowację? Jak to rysuje w ogole? Czy ktos mial do czynienia z tym aparacikiem?
Tessar rysuje jak każdy tessar (ten choć bez powłok to soczewka głęboko osadzona i dobrze się sprawuje pod światło). Ceniony aparat kolekcjonerski, ale mało wygodny w użytkowaniu. Sprawdź czy z wężykiem migawka się wyzwala.
Ale mam Juniora! Stację dyskietek, zestaw dyskietek do tejże (oprogramowanie pod Basica i CP/J), bogatą literaturę, drukarkę i chęci do programowania. W wolnych chwilach tworzę edytor tekstu pod Basic (praktycznie już skończyłem!). Pocztówki też mam, ale Bambina się nie dorobiłem. Natomiast mam DMLa 351 (chyba). Ładne lampowe radyjko z gramofonem. A pocztówki babcia wyrzuciła w pi**u, zanim się urodziłem
Ale laptopa budowlanego Siemens, dalekopisu sowieckiego, odkurzacza RFSG Rzeszów nie masz. O pocztówkach dźwiękowych i adapterze Bambino nie wspominam. Dobrze że tych przechwałek nie zobaczy żona bo jutro już by ich nie było. Pół dnia chowałem dalekopis i udało się! co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Pozbywam się teraz radia Relax 2 (padł, a ja się na elektronice lampowej nie znam) i mam do sprzedania kolumny New Mildton, w stanie zewnętrznym bardzo dobrym, natomiast same głośniki do regeneracji. Pozbywam się nadstanu, bo z szopo-graciarni robię ciemnię
ZK-140 był magnetofonem mej mamy, jeszcze pamiętam go z dzieciństwa, zanim dostałem Dużego Kasprzaka (to chyba ten który też masz w kolekcji) na komunię sam coś nawet tam nagrywałem i jakieś bajki mi z tego puszczała wcześniej
Szpulaka katuję nadal. Poczciwa ZK 140T pogrywa czasem, za plecami teraz gra zestaw Midi line z Diory i pierwsza kaseta Depeche Mode. W międzyczasie napisałem list na polskim mikrokomputerze (Elwro 800 Junior) i wydrukowałem go na drukarce igłowej. Lubię czasem odpocząć od współczesnych, wycackanych dokumentów pisanych w Wordzie. A że to nie był list oficjalny, to mogłem się wysilić i napisać go na "Juniorze". Czasem w ruch wchodzi jeszcze maszyna do pisania, a wtedy, to już jest ogień.
kwasi kwadro jako piec do niedogrzanego mieszkania sie nadaje mialem kiedys tego kloca + gramofon daniel, i kolumny altusy duze.Byl ogień. ale az tak sentymentalny nie jestem, zeby to trymac. natomiast sie slinie na sprzet onkyo, i niesamowite kolumienki tannoy mercury m2. PS. 15lat katowalem szpulaka grundiga, az w dobie torentów wszystko co bylo na szpulach zostalo znalezione i zarchiwizowane na dvd.
RagnarokIII napisał(a): No też ładny, zaczynam polowaniem zobaczymy co ustrzelę
Za sprzętem to trzeba się nachodzić. Wracając z piwa wieczorową porą zobaczyłem w wiosennym ogrodzie radyjko. Wróciłem z taczką i przywiozłem to cudo do domu. Tydzień suszyłem i po tym suszeniu wydało dźwięki.