Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Nie wiem jak jest w Polsce ale w Irlandii sprawa wyglada tak do 20 euro nic nie placisz od 20 do 5000 tys. Euro placis podatek i vat .powyzej nie placis prawo i polityka rynku .
ciekawe co na nich? Sam na poczatku uzywalem tego typu albumow, do momentu jak sie zorientowalem, ze negatywy tak przechowywane mocno sie brudza i na dodatek latwo sie rysuja. O ile dobrze pamietam byly tez na filmy 120.
U mnie z nowości Bergheil 9x12 z początków produkcji, niestety 2 kasety ma tylko i bez wkładek, więc na test przyjdzie chwilę poczekać. Jakby ktoś miał zbędne kasety Voigtlandera, to chętnie się machnę na jakieś inne lub odkupię.
RagnarokIII napisał: I tu nie wiem o co chodzi...Hmmm?
Wnoszę, że Jackowi o Kierkegaarda nie chodziło. Bo On znaczy Kierkegaard, dawno był zeszedł.
Jest taka możliwość jeśli byłaby to zwada filozoficzna wyrażona w jakimś eseju lub coś na podobieństwo.
Ale też jest logiczna możliwość że chodzi o zwadę Jacka z samym sobą.
Jak już gdzieś wspomniałem, piszę mętnie i zawile. Może ten cytat nieco rozjaśni moją myśl:
"Jest tylko jeden sposób, żeby ustrzec się przed chorobą na mądrość. Należy za wszelką cenę chronić swoją niedojrzałość dzięki której wiemy, że siedzi w nas jeszcze człowiek. To właśnie ona zapewnia nam tę odrobinę godności wypływającej z przekonania, że nie daliśmy się zdemoralizować perspektywie własnej doskonałości." Wstęp do wątpienia
marek1953 napisał(a): Pasjonowaliśmy się tym pojedynkiem kibicując Bobbiemu Fischerowi za co o mało nie wyrzucili nas ze szkoły. Taką ciekawostkę wtedy zasłyszałem. Fischer będąc w Reykjaviku zadzwonił do kolegi, telefon odebrała córka i powiedziała Bobbiemu gdzie należy szukać ojca. Bobby nie znał tamtejszego języka, zapamiętał informację córki, przekazał tłumaczowi i w ten sposób dowiedział się gdzie przebywa jego kolega.
Dialog miedzy Bobbym Fischerem a arcymistrzem Vlastimilem Hortem podczas turnieju w Siegen w roku 1970.
Hort po 44 posunieciu proponuje : " Nie wiem kto ma lepszą pozycję, Bobby, ale proponuję remis "
" Ja też nie wiem kto ma lepszą pozycję , ale mam przewagę pionka " odpowiedział Fischer, odmawiając .
Bobby wygrał tę partię po 92 posunięciach.
( za Andrew Soltis " Bobby Fischer Warszawa 2004 Wydawnictwo RM s. 14)
bavarsky napisał(a): Dostałem ostatnio broszurę zamówioną czas temu na amazonie, Fischer vs Spassky, The World Chess Championship Match 1972, które to mistrzostwa odbyły się w Reykjawicku. Adnotacje serbskiego arcymistrza Svetozara Gligoricia. Relacja obejmuje 21 meczy.
Pasjonowaliśmy się tym pojedynkiem kibicując Bobbiemu Fischerowi za co o mało nie wyrzucili nas ze szkoły. Taką ciekawostkę wtedy zasłyszałem. Fischer będąc w Reykjaviku zadzwonił do kolegi, telefon odebrała córka i powiedziała Bobbiemu gdzie należy szukać ojca. Bobby nie znał tamtejszego języka, zapamiętał informację córki, przekazał tłumaczowi i w ten sposób dowiedział się gdzie przebywa jego kolega. co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Dostałem ostatnio broszurę zamówioną czas temu na amazonie, Fischer vs Spassky, The World Chess Championship Match 1972, które to mistrzostwa odbyły się w Reykjawicku. Adnotacje serbskiego arcymistrza Svetozara Gligoricia.
RagnarokIII napisał(a): I tu nie wiem o co chodzi...Hmmm?
Wnoszę, że Jackowi o Kierkegaarda nie chodziło. Bo On znaczy Kierkegaard, dawno był zeszedł. "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".