Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Jamalski napisał(a): ..Przy którym świecą gęste kutasy jak kity...
Jako ciekawostkę powiem, że to pierwsza rzecz jaką zdemontowałem po zakupie. Zdemontowałem również oparcie dla kierowcy. Motocykl nie jest do wieszania kutasów, tylko do wożenia kutasa. "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
DAAD mam nadzieje że brodę masz odpowiednią do takiej maszyny
Tu Cię zaskoczę, maszyny dosiadam po kąpieli, goleniu i spryskaniu się dobrą wodą toaletową. "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
bavarsky napisał(a): Autor dość wartko traktuje skomplikowaną materię połączeń telefonicznych lat 50., 60., 70.'tych.
W tamtych latach nasza WAT prowadziła podobne badania, potem uznano je za bezcelowe i całą tajemnicę opublikował w kilku numerach Młody Technik.
W październiku 1960 r. w miesięczniku The Bell System Technical Journal, ukazał się 64 stronicowy artykuł pt. Signaling Systems for Control of Telephone Switching, autorstwa C. Breena oraz C.A. Dahlboma.
Jeżeli jesteś zainteresowany technicznymi meandrami połączeń i hierarchicznością systemu połączeń w US od lat 30 do 60 to polecam ten tekst - mam go w pdf'ie podobnie jak resztę numerów Bella [ok. 40 GB].
Telefonia nie została 'wymyślona od nowa' w dobie cyfryzacji. Cyfrowa jest lepsza i tańsza. Ma wiele funkcji, czasem wogówle nieprzydatnych. Napewno nie jest bardziej oszczędna od dawnej analogowej w korzystaniu z natury, czyli dostępnego pasma. A wszystko niemal zawdzięcza niewiarygodnemu wręcz postępowi techniki i technologii mikro-procesorów, bez których jej rozwój niebyłby wogóle możliwy. Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
jac123 napisał(a):No i pewnie jeszcze jako termofor pod pierzynę używają. Marku, powinieneś chyba pracować w jakimś muzeum PRL-u i opowiadać tam różne takie historie ...
marek1953 napisał(a): ... Z puszek po piwie, młotkiem do mięsa porobiłem karbowane blaszki i w tym piekłem gofry. ...Zimą kompletny zestaw jako sprzęt AGD podarowałem w prezencie ślubnym córce sąsiada. Młodzi są zadowoleni, w chłodne dni dogrzewają tym mieszkanie i smażą na tym frytki.
No i pewnie jeszcze jako termofor pod pierzynę używają.
Marku, powinieneś chyba pracować w jakimś muzeum PRL-u i opowiadać tam różne takie historie ... marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
marek1953 napisał(a): { . W wolnym czasie zestaw służył jako prasowalnica i do wypiekania gofrów!
Ale czasem kleisz zdjęcia na niej oczywiście jak upieczesz gofry i wyprasujesz koszule Jakiej bibułki używasz ?
To już wiem jak przekonać żonę do wydatku: 'będziesz miała mniej prasowania' ....niestety koszule sam sobie prasuję zatem.....
Z puszek po piwie, młotkiem do mięsa porobiłem karbowane blaszki i w tym piekłem gofry. Bibułka z papieru japońskiego. Ostatnio widziałem takie do pieczenia kurczaków i innych smakołyków. Zimą kompletny zestaw jako sprzęt AGD podarowałem w prezencie ślubnym córce sąsiada. Młodzi są zadowoleni, w chłodne dni dogrzewają tym mieszkanie i smażą na tym frytki. co robią dorosłe dzieci bez kontroli