Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Ja też mam jeszcze G5 ale mi się opatrzył. Chyba wystawię na Allegro bo mi się znudził. "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Jurek napisał(a): Moze banalne, ale spelnilem moje marzenie
Marzenia nigdy nie są banalne, przedmiot marzeń zazwyczaj nim jest. "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
PS: tak sobie myślę, jaka wielka przepaść dzieli taki sposób fotografowania z lampą od tego, który wraz z SB28 umożliwia mi mój F100.
Kiedyś pewien Rosjanin też to zauważył. Będąc w Warszawie na delegacji, wszedł do wychodka załatwił sprawę ale zafrapował go wiszący łańcuszek. Pociągnął z ciekawości, a tu zabulgotało zaszumiało i gówienko ruskiego zniknęło. Ot pomyślał Polaki sprytny naród automatykę mają. Tak mu się spodobało, że pociągnął jeszcze raz. Usłyszał tylko cichy bulgot i nic. Tu jego podziw i zazdrość wzrosły, bo to była już cybernetyka, nie ma gówna nie ma wody.
Jedyne czego ruscy nie rozumieli, to dlaczego w Polszy nie wrzuca się zużytej gazety/papieru do kosza?; dlaczego wręcz nie ma kosza? Ot durne Poljaki, durne... Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
PS: tak sobie myślę, jaka wielka przepaść dzieli taki sposób fotografowania z lampą od tego, który wraz z SB28 umożliwia mi mój F100.
Kiedyś pewien Rosjanin też to zauważył. Będąc w Warszawie na delegacji, wszedł do wychodka załatwił sprawę ale zafrapował go wiszący łańcuszek. Pociągnął z ciekawości, a tu zabulgotało zaszumiało i gówienko ruskiego zniknęło. Ot pomyślał Polaki sprytny naród automatykę mają. Tak mu się spodobało, że pociągnął jeszcze raz. Usłyszał tylko cichy bulgot i nic. Tu jego podziw i zazdrość wzrosły, bo to była już cybernetyka, nie ma gówna nie ma wody. "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Taka Czajka, wyposażona w futerał/nosidełko zasilające na dwie płaskie baterie, była kiedyś wielce poszukiwanym sprzętem. Pewnie (?) wszystkie egzemplarze tej lampy pochodziły z prywatnego importu, bo nie przypominam sobie aby oferowały ją sklepy Fotooptyki.
Jak dziś pamiętam metodę fotografowania, którą sobie wtedy wypracowałem. Otóż, w zależności od fotografowanej sceny/imprezy/wydarzenia ustawiałem sobie według tabelki odpowiedni zasięg lampy, zatem jednocześnie przysłonę i potrzebną czułość filmu. Potem montowałem do Zorki lub Zenita obiektyw 35 mm. i ustawiałem go na odległość hiperfokalną, by zakres głębi ostrości przy wyznaczonej przysłonie pokrywał się z zasięgiem lampy. A potem, nie dotykając już żadnych ustawień, wykonywałem kolejne zdjęcia bacząc jedynie na kadr oraz aby ktoś lub coś nie podlazło mi bliżej do aparatu niż wynikało to z zakresu ostrości obiektywu i jednocześnie z zasięgu pracy lampy.
Jednym słowem, wychodziła z tego pełna automatyka!
*** PS: tak sobie myślę, jaka wielka przepaść dzieli taki sposób fotografowania z lampą od tego, który wraz z SB28 umożliwia mi mój F100. Palnik na sufit i już. Mogę zająć się wyłącznie kadrowaniem.
Znalazłem śkiełko, które wprawdzie nie na 100% ale bardzo prawdopodobnie jest z tego Zewnetrznie 11,5x20 ale (przed umyciem) na czole miało wyraźny ślad okienka o wymiarach 10x15. Właśnie brud, oraz miejsce znalezienia wskazuje, że może to być z tego, bo było w pudełku z niesortowanymi już detalami z aparatów, które wyzłomowałem w tym samym mniej więcej czasie. Tak czy siak Ci je wyśle, podaj adres na PW.
Dawno mnie nie było na AT,ale to nie oznacza,że porzuciłem fotografię i aparaty tradycyjne.Ostatnio moja kolekcja powiększyła się o Vivitara V335(to klon Cosiny CT1)w idealnym stanie,kupionego za 50PLN,oraz Pentaxa AF Zoom 70 kupionego za...5PLN.Ten Pentax to kompakt z 1986 roku,duży i ciężki jak lustrzanka,bo 450g żywej wagi.Co istotne wydobyłem ten aparat,ze szpargałów w serwisie foto.Spodziewałem się,że jest to raczej "nieboszczyk",ale po włożeniu baterii(4xAAA),ożył.Nie testowałem go jeszcze z filmem,bo kupiłem go dziś...szukałem pokrowca do Vivitara,a wyniosłem "cegłę" Pentaxa(aparat ma urodę cegły).Vivitar jest ze mną już jakieś 2 miesiące i robi za "konia roboczego" w miejsce Praktici,w której wariuje światłomierz.