Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
MarcinM napisał: No ja spotkałem się z tym parę razy, czytałem jakieś opisy w internecie, spotykam czasem na allegro, ale zdjęć z tego to jeszcze nie widziałem...
Będą obiecuję opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Jeśli masz takie cudo, to może masz i instrukcję i można z niej wyczytać, jak tam się początek filmu prowadzi i ile razy trzeba wstępnie pstryknąć, żeby zacząć opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
jac123 napisał: Przypominam, że wątek zaczyna się od 'pochwalę się'.
Pamiętam wszak sama go założyłam No i teraz chwalę sie Olympią opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Zdaje mi się, że mam do tego cuda jeszcze pudełko i instrukcje papierową
Powiedz co potrzebujesz, a jak znajdę to Ci skany zrobię
Miłego focenia!
Interesuje mnie 1. zakładanie filmu 2. odpowiedź na pytanie, czy to ma pozostawać zawsze włączone na zielonym trójkącie - bo zwijanie powrotne już rozkminiłam, a trzeciego położenia pokrętła nie widzę 3. i jeszcze co to jest ma mała wajcha z czerwoną kropką (koło obiektywu) - czyżby jakiś czasoodmierzacz? opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Upss... coś nie mogę wykopać (jest gdzieś głębiej niż się spodziewałem)
Kiedyś zakładałem do niego jakiś film, ale go nigdy nie wołałem.
1. Z tego co pamiętam trzeba kawałek filmu wepchnąć w rolkę odbiorczą. Tak na siłę trochę, żeby się trzymało. Strzel pierwszą klatkę na otwartym i zobacz czy nie zerwało. Później zamknij, strzel ze 2 klatki i tyle.
2. Tak, tu nie ma włącznika -> jedynie można baterie wyjmować, żeby w transporcie sam nie cykał.
emilunio napisał: Upss... coś nie mogę wykopać (jest gdzieś głębiej niż się spodziewałem)
Kiedyś zakładałem do niego jakiś film, ale go nigdy nie wołałem.
1. Z tego co pamiętam trzeba kawałek filmu wepchnąć w rolkę odbiorczą. Tak na siłę trochę, żeby się trzymało. Strzel pierwszą klatkę na otwartym i zobacz czy nie zerwało. Później zamknij, strzel ze 2 klatki i tyle.
2. Tak, tu nie ma włącznika -> jedynie można baterie wyjmować, żeby w transporcie sam nie cykał.
3. Tak, to czasoodmierzacz
Dzięki pokombinuję opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Witam Uwaga pochwalam się dotychczasowym dobytkiem w połowie zagrabionym ojcu z szafki i w połowie zakupionym z którego korzystam - kiedy robię zdjęcia dodatkowo leży jeszcze yaszika 108 i obiektyw pompka którego nie da się zdjąć - chyba przekręcony i zenit ttl i reszta fotosnajpera serdecznie pozdrawiam dziękuje za uwagę
witam i owszem kolego weesee troszkę ciężkawy ten tair i jakoś tak podświadomie łapie za obiektyw a dwoma palcami tylko podtrzymuje canon-ka za battery pack i za spust migawki już przy jupiterze 200 mm miałem takie obawy na statywie niestety nie chciało wejść na kolbę ale to się jakoś przerobi dziś pierwsze próby taira były i plener w opuszczonej cegielni się zapowiada na b&w więc zobaczymy po nowym roku co wyjdzie ...
Ee tam majętny większość szkła to jawna kradzież z tatowej pułki bo leży nie używane ojciec przeszedł na syfre... aż mi staruszka szkoda a że mu do olimpusa nie pasowały to wziąłem zenita po małej dyspucie przy flaszce i jakoś mi się spodobało . ja sam to wydałem łącznie jakieś 400 złoty na body pierścień redukcyjny i kitowy obiektyw i pojemnik na baterie oraz ładowarkę akumulatorków - paluszków łącznie z nimi kupiłem statyw za 70 złoty i coś próbuję teraz z tym sklecić .... wiadomo zawsze można aukcje założyć - ale z tego domu sprzęt nie wychodzi chyba że rozebrany na czynniki pierwsze jako metal aluminium czy miedz ...
Witam Wszystkich w tę Sylwestrową Noc! Tak na początek wypadło się przywitać, bo jestem od nie dawna pełnokrwistym użytkowaniem tej strony, choć czytam Was już jakiś czas.. Skoro już tu jestem to także pochwalę się swoim nabytkiem... wiekowy staruszek ale takie lubię...