Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
cichy70 napisał: Marta, ale nie poddaje się bez walki. isoletke mam od roku, ale cord to nowy nabytek...
Ale chyba Cię przelicytuję:
Liczę mu sto lat, bo ostatni patent wymieniony na tabliczce wewnątrz tylnej pokrywy jest z 7 września 1909 r. No i ma czerwony mieszek, a od 1913 Kodak robił im tylko czarne.
Edyta mówi, że trzeba mu uszczelnić pudełko i wyremontować wizjerek
Post był edytowany 2011-03-05 14:06:11
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Eeee tam, ja zbieram takie kompakty, w tym roku udało mi się do niego kupić 11 kaset 6x9. Teraz tylko kombinacje, bo kasety oczywiście na klisze szklane :-(
"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
No to ja tak: Drżałem w podudziach, bo z kupowaniem niedrogich używek w Hameryce to różnie bywa. Pół godziny temu dotarł i póki co: światłomiarka działa, czasy (na ucho) trzyma, optyka czysta, komora w porzo, mechanika okej. Dalmierz jest z korektą paralaksy, wyraźny i fajny, jeno trochę sticky - przy szybkich ruchach pierścionkiem potrzebuje pół sekundy na zajęcie pozycji. Aparatczyk był nieużywany przez kilka lat, napiszcie mi, że się rozrusza Już zacieram pachwinami: jutro przestrzelam sobie na spokojnie poprzez miasto idąc.
poluje juz dlugo na taka jasie (ale musi byc w zlodziejskiej cenie ) narazie musze sie zadowolic tym:
nawet nie wiem, jakie fotki z tego cuda wychodza, bo dopiero oddalem film do wolania (bedzie w przyszlym tyg).
Poza tym z nowosci u mnie takie cudo (nie widac na fotce, ale jest dosc spore). W pelni sprawny - i wbrew opiniom w necie bateria 1.5v zdaje sie nie naruszac dokladnosci pomiaru - wyniki niemalze identyczne jak Minolta 9xi i Minolta Auto Meter III: