Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
yoonson napisał(a): teraz Cię czeka cała zabawa z wołaniem szitek żeby nie było zacieków żeby się równo wołało
spoko, dam sobie radę, nie jedną szitkę już wołałem na zlecenia (BW C41 i E6)
yoonson napisał(a): żeby to dobrze naświetlić, jak to fajnie Iczek kiedyś napisał - oblać światłem te 20cali kwadratowych no i powiększalnik... bo jaki sens ma robienie na eLeFie, kiedy nie robi się powiększeń?
Czemu zakładasz że nie naświetlę dobrze? Czemu zakładasz że nie będę robił powiększeń? Stary weź wrzuć se na luz.
yoonson napisał(a): doktor! czy jest na sali doktor?!
zakładasz, że piszę do Ciebie złośliwie, że się "czepiam". założenie błędne. dzielę się jedynie wrażeniami z użytkowania eLeFa... i piszę tylko o tym, że to inny świat, że trzeba wiele przebudować fotograficznej konstrukcji, żeby się wygodnie zasadzić w tym formacie. cóż, nie widziałem, że wszystko masz w małym palcu. nie widziałem, że jesteś alergikiem. przykro mi. współczuję. i pomyślności życzę.
yoonson napisał(a): zakładasz, że piszę do Ciebie złośliwie, że się 'czepiam'. założenie błędne. dzielę się jedynie wrażeniami z użytkowania eLeFa... i piszę tylko o tym, że to inny świat, że trzeba wiele przebudować fotograficznej konstrukcji, żeby się wygodnie zasadzić w tym formacie. cóż, nie widziałem, że wszystko masz w małym palcu. nie widziałem, że jesteś alergikiem. przykro mi. współczuję. i pomyślności życzę.
skąd wiesz że trzeba? Za utopsji? Hm to znaczy tylko tyle że ty potrzebowałeś, inni moga potrebować więcej cierpień inni mniej, nie wiem ile ja bede potrzebował, nie mierz innych swoją miarą. Nigdzie nie napisałem że wszystko wiem, nigdy i nigdzie, więc prosze nie manipuluj moimi słowami, tamte czasy juz minęły...
W swojej karierze zawodowowej leczyłem wielu użytkowników aparatówcy cyfrowych, ale nie spotkałem ani jednego chorego psychicznie "analogowca". Można by z tego wysnuć wniosek, iż to częsty kontakt z klasyczną fotografią uodparnia miczym szczepionka http://www.flickr.com/photos/39057056@N04/
MarcinM napisał: Chodzi o tą odmianę canomatica czy jak go zwał? ...
MarcinM napisał: ... Czy jest jeszcze coś innego o tej nazwie?
Teraz nie pamiętam dokładnie, ale widziałam na zdjęciach owego nazwy bardzo rozmaite opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
MartaW napisał(a) Teraz nie pamiętam dokładnie, ale widziałam na zdjęciach owego nazwy bardzo rozmaite
Czyli pewnie mamy na myśli to samo. Sam się zastanawiałem jakie zdjęcia robi takie "cudo" i jakie ma szanse w lomografii. Czekam niecierpliwie na efekty.
MarcinM napisał(a): Czekam niecierpliwie na efekty.
Mam takie cudo, ale co wezmę kasetę z filmem do ręki, to mi szkoda do niego ją włożyć "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
MarcinM napisał(a): Czekam niecierpliwie na efekty.
Mam takie cudo, ale co wezmę kasetę z filmem do ręki, to mi szkoda do niego ją włożyć
Kodak Farbwelt (taki za złotówkę) się do tego chyba nada opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe