Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Filip napisał(a): A ja się też pochwalę, kupiłem dużą lodówkę! . Poprzednia była w porządku, ale żona się uparła na większą... Wynegocjowałem, że górna półka na drzwiach jest tylko na moje filmy .
Nie wiem czy mam się czym chwalić, ale ja mam bardzo małą lodówkę. Negocjować z nikim nie muszę, bo po rozwodzie lodówka jest tylko moja. Od kilku miesięcy siedzą w niej dwa niewywołane filmy... FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
To i ja się pochwalę swoim Olympus'em. Jest to stary model, dalmierzowy z 1967 roku, obiektyw 40mm f 1,7. Jest metalowy, a w obiektywie lśnią się pięknie powłoki. Nic nie winietuje, jest po prostu bajeczny... Dostałem go od sąsiadki, która nabyła go w Japonii. Nie widziałem nigdy na allegro podobnego modelu.
MartaW napisał(a): Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Marto, jakie są proporcje zakupowych chęci w wypadku tego urządzenia? Ile z tych chęci to funkcjonalność a ile mit i forma? Tylko broń Boże, nie dopatruj się w mym pytaniu jakiejkolwiek złośliwości. Chodzi mi o możliwie obiektywne zrozumienie, dla czego ludzie kochają takie rzeczy. Ja też tak mam. FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
darek-td napisał(a): dalmierzowy z 1967 roku, obiektyw 40mm f 1,7. Jest metalowy, a w obiektywie lśnią się pięknie powłoki. Nic nie winietuje, jest po prostu bajeczny... Dostałem go od sąsiadki, która nabyła go w Japonii. Nie widziałem nigdy na allegro podobnego modelu.
MartaW napisał(a): Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Marto, jakie są proporcje zakupowych chęci w wypadku tego urządzenia? Ile z tych chęci to funkcjonalność a ile mit i forma? Tylko broń Boże, nie dopatruj się w mym pytaniu jakiejkolwiek złośliwości. Chodzi mi o możliwie obiektywne zrozumienie, dla czego ludzie kochają takie rzeczy. Ja też tak mam.
W tym konkretnym przypadku miałam okazję używać wcześniej identycznego światłomierza, który był w posiadaniu kolegi i stwierdziłam osobiście, że jest poręczny, lekki, przyjazny i sprawdza mi się w sytuacjach dla mojego fotografowania typowych. A że dodatkowo jest śliczny więc gdy mi wpadł w oko, nabyłam bez wahania. I często go używam (w towarzystwie Starta), tylko odczepiłam oryginalny mosiężny łańcuszek, bo waży drugie tyle, co sam światłomierz w swoim skórzanym ubranku opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
No ja jeszcze się tu nie chwaliłem, ale tego wpadłow moje łapki takie cudo oto: i jestem zadowolony. migawka działa troche dziwnie, niespokojnie i nieregularnie ... ale jakoś to przeboleje strasznie ładny jest
theropat napisał: No ja jeszcze się tu nie chwaliłem, ale tego wpadłow moje łapki takie cudo oto: i jestem zadowolony. migawka działa troche dziwnie, niespokojnie i nieregularnie ... ale jakoś to przeboleje strasznie ładny jest
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Gratuluję i zazdroszczę Kupiłem jakiś czas temu identyczny, ale sprzedawca mnie oszukał. Dostałem sprzęt zniszczony wylaniem baterii, bez szans na uruchomienie...
no kwestia ryzyka, często ludzie jeśli nawet nie oszukują, to nie są w stanie ocenić rzetelnie stanu technicznego, albo po prostu mają to gdzieś.. mi się poszczęściło... choć migawka to w dużej mierze loteria.. ale zdjęcie zrobi .. btw, pierwszy raz mam w rękach polaroida i jestem oczarowany ...