Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Tydzień mojej mozolnej pracy. Ale kocham taką robotę bo daje wielką satysfakcję z uratowania czegoś co jest bardzo stare i piękne. Będą wkrótce i następne . JESZCZE można je nabyć za prześmieszne pieniądze.
Post był edytowany 2015-08-02 11:24:41 przez Perkoz_1
Bidulka była straszna. Ale najpierw było "odmigomatowanie"prowadnic iglaczkiem, potem rozruszanie miecha i podklejenie szelakiem skóry na korpusie, potem mycie korpusu roztworem wody z octem, następnie w ruch poszły glicerynka i czysta apteczna lanolina i kilka godzin polerowania. No i skóra na korpusie jest aksamitna i miękka jak na przysłowiowej mysiej ci...e .
Jako, że wątek dawno nie odświeżany to czas go ruszyć. Taki sobie nabytek sprawiłem za 149,00 zł. Trudny aparacik do zdobycia bo i firma mało znana. Aparacik w 100 % sprawny po mojej małej renowacji. Zastanawia mnie tylko dlaczego poprzedni JAKIŚ właściciel strasznie nie lubił wysuwać obiektywu i nasmarkał na prowadnicach migomatem po jednym glucie aby za kija tego obiektywu wysunąć się nie dało. Dziwny sposób fotografowania pięknym aparatem mieszkowym
Za kilka dni, jak doprowadzę je do glanc pomadki, to wrzucę jeszcze przecudnego IHAGEE Auto - Ultrixa z ciekawym obiektywem i migawką Gauthiera oraz Kodaka Juniora 620 w wersji 144.
PS. Adminki Kochane !!! Co z założeniem nowego tematu o którym z epoxy1 pisaliśmy powyżej ?
Post był edytowany 2015-07-27 18:01:41 przez Perkoz_1
Jestem za a nawet przeciw jak to Wieszcz Narodu mówił. Ostatecznie taki wątek mieści się chyba w założeniach ideologiczno - programowych tego zacnego forum. No bo o czym tutaj pisać? O syfrze? O sweetfociach smartfonowych ? Ale jako, że ja jestem świeżynka na tym forum bez żadnego autorytetu proponuję abyś ty założył taki wątek. Tematyka obszerna:
- modele znane i nieznane oraz ich identyfikacja; - parametry techniczne i eksploatacyjne; - renowacja i konserwacja; - wewnętrzna forumowa giełda w tym części zamiennych, bibliografia itp; - materiały fotograficzne do stosowania.
I dużo, dużo innych tematów które same się wyklują. Warto to zrobić bo uważam, że jeszcze jest czas na nabywanie tych wspaniałych zabytków za śmieszne pieniądze i darowanie im nowego życia.I tak a'propos tej myśli - one robią na "maluczkich" niesamowite wrażenie. Wiem to, gdyż kto do mnie nie przyjdzie w gości to od razu dostaje kociej mordki na widok mojego Kodaka 3 Autographic A.D.1914 i patrzy na niego z czcigodnym uwielbieniem
Post był edytowany 2015-07-13 12:12:05 przez Perkoz_1
Perkoz_1 napisał(a): Wow !!! Ale cudne miechowisko. No i stany zachowania świetne. Zazdroszczę. No i gratuluję nabytków. Też jestem z tych ludzi którzy kochają te stare arcydzieła techniki. Jakby nie patrzył to w ten sposób ratuje się je od dewastacji, zapomnienia i śmietnika. W niedalekiej przyszłości za takie cuda trzeba będzie płacić bajońskie pieniądze.
Może by tak stworzyć mały zakątek na AT dla takich zabytków i ich miłośników? Technika, opisy, praca z nimi. Jest wiedza i zapał.
Wow !!! Ale cudne miechowisko. No i stany zachowania świetne. Zazdroszczę. No i gratuluję nabytków. Też jestem z tych ludzi którzy kochają te stare arcydzieła techniki. Jakby nie patrzył to w ten sposób ratuje się je od dewastacji, zapomnienia i śmietnika. W niedalekiej przyszłości za takie cuda trzeba będzie płacić bajońskie pieniądze.
są takie śrubki do mocowania klamry do paska od spodni. i po skręceniu jest płaskie. coś jak do skręcania mebli ale w skali mini. w pasmanterii mogą mieć. łebki są gładkie coby brzuszka nie drażnić
cada nie chciałem odpalać
"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Nit mosiężny i lutowanie. Tak się to naprawiało kiedyś, to teraz też można. Daje się nit z wierzchu, od spodu talerzyk albo coś na kształt podkładki z otworkiem pasującym do nitu i lutuje się. Cała filozofia.
Dostałem kilka dni temu w prezencie od kolegi tego Juniorka 620 (144). Stan wizualny jak i techniczny aparatu i futerału dosłownie doskonały. Jest tylko jedno "ale". Ma powyłamywane dwa nity ( zaznaczone na fotce) i niestety nie daje się go składać. A jako, że darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda to włączyłem moduł kombinatorstwa jak to naprawić. Śrubka z nakrętką nie wchodzi w rachubę gdyż ani z jednej ani z drugiej strony nic nie może wystawać poza płaszczyznę wspornika. Muszą chyba być mikronity ( średnica poniżej 1 mm) z płaskimi łbami. Tylko jak bez rozczłonkowania tego Kodaka to ponitować? No i gdzie takoweż mikronity nabyć? Pomożecie w sensownej opcji naprawy?