Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
MartaW napisał(a): A może zrobię sobie wreszcie ten myk z przydeptywanym sznurkiem...
Przerabiałem temat, lepszy monopod teraz można już kupić w rozsądnych cenach. "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
DAAD napisał: ... Pamiętaj o jednym, czas otwarcia migawki to ok. 1/30 do 1/40 sekundy. Najlepiej kombinować ze statywu.
Tak, wiem - ze statywu, albo z podparcia, bo pudełeczko, choć metalowe, to leciuchne jest. A 1/30 to ją utrzymuję, ale żygulem, który waży co najmniej dwa razy więcej.
A może zrobię sobie wreszcie ten myk z przydeptywanym sznurkiem... opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
hobbes napisał(a): Hmm... ja też.. ale nie mówcie mojej żonie!
I Tobie się wydaje, że to przed nią ukryjesz! Niepoprawny optymista! opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
MartaW napisał(a): A może nawet mi się uda tym zdjęcia porobić
Da się a jakże, nawet są fajne bo z obiektywu jednosoczewkowego. Pamiętaj o jednym, czas otwarcia migawki to ok. 1/30 do 1/40 sekundy. Najlepiej kombinować ze statywu. "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
esoy napisał(a): trójkącik to wiem że czułość wskazuje. chodzi mi o '10' nad trójkącikiem ;]
Problem w tym, że te cyferki, jak ustrojstwo w okno skierowane, niewiele się od siebie intensywnością świecenia różnią, jak zatem to precyzyjnie ustawić? no chyba że się nie da. może to tylko urządzenie wspomagające, przy technice pomiaru światła 'na oko'.
a może już jest tak stare, że zwyczajnie nie działa :/
trójkącik to wiem że czułość wskazuje. chodzi mi o "10" nad trójkącikiem ;]
Problem w tym, że te cyferki, jak ustrojstwo w okno skierowane, niewiele się od siebie intensywnością świecenia różnią, jak zatem to precyzyjnie ustawić? no chyba że się nie da. może to tylko urządzenie wspomagające, przy technice pomiaru światła "na oko".
Uhmm.. bo ten trójkącik ustawiasz na czułość filmu jaką tam masz... wtedy te "Klar Himmel - czyste niebo, Bedekter Himmel - Schnee, Innerraum" ustawią Ci się na sugerowane nastawy - że dla czystego nieba to masz tam Xna Y a już przy zachmurzeniu to 2stopy mniej a w pomieszczeniu to 4 stopy.. i te podświetlone cyferki Ci chyba sugerują najlepszą przysłonę dla danego pomiaru..czyli taki trochę pomiar przy automatyce czasu..
Tam są wartości przysłony, od 2 przez 2,8, następnie 4... i tak do 11. Jak skieruję w okno, to wartości im wyższe, tym słabiej widoczne, ale widać wszystkie. Jak wymierzę pod biurko, to wartość 2 świeci słabo, a 5,6 jest ledwo widoczne. 8 już nie widać. Zastanawia mnie również dlaczego przed "DIN" a nad trójkącikiem wskazującym wartość DIN jest liczba "10"
esoy napisał(a): Zupełnie niespodziewanie, wpadło mi w łapy takie oto ustrojstwo:
[tu zdjęcie ustrojstwa]
... nazywa się Filux Rekord i ciągle wiem jak tego użyć.
To wiesz czy nie wiesz? Boya k .. nie wiesz, to ustawiasz sobie najpierw ten wewnętrzny cyferblat na takie DIN jakie ma Twój film (ISO 100 = 21 DIN, ISO 200 = 24DIN, ISO 400 = 27 DIN).. i pewnie u góry masz CdSa.. pyrgasz nim w zadanym kierunku i pewnie dusisz jakiś guzik, abo to zębate po prawej.. wzkazówa jakaś tam powinna być, i kręcisz wtedy tym zewn. kółkiem aby jakiś tam dziubek pokrył Ci się z tą wzkazówą..wtedy odczytujesz u góry, czy masz Gott im Himmel czy w Innerraumie
Po EDYCIE:
Ahaaa... czyli nie wskazówa a wartość, czyli wychodzi na to że najpierw ustawiasz kółko od DIN/ASA/ISO ..a potem patrzysz czy masz Gott im Klar Himmel, czy Bedeckter Himmel czy Interraum, czy może Schnee (pada) ..i ustawiasz kółko zewnętrzne - a potem cyk, pomiar - wyskakuje cyferka, czyli co - ta cyferka to powinna być cyferka od czasu.. tak mi się wydaje..
W ktorymś z opowiadań Borcharda pojawiło sie moje ulubione (od czasu przeczytania) określenie:
radość oczu moich
Tyle że tam chyba dotyczyło to olbrzymich jaskrawo teczowych kapeluszy, które podczas postoju w porcie stadnie kupowali oficerowie schodzący ze statku na ląd
a mi najbardziej z Borcharda podobał się tekst "szamana morskiego" kiedy mu coś nie wychodziło __-to przesądy, światła ćmiące__
W ktorymś z opowiadań Borcharda pojawiło sie moje ulubione (od czasu przeczytania) określenie:
radość oczu moich
Tyle że tam chyba dotyczyło to olbrzymich jaskrawo teczowych kapeluszy, które podczas postoju w porcie stadnie kupowali oficerowie schodzący ze statku na ląd opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe