Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
cracusiac napisał(a): Ciekawe! Wydawalo mnie sie ze napiecie w sieci w krajach EU wynosi 230volt. U mnie \\\'na zakladzie\\\' tzw bezpieczne urzadzenia byly na 24volt. Ale to bylo w czasach PRLu.
Darek napisał(a): Napięcie bezpieczne dla prądu przemiennego wynosi: warunki środowiskowe 1 - 50V warunki środowiskowe 2(duża wilgotność) - 24V warunki szczególnie niebezpieczne - 12V Odpowiednio dla prądu stałego 120/60/30 I nie jest to dlatego że tak się uważa, ale wynika to z zależności - napięcia, oporu ciała człowieka i bezpiecznego prądu jaki w danej sytuacji może przez takiego delikwenta przepłynąć.
Tak, to prawda i tego należy przestrzegać. Napięcie 110 V nie jest stosowane w tradycyjnej sieci odbiorczej z uziemionym jednym przewodem. Instalacje 110 V nie posiadają galwanicznego połączenia z potencjałem ziemi przez to są bezpieczne dla obsługującego. Nie znaczy to że jeśli złapiemy za oba przewody to nie doznamy porażenia elektrycznego. Ja nie napisałem o sieci 110 V ale o urządzeniach zasilanych w sposób bezpieczny. Dzięki za zwrócenie uwagi na tak ważny szczegół.
jac123 napisał(a): Niestety 100W to za mało, z tego co wyczytałem w Prado 66 stosuje się żarówki 250W lub 500W, ale żarówkę póki co mam. Ten regulowany opornik to coś mi się zdaje służy do obniżania napięcia z 220V do 110 V, co by mnie ucieszyło, gdyż nie muszę wtedy zmieniać żarówki , a te na 110V są tanie. Są sposoby, aby zmienić w rzutniku te stare żarówki żarowe na nowe halogeny, ale wymaga to nieco zachodu.
Dobrze Ci się zdaje. Prawdopodobnie masz zasilacz z opornikiem szeregowym w oddzielnej ażurowej obudowie, której nie pokazałeś na zdjęciu. Jeśli tak jest, należy odczytać oporność i moc opornika. Łączenie w szereg z żarówką musi być zaplanowane zgodnie z prawem Ohma. Jeśli źle dobierzesz oporność do żarówki, żarówka może tego nie przeżyć. co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Niestety źle Ci się zdaje . Obniżanie napięcia do połowy (w przybliżeniu) przy pomocy stałego oporu w tym wypadku nie ma sensu, ponieważ wydzielałaby się na nim moc równa mocy żarówki, oczywiście w postaci ciepła - zgodnie z prawem Ohma. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest dostosowanie rzutnika do żarówki na napięcie 230 v. Oczywiście, można także zastosować transformator, ale jego moc musiałaby być odrobinę większa od mocy żarówki, a to oznacza toroid o średnicy ponad 10 cm, wysokości ok. 5 cm i wadze około 2 kG. Można jeszcze spróbować tzw. ściemniacza, czyli regulatora fazowego, \"wycinającego\" połowę przebiegu sinusoidalnego przy pomocy triaka, ale obawiam się, że mimo dużej bezwładności żarówek projekcyjnych byłoby widać niewielkie migotanie. Także ustawienie połowy napięcia (zniekształcony przebieg!) nie jest proste. Podejrzewam, że opór znajdujący się w Twoim urządzeniu służy do stopniowego włączania żarówki - najpierw prąd płynie przez żarówkę połączoną szeregowo z opornikiem a chwilę później, po nagrzaniu żarówki opornik jest zwierany. Do tego celu nadawałby się na przykład przekaźnik podobny do przekaźnika w lodówce. Włókno żarówki w stanie zimnym ma niewielką oporność - ok. 10 % procent nominalnej i w momencie włączania płynie przez nie bardzo duży prąd. Zjawisko to występuje szczególnie wyraźnie w żarówkach o większej mocy - pewnie każdy, kto miał z nimi do czynienia zauważył, że żarówki 100 W i większe przepalały się najczęściej w momencie włączania. Przepraszam za nieco przydługi wywód ale miałem w pracy kolegę, który pracował dłuższy czas w Instytucie Elektrotechniki w Międzylesiu k/Warszawy - od niego dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy o technice oświetleniowej i samych źródłach światła. Pozdrawiam - stary Jonasz.
To ja pochwalę się \"odbytkiem\" Normalnie bym nie reklamował ale to tak rzadkie szkiełko że szkoda się nie podzielić bo może ktoś szuka takiego od lat
Mocowanie M42 zapewnia podpięcie praktycznie pod każdy system Obiektyw niesamowicie rzadko pojawiający się w sprzedaży tym bardziej w wersji super multi coated. Inżynieryjny majstersztyk od Pentaxa. Szkło jest malutkie jak na swój potężny kąt widzenia dzięki zastosowaniu 11 elementów optycznych w 10 grupach. Ostry od pełnej dziury, praktycznie pozbawiony dystorsji przy odległościach powyżej 2m. Głębia ostrości przy f5,6 już od 1m do nieskończoności! Mój egzemplarz jest w doskonałym stanie, szkła czyste, przysłona sucha i żwawa. przełącznik Auto/manual działa jak należy. Ostrzenie płynne, przysłona pracuje z charakterystycznym skokiem. Na samym brzegu przedniej soczewki przy samym rancie jedna maleńka ryska długości 2mm bez żadnego wpływu na cokolwiek.
jonasz napisał(a): Niestety źle Ci się zdaje . Obniżanie napięcia do połowy (w przybliżeniu) przy pomocy stałego oporu w tym wypadku nie ma sensu, ponieważ wydzielałaby się na nim moc równa mocy żarówki, oczywiście w postaci ciepła - zgodnie z prawem Ohma.
Do obliczania obwodu szeregowego oporników ma zastosowanie chyba Drugie prawo Kirchhoffa?
jonasz napisał(a): Można jeszcze spróbować tzw. ściemniacza, czyli regulatora fazowego, \\\\\\\\\\\\\\\'wycinającego\\\\\\\\\\\\\\\' połowę przebiegu sinusoidalnego przy pomocy triaka, ale obawiam się, że mimo dużej bezwładności żarówek projekcyjnych byłoby widać niewielkie migotanie. Także ustawienie połowy napięcia (zniekształcony przebieg!) nie jest proste.
Triak nie obcina połówek sinusoidy, robi to tyrystor. Migotania żarówki nie ma, włókno żarnika nie wystygnie w czasie 1/50 sekundy. Jest to bardzo proste w wykonaniu. Mówią na to ściemniacz do żarówek.
jonasz napisał(a): Podejrzewam, że opór znajdujący się w Twoim urządzeniu służy do stopniowego włączania żarówki - najpierw prąd płynie przez żarówkę połączoną szeregowo z opornikiem a chwilę później, po nagrzaniu żarówki opornik jest zwierany. Do tego celu nadawałby się na przykład przekaźnik podobny do przekaźnika w lodówce.
Oporniki redukcyjne stosuje się do dziś i nie jest to coś niezwykłego. Należy zapewnić tylko wokół opornika swobodny przepływ powietrza. Do oświetlenia lodówki stosuje się małe żarówki 15 W, przekaźnika załączającego żarówkę tam nie ma. Podgrzewanie żarówek stosuje się np w lampach dalekosiężnych samochodów jeżdżących podczas skandynawskiej nocy. TIR-y też mają podgrzewane w ten sposób lampy doświetlające.
brylek napisał(a): Witam dzis bylem na spotkaniu fotografow Irlandzko Polskich i tak sie zaprezentowalem
Gratulacje, przypomnij markę prasy podgrzewanej, której używasz do suszenia zdjęć.
Post był edytowany 2016-11-20 09:33:13 przez marek1953
Sprawa proszę Panów nie jest taka hop siup. Pierwsze testy wykazały, że niewiele się dzieje tzn. napięcie się nie zmienia ... W środku z tego co widzę jest zwykły drut oporowy po którym przesuwa się pręcik od gałki. Pomimo tego, że ruszam tą gałką w lewo-prawo napięcie jest takie samo na wyjściu jak i na wejściu (ok. 230V)... Ciekawe ... Chyba zmierzę jaką oporność ma ten drucik w środku.
marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Połączyłem wszystko w jeden układ i okazuje się, że jednak ten opornik coś reguluje, tzn. zmienia się moc świecenia (i prędkość wentylatora) ok. 20-30%. Taką mam teorię teraz, że może ten opornik pełni funkcję biegu jałowego. Ponieważ rzutnik nie ma wyłącznika, w razie krótkiej przerwy podkręcamy opornik, aby żarówka się cały czas nie grzała na maksa.
marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
jac123 napisał(a): Połączyłem wszystko w jeden układ i okazuje się, że jednak ten opornik coś reguluje, tzn. zmienia się moc świecenia (i prędkość wentylatora) ok. 20-30%. Taką mam teorię teraz, że może ten opornik pełni funkcję biegu jałowego. Ponieważ rzutnik nie ma wyłącznika, w razie krótkiej przerwy podkręcamy opornik, aby żarówka się cały czas nie grzała na maksa.
Jeśli masz żarówkę o mocy 250 W na napięcie 110 V, chyba coś wspominałeś o takich parametrach, pomocnym będzie ten rysunek. Niestety żeby wykonać obliczenia postąpiłem niesłusznie i skorzystałem z 2 prawa K. A wcześniej woltomierz pokazywał poprawnie ponieważ jego konstrukcja oparta jest wbrew przesądom na 2 pr K.
PS. podaj moc żarówki i napięcie znamionowe.
Post był edytowany 2016-11-20 17:51:06 przez marek1953
Chyba były jednak rezystory, które zmieniały napięcie z 220 na 110 V, poszlaka:
Ten opornik nie wygląda, aby był regulowany i jest dość dobrze \\\"chłodzony\\\". Tutaj lepiej widać: http://www.ebay.pl/itm/Leitz-Prado-250-KB-Diaprojektor-mit-Leitz-Hektor-2-5-10cm-im-Koffer-86475-/192027066226?hash=item2cb5b47f72:g:BAYAAOSwtExVgqfS
ps. policzyć to ja w zasadzie umiem prądy i napięcia, chodzi natomiast o to jakie jest przeznaczenie owego rezystora
Post był edytowany 2016-11-20 18:24:55 przez jac123
marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Do obliczania prądów, napięć i mocy w obwodzie szeregowym stosuje się prawo Ohma. Napisałem \\\"wycina\\\" nie obcina - to ważne. Triak wycina połowę sinusoidy dodatniej i połowę ujemnej. Od tyrystora różni się tylko tym, że działa w obu kierunkach. Oba wyłączają się przy przejściu prądu przez zero, natomiast moment włączenia można regulować przy pomocy układu opóźniającego, najczęściej RC. Zanim wynaleziono triaki stosowano tyrystory, pracujące w przekątnej prostownika dwupołówkowego w układzie Graetz\\\'a. No i jeszcze przekaźnik w lodówce - oczywiście nie ma on nic wspólnego z żarówką. Służy do chwilowego włączenia uzwojenia rozruchowego silnika sprężarki. Po starcie silnika automatycznie wyłącza to uzwojenie. Podobnie mógłby po nagrzaniu się żarówki projekcyjnej zwierać opornik szeregowy. Na koniec - na schemacie widać jaka moc wydziela się na oporniku. Sądzę, że kolega nie zdaje sobie sprawy, jak wygląda opór o mocy blisko 300 W. W odbiornikach uniwersalnych, to znaczy przystosowanych do zasilania prądem stałym i zmiennym jak nasz \\\"Pionier\\\" przy zasilaniu z sieci 220 V redukowano to napięcie właśnie opornikiem szeregowym do połowy, ale przy prądzie około 150 mA. Iloczyn to 110 x 0.15 daje ok. 17 W. Nie radziłbym dotykać - nie tylko ze względu na połączenie galwaniczne z siecią, ale i na temperaturę. Do regulacji jasności lamp żarowych a ostatnio także wyładowczych stosuje się wyłącznie układy fazowe. W przeszłości stosowano układy oporowe, ale tylko mokre, tzn. elektrolityczne, a także autotransformatorowe. Autotransformator to transformator o zmiennej przekładni - swoją drogą \\\"najzdrowszy\\\" dla żarówek tradycyjnych. Jonasz elektryczny.
Post był edytowany 2016-11-20 21:31:20 przez jonasz
Strasznie komplikujecie sprawę. W tym przypadku akurat sytuacja jest prosta. Uszkodzenie żarówki powoduje nadmierny prąd jaki przepłynie po zwiększeniu napięcia zasilania ( można tu zastosować z dużym uogólnieniem podstawowe prawo ohma). Jeżeli podejdziemy do tematu od strony mocy: -maksymalna moc na jaką została zaprojektowana żarówka jest stała -zwiększając dwukrotnie napięcie zasilania (ze 110 na 220) musimy zadbać aby nie wzrósł prąd płynący w obwodzie -najprościej zrobić to zwiększając dwukrotnie opór żarówki (np. przez opornik szeregowy o oporze równym temu który posiada żarówka) -problemem okaże się moc która wydzieli się na oporniku w postaci ciepła - opornik musi mieć moc przynajmniej równą tej którą posiada żarówka ! - imo najlepszym opornikiem w tym układzie będzie... druga identyczna żarówka włączona w szereg Było to udowadniane poprawnie w tym wątku wcześniej tylko bardziej skomplikowanie Tylko czy to wszystko jest warte świeczki i czy będzie do ogarnięcia w codziennym użytkowaniu? Może jednak lepiej pokusić się o montaż żarówki na 230V?
Post był edytowany 2016-11-21 08:57:41 przez Darek
Darek napisał(a): ... Może jednak lepiej pokusić się o montaż żarówki na 230V?
Taka żarówka właśnie jest zamontowana, o czym już pisałem kilka postów wyżej ... Aktualnie rozważamy, po co jest ten opornik, skoro żarówka jest na 230V i nie ma potrzeby obniżania napięcia do 110V ... marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Jeżeli dodatkowy rezystor mocą oraz oporem odpowiada \\\"opcji regulowania zasilania 110/220\\\" to może jest to pozostałość po oryginalnym źródle światła, które zostało zamienione przez któregoś z użytkowników domowym sposobem ze 110V na 220V? I w tej chwili tak naprawdę jest zbędny? Kolejnym tropem może być to że w oryginale mogła być zastosowana żarówka przewoltowana i ze względu na niższą trwałość takich lamp zastosowano opornik aby można ją było\"oszczędzać\" w momentach gdy pełna moc nie była potrzebna.
Post był edytowany 2016-11-21 09:33:32 przez Darek