Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
miałem napisać ci w prywatnej wiadomości. filmy naświetlone do janka wysłałem. taksonę ze względu na miniaturowy wizjer oddałem ozjaszowi, niech się młodzież męczy. ale to taka tradycja na AT że kamery krążą. mam nadzieję że nie cierpisz z tego powodu.
ps. w sumie to mogłem sobie zrobić celownik do sanek. gapa ze mnie...
"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Oto mój cudziak Polaroidziak Landus Automatus 220 Pospolitus
Cztery dolce mnie kosztował (+13 na baterię, lol) oraz dobrą godzinę czyszczenia i pieszczenia. ROlek to mu chyba od nowości nikt nie czyścił a wyglądał nieborak jak wykopany spod ziemi
A, jest z lampą oczywiście, pełen zestaw, ale nie mam do niej żarówek.
Post był edytowany 2015-09-19 01:58:37 przez eleroo
Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Sixtomat - oldtimer wygląda świetnie. Ale bardzo wątpię czy ma wiarygodne wskazania, bo przecież czujnik ma selenowy (no chyba że się mylę?). Wprawdzie Gosseny selenowe należały do najbardziej trwałych, ale z pewnych względów selenowe nie mogły działać poprawnie dłużej jak jakieś 20-30 lat. Początkowy objaw starzenia to zbyt "słabe" wskazania przy mocniejszym oświetleniu. Ale dla celów kolekcjonerskich nie ma to znaczenia.
Jak działa, to bajka. Lantanowe szkło, powłoki z metali rzadkich, izotop radioaktywny dodany do masy szklanej. Nie zabija, (no chyba, że w głowę trafi). Musi ważyć!
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że działa, ale jeszcze nie ładowałam filmu. Właśnie przyszło nowe zamówienie świeżutkiej Superii, więc trzeba będzie się przejść po Wrocławiu albo Jeleniej Górze i obfocić co nieco. Sample w sieci mnie zachwyciły - nie dość, że bydlę to jeszcze ostre jak diabli.
Jam miał, dawno, dawno, dawno temu. Brak baterii i w ogóle. Na Fotopanach HL miodzio się robiło fotki. Teraz mam Ricoha na korbę z takim obiektywem, też fajny.
No więc tak. Wykonałem dodatkowo dwa zdjęcia z tym, że w domu a mam małe pomieszczenia więc muszę nagimnastykować się jesli chodzi o pole ostrosci.
Na pierwszym zaczyna się od chlebaka, w drugim zapomniałem o korekcie i wyszło lekko niedoswietlone. Dodatkowo zle wyjąłem zdjęcie i została plama w dolnym lewym rogu. Poniższe skany to oczywiscie prowizorka i kilka paprochów pochodzi własnie z niego.
Wrażenia mam ogólnie pozytywne, odbitka wygląda wspaniale. Muszę pamiętać o korekcjach na ekspozycję. Obiektyw ostry ale jednoczesnie miękki. Aparacik wymaga jeszcze większej cierpliwosci i dokładnosci niż przy srednim formacie. W nastepnym tygodniu prawdopodobnie wybiorę się w plener.
Dwa drobne minusy to srubka od prawego ramienia odreciła się (lub była luźno przykręcona) i musze lekko odchylić kciukiem by zamknąc calosc (w ciagu tygodnia to dokręcę). Druga sprawa to małe pyłki w obiektywie których nie zauwazyłem przy wsadzaniu wkładu a pojawiaja się na zdjęciach.
Wyczytałem, że w "landach" nie mozna otwierac dupki jak juz mam wkład wsadzony i wolę nie ryzykowac.
Post był edytowany 2015-10-04 13:53:41 przez szwajcarski
Pyłki na zdjęciach to nie od obiektywu tylko z wnętrza miecha trzeba go odkurzyć od wewnątrz porządnie. Jak ciągniesz za zdjęcie to staraj się to robić prosto i zdecydowanie ale nie za szybko tak żeby chemia zdążyła się dobrze i przede wszystkim równo rozlać po odbitce.