Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
też robiłem kiedyś śluby analogami, o taki na ten przykład, i tutaj. potem śluby mi wyszły bokiem, a własny mnie jeno w urzędzie czeka, możliwość kościelnego lada dzień sobie zablokuję aktem apostazji.
Trzeba szukać dziur w rynku i wykorzystywać to co się potrafi. Jak kiedyś się komuś zachcę mieć zdjęcia ślubne z powiększalnika nad łóżkiem to już mnie znajdzie. Podobnie jak ze związkami partnerskimi. Jak staną się mniej dyskryminowane w Polsce to ja już będę na rynku. Tyle, że to się samo nie stanie, trzeba zapierniczać za darmochę i budować umiejętności i markę z nadziejami, że warto.
Nie znam się aż tak na fot. ślubnej, ale chyba ciężko w ten sposób będzie. Konkurencja cyfrowa jest po prostu zbyt duża (i tańsza), a ludzi interesuje zapis na płycie + zdjęcia, a nie to jakim sprzętem posługuje się fotograf. Z drugiej strony nie wiem czy ich nie odstraszy jak powiesz, że robisz kliszakiem.
marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
No w przyszłości chcę zarobić. a właściwie dorobić, bo utrzymać się z fotografii raczej ciężko, chyba że ktoś jest zajebiaszczy, albo ma marketing super. Co nie zmienia faktu, że jedna sobota w miesiącu by się przydała. Pokryłaby wydatki fotograficzne, które są w moim przypadku zbyt duże jak na to ile jako przeciętny polak katolik zarabiam. Myślę, że się da. W końcu, trójmiasto jest spore. Ja osobiście bym wolał na własnym ślubie kolesia ze średnim formatem, niż jakimś canonem markiem.
No bajerów nie umiem. I tak mi prawie mózg pękł. A na tej gejowskiej nie potrafię wyłączyć komentarzy i tej wyszukiwarki po prawej. Coś się skopało. Ale to nie ten wątek i nie to forum. Edyta mówi, że muszę iść do fotografa, bo nie mam zdjęć żadnych. Znacie jakiegoś, bo jak sobie sam zrobię, to ludzie pomyślą, że ze mną coś nie tak.
Chciałem się pochwalić zakupem dwóch domen. Hmmm, wiem dziwnie to brzmi w tym dziale ale to też nabytek mimo, że cyfrowy, to służy słusznej tradycyjnej sprawie. Po stwierdzeniu, że chcę to robić w życiu, z myślą, że ktoś może mnie podkupić strzeliłem sobie domeny www.analogowafotografiaslubna.com oraz www.fotoinaczej.pl Jak już ją mam to weekend zamiast bić policję spędziłem przed komputerem składając te oto strony. ślubna oraz uwaga gejowską Bardzo się cieszę, że udało mi się to zrobić. Kto wie, może....,
DAAD napisał(a): Myślałem, że to jakaś bardziej wyuzdana konstrukcja.
Ja na to patrzę okiem mechanika Jest to wprawdzie tylko element układanki ale mam perwersyjną słabość do perfekcyjnie obrobionych kawałków metalu. W szerszym ujęciu może już wygląda to nieco bardziej wyuzdanie, jeśli w ogóle można mówić o takim pojęciu w odniesieniu do myśli niemieckiej
DAAD napisał(a): Przybliż przeznaczenie przedmiotu. Ja mam paramender do Mamiya, to dla niezorientowanych w temacie, jest sporą zagadką.
A juz przyblizam
Znaczenie głownej częsci tego zestawu jest zasadniczo takie, ze pasuje do innego elementu "zestawu wielofunkcyjnego": takiej dlugiej szyny z posuwem, najczesciej widywanej z mieszkiem. Innymi slowy sluzy do mocowania aparatu na szynie wtedy, kiedy mieszek ani ringi nie sa potrzebne. No i równiez mozna sobie obracac aparat w osi obiektywu dowolnie Zastosowania dla tej dolnej "stativplatte" to ja po prawdzie nie widze, procz tego, ze razem to kapitalna, stabilna podstawka pod Exakte do gablotki W stosunku do tego kątowego wihajstra mialem jeszcze inny tajny plan: razem z szyna i kolejnym kawalkiem z "z.wielofunkcyjnego" czyli kopiarka do slajdow mialo to byc uzyte do cyfrowej minolty w celu... wiadomym Wszelako misterny plan sie lekko zawalil, albowiem nie przewidzialem, ze japonscy kostruktorzy miewaja przeblyski zdurnienia konstrukcyjnego: gwint do statywu nie jest w osi obiektywu. Trzeba bedzie kombinowac.
maciusza666 napisał(a): oooo, ale Ci zazdroszczę ;/
Jakbyś sprzedawał kiedyś wal od razu do mnie! :P I pochwal się zdjęciami. Przy okazji znalezienie tego malucha na aukcjach chyba graniczy z cudem, mam rację?
Chyba tak, z mojej strony to przypadkowy zakup. Załadowałem 36 klatek, więc nie wiem jak szybko coś wrzucę, bo sporo ich. marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...