Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
DAAD napisał(a): pyzz pochwalam samoróbki, tylko po co Ci taki uchwyt do aparatu, który 'nic nie waży' Do Pentacon six to by był bardzo przydatny i uzasadniony.
Otóż albowiem: 1. To nie jest tak, że ten aparat nic nie waży. Właściwie to biorąc pod uwagę jego rozmiary, to się czuje kawałek solidności w ręku. 2. Jak pisałem, wcale nie jestem przekonany, czy tego potrzebuję. Za to wypełniłem swoją zachciankę wypróbowania sobie co to daje, zrobienia takiego cusia lepiej niż producent i wykorzystania tego gwincika do przykręcania gripa. Gupie i co z tego :P 3. Poza tym, gdyby ktoś chciał toto używać z takim na ten przykład 180mm to już się może przydać taki uchwycik, no nieee? 4. Żeby to zrobić w PSiksie, to by trzeba wiercić dziury w korpusie, co się pewnie stanie, ale na razie szkoda PSixa 5. Co do PSixa priorytem moim jest teraz zrobienie mu nowego kominka z optyką, którą mam już zaprojektowaną, która zrobi z normalnej matówki JASNY wizjer (a przy okazji skorygowany barwnie). Co i tak nie wiem kiedy zrobię i za co (bo trzeba soczewy zamawiać) /..\ 6. A w ogóle to ten PSix wcale nie jest AŻ TAK ciężki. Że na przykład Mamiya 645 1000S waży więcej choć ma mniejszy format. Serio, miałem oba i ważyłem. Fizol Robi Foty
pyzz napisał(a): Właściwie to w sumie nie nabytek, bo sam se to zmajstrowałem, ale zmajstrowałem se alufel... uchwyt do aparatu. Nie jestem przekonany do tego, jak mi wyszło postarzanie, ani, czy w sumie POTRZEBUJĘ w ogóle aby ten aparat miał uchwyt, ale wyszedł naprawdę BARDZO wygodny. (stanu aparatu proszę nie krytykować - chodzi lepiej od większości pachnących nowością cyfraków)
Brawo. Ja podpowiem inne rozwiązanie, które zastosowałem. Kupujemy za grosze nie działający widner do OM. Odrywamy od niego pojemnik na baterie, wybebeszamy silnik. Zostaje dolna blacha ze śrubą mocującą i uchwytem. Powstaje piękny grip dzięki któremu mamy pewny uchwyt dla tego małego korpusu.
w zasadzie, grzechem by bylo nie zasmiec ci sie w twarz
Cały czas czekam na Twój merytoryczny wpis.
Dla przypomnienia, Olek OM1/OM2: powiększenie x0.92, krycie 97%
Pozostałe aparaty wspomniane przeze mnie o imponujących wizjerach:
Contax RTS II: powiększenie x0.87, krycie 97% (niespotykana jasność wizjera- choć to oczywiście personalne, trudno w sposób jednoznacznie obiektywny ocenić)
Fantastyczny wizjer jest też w pentaxie me super, ale nie wiem jak plasuje się w powyższym zestawieniu. Pamietam jedynie, że wśród zachwytów nad me super na forum pentaxa, pojawiały się zdradzieckie sugestie, że w jakichś Olkach są jeszcze lepsze...
DAAD napisał(a): pyzz pochwalam samoróbki, tylko po co Ci taki uchwyt do aparatu, który 'nic nie waży' Do Pentacon six to by był bardzo przydatny i uzasadniony.
tu się wyjątkowo zgodzę z Hiacyntem. aparat nic nie waży i jest za mały. i po to właśnie chwyt. we came to wreck everything, and ruin your szambo.
w zasadzie, grzechem by bylo nie zasmiec ci sie w twarz
Cały czas czekam na Twój merytoryczny wpis.
Dla przypomnienia, Olek OM1/OM2: powiększenie x0.92, krycie 97%
Pozostałe aparaty wspomniane przeze mnie o imponujących wizjerach:
Contax RTS II: powiększenie x0.87, krycie 97% (niespotykana jasność wizjera- choć to oczywiście personalne, trudno w sposób jednoznacznie obiektywny ocenić)
Olek OM3 Ti/OM4 Ti: powiększenie x0.84, krycie 97% (bardzo jasna i drobnoziarnista matówka Lumi Micron, wymiana matówki w 5 sekund, korekta wady wzroku) Olympus OM System
jako posiadacz czterech olympusów rodziny OM muszę stwierdzić, że olympusy pod względem wizjerów są przereklamowane. już przyjemniej mnie się korzystało z canonów gromady A.
we came to wreck everything, and ruin your szambo.
A Ty uwierzysz, że OM-3 i 4 mają zauważalnie gorsze wizjery od OM-1 i 2? Miałem dwójkę i czwórkę i mam porównanie.
Tak, jest to spowodowane tym, że w OM3 oraz OM4 lustro "przepuszcza" część światła do celi wielopunktowego pomiaru światła na dole komory lustra, i powoduje lekki spadek jasności. Można to w pewien sposób skompensować matówką Lumi Micron, ale nie do poziomu OM1,2
No OM1 oraz OM2 mają bezdyskusyjnie najlepsze wizjery ze wszystkich lustrzanek, potem OM3, OM4 oraz Contax'y RTS, i dłuuugo długo nic
pyzz napisał(a):
To jest koń roboczy, a nie kolekcjoner! Niejeden biust już widział. Strasznie fajny obiektyw z powodu ogniskowej, perspektywy...
Polon napisał(a): Podoba mi się pomysł i wykonanie. Cudny aparat, no bądźmy szczerzy, przy tytanowym Olku praktycznie każda cyfrówka to proteza a nie aparat, zarówno jeśli chodzi o wykonanie, pomiar światła i wizjer.
A Ty uwierzysz, że OM-3 i 4 mają zauważalnie gorsze wizjery od OM-1 i 2? Miałem dwójkę i czwórkę i mam porównanie.
Polon napisał(a): Ależ kolekcjonerski obiektyw do zdjęcia założyłeś
To jest koń roboczy, a nie kolekcjoner! Niejeden biust już widział. Strasznie fajny obiektyw z powodu ogniskowej, perspektywy...
Polon napisał(a): Której matówki używasz?
1-4n - takiej co nie ma nic tylko matówkę i małe kółeczko. Miałem też 2-4, ale ona się nie nadaje do obiektywów f/2 i jaśniejszych. Fizol Robi Foty
pyzz napisał(a): Właściwie to w sumie nie nabytek, bo sam se to zmajstrowałem, ale zmajstrowałem se alufel... uchwyt do aparatu. Nie jestem przekonany do tego, jak mi wyszło postarzanie, ani, czy w sumie POTRZEBUJĘ w ogóle aby ten aparat miał uchwyt, ale wyszedł naprawdę BARDZO wygodny. (stanu aparatu proszę nie krytykować - chodzi lepiej od większości pachnących nowością cyfraków)
Ale wypas!
Podoba mi się pomysł i wykonanie. Cudny aparat, no bądźmy szczerzy, przy tytanowym Olku praktycznie każda cyfrówka to proteza a nie aparat, zarówno jeśli chodzi o wykonanie, pomiar światła i wizjer. Ależ kolekcjonerski obiektyw do zdjęcia założyłeś Której matówki używasz? Olympus OM System
Właściwie to w sumie nie nabytek, bo sam se to zmajstrowałem, ale zmajstrowałem se alufel... uchwyt do aparatu. Nie jestem przekonany do tego, jak mi wyszło postarzanie, ani, czy w sumie POTRZEBUJĘ w ogóle aby ten aparat miał uchwyt, ale wyszedł naprawdę BARDZO wygodny. (stanu aparatu proszę nie krytykować - chodzi lepiej od większości pachnących nowością cyfraków)
jaskiniar napisał(a): Najważniejsza jest determinacja by użyć japońskiego bagnetu. Ostrość jest rzeczą względną
Ależ nie. Znając sowieckie realia taki bagnet może być niezbędny, by zamontować jakiś cywilizowany obiektyw. "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".