Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Dioda? Tam jest dioda? Ja mam opornik w jakiejś piżamce. Ale może i tu i tu się mylę. Zresztą pewnie na pewno. Za co z tego miejsca przepraszam. To nie herezja. Kiedyś przy Centrze w Poznaniu było laboratorium ogniw, oni produkowali specjalnie do swierdłowska ogniwa złożone z trzech bateri LR9. Dlatego o tym napisałem. Można było nabyć w Foto Kino Film i nikt nie robił rwetesu z powody diody. Zresztą dioda jest pewnie w tym pojemniku na baterie AA. I tu mogłem polec. Ale trzy LR9 to jest jak w banku, i nie prowizorka. Tak było. Jedyna różnica to taka, że, powiedzmy nasze ogniwo byłoby scalone taśmą samoprzylepną, a oryginalne było w termokurczliwej białej koszulce z czerwonymi napisami.
Inaczej rzecz ujmując, dorzucam do pieca, choć nie jestem elektronikiem. Polegam tutaj na DAAD'u i na Tobie Kolego jonasz. Ale jako użytkownik tego światłomierza, mówię czego używałem, gdzie kupowałem. Ogniwo nazywało się 3LR9. I wystarczało na bardzo długo. Ja kupiłem światłomierz w 1989 roku, oryginalne rtęciowe ogniwo wymieniono mi w sklepie na polskie. Bo radzieckie już puchły. I działało toto jeszcze dwa lata temu.
Śrubokręt, wyrywanie spręzynek, bateria - powiedzmy - inna. To według mnie jest prowizorka. Bez obrazy.
Post był edytowany 2016-02-07 22:14:28 przez epoxy1
epoxy1 napisał(a): Za natężenie, w ogniwach kierunek prądu jest stały.
Epoksy dioda za natężenie nie odpowiada i odpowiadała nigdy nie będzie. Dioda odpowiada za charakterystykę napięciowo-prądową ogniwa.
Przepraszam Kolegów, ale tak jak napisałem dioda (element półprzewodnikowy NIELINIOWY) ma za zadanie obniżyć NAPIĘCIE trzech połączonych szeregowo baterii o spadek na złączu - w przypadku diody krzemowej jest to ok. 0,7 V, germanowej ok. 0,3 V. Na wielkość natężenia płynącego prądu nie ma wpływu - decyduje o tym światłomierz. Wracając do informacji o bateriach - istotnie, można "na plaster" zastosować trzy ogniwa pastylkowe, czy jak kto woli guzikowe, ale na światłomierzu jest podane napięcie zasilania: 3 do 4 V. Dlatego właśnie w oryginalnym pojemniku zastosowano diodę krzemową a nie germanową. Prawdopodobnie oklejone plastrem ogniwa będą działać, ale ja nie znoszę prowizorek i dlatego szukałem odpowiedniego ogniwa. Oczywiście każdy "orze jak może" . Przepraszam za nieco przydługi wykład o diodzie, ale ponad 40 lat zajmowałem się zawodowo elektroniką i na herezje reaguję dość gwałtownie, za co z góry przepraszam urażonych . DAAD'u - o E. możemy pogadać - mam jeszcze EXĘ 500 z Pancolarem, której na pewno się nie pozbędę.
epoxy1 napisał(a): Za natężenie, w ogniwach kierunek prądu jest stały.
Epoksy dioda za natężenie nie odpowiada i odpowiadała nigdy nie będzie. Dioda odpowiada za charakterystykę napięciowo-prądową ogniwa. "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Oj ludziska Amerykę odkrywają na nowo ... Do Swierdłowska pasuje bateryjka od kasy fiskalnych , ma odpowiednie napięcie , wystarczy o ile pamiętam podłożyć jakiś 1 grosz i gra muzyka. W battery packu dioda odpowiada chyba tylko za kierunek prądu, co do obniżenia napięcia to nie jestem pewien.
marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
TRZY BATERIE L1560/ R625/ LR9/ 625A/ PX625A ustawione w stos stanowią ogniwo do swierdłowska. Są ogólnodostępne. Zestawiamy trzy sztuki, owijamy taśmą samoprzylepną, pakujemy do swierdłowska i na cztery lata problem zasilania z głowy.
Ten konkretny typ baterii występuje pod symbolami:
Mój kolejny zabytek, choć w pełni sprawny - Swierdłowsk 4. Posiadłem go dwa tygodnie temu wraz z pojemnikiem na trzy bateryjki AA z diodą krzemową wewnątrz, połączoną szeregowo z bateryjkami. Daje 0,7 V spadku, czyli tyle, ile trzeba. Ponieważ światłomierz plus pojemnik z bateriami to trochę dużo - rozmiarowo i wagowo - postanowiłem poszukać odpowiedniej bateryjki do wnętrza. Dziś na Wolumenie kupiłem pokazane ogniwo 3,6 V o średnicy 14,5 mm i wysokości 25 mm. To o 1,5 mm za dużo, więc rozebrałem światłomierz, żeby zmienić potężną sprężynę minusową na coś cienkiego - może folię? Zostawiłem to sobie na później, tutaj chcę pokazać sposób rozebrania światłomierza bez pogięcia miękkiej blaszki , zasłaniającej śrubki. Do komory baterii wcisnąłem uchwyt śrubokręta i trzymając światłomierz w lewej ręce, prawą nacisnąłem (z czuciem!) śrubokręt w dół, a pomocniczka, czyli córka wcisnęła ostrze nożyka pod blaszkę, odchyloną leciutko dzięki naciskowi. I już! Przy okazji na zdjęciach widać miejsca smarowania klejem, co może pomóc naśladowcom. W. PS. Nigdy dotąd nie korzystałem z fotosika - następnym razem nie będę ładował pełnych zdjęć - przepraszam i dziękuję za cierpliwość! Jonasz.
Post był edytowany 2016-02-07 18:30:28 przez jonasz
hagakure napisał(a): a skąd wytrzasnąłeś taką śrubkę? pytam, bo co by nie mówić, jednak dodatkowy chwyt robi robotę (miałem w AE-1 PROGRAM, to wiem jaka jest różnica bez i z chwytem), oryginalny kosztuje chore pieniądze (świńska grypa, zika, te sprawy), a taki to można sobie w długie zimowe wieczory wystrugać. no, może mniejszy.
Se dobrałem imbusową śrubkę i ją skróciłem do wymaganej długości przy pomocy piłki i pilniczka. W OM-4 ten gwint tego zwykłe M3. Takie same M3, jakie w PCtach stosuje się do skręcania obudowy. Fizol Robi Foty
espresso napisał(a): Planuje ktoś taki nabytek? Jedna zabawka załatwia wszystko od 35mm do 4x5.
Cena szalona. Sam ostatnio myślałem, aby coś podobnego zmontować. Od dołu podświetlarka z dobrą lampą, a reszta jest dość prosta. marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
pyzz napisał: 2. Jak pisałem, wcale nie jestem przekonany, czy tego potrzebuję. Za to wypełniłem swoją zachciankę wypróbowania sobie co to daje, zrobienia takiego cusia lepiej niż producent i wykorzystania tego gwincika do przykręcania gripa. Gupie i co z tego :P
a skąd wytrzasnąłeś taką śrubkę? pytam, bo co by nie mówić, jednak dodatkowy chwyt robi robotę (miałem w AE-1 PROGRAM, to wiem jaka jest różnica bez i z chwytem), oryginalny kosztuje chore pieniądze (świńska grypa, zika, te sprawy), a taki to można sobie w długie zimowe wieczory wystrugać. no, może mniejszy. we came to wreck everything, and ruin your szambo.
mrek napisał(a):Ja podpowiem inne rozwiązanie, które zastosowałem. Kupujemy za grosze nie działający widner do OM. Odrywamy od niego pojemnik na baterie, wybebeszamy silnik. Zostaje dolna blacha ze śrubą mocującą i uchwytem. Powstaje piękny grip dzięki któremu mamy pewny uchwyt dla tego małego korpusu.
No, ja miałem i windera. Ale ten grip to jest wygodny aż do chwili, gdy chcesz nacisnąć guzik punktowego światłomierza (co jest GŁÓWNYM powodem mej miłości do tego aparatu). Nagle się okazuje, że musisz se rozerwać błonę pławną pomiędzy palcem wskazującym, a środkowym. To nie przypadek, że w mojej wersji ten uchwycik zaczyna się niżej Fizol Robi Foty
Dobra, ja nie chcę się tu pożreć ze wszystkimi o to który aparat lepszy i udowadniać rzekomą wyższość jednego nad drugim, z których OBA mają dobre. Tylko jedna uwaga:
Polon napisał(a): (bardzo jasna i drobnoziarnista matówka Lumi Micron)
Ta matówka lumi mikron to jest właśnie typowa współczesna matówka, jakie dają w standardzie do wszystkich autofokusów i DSLRów. I do jest właśnie rodzaj matówek, której radzę unikać, jak się ma jasne obiektywy. Z powodów, jak opisane. Fizol Robi Foty
Fantastyczny wizjer jest też w pentaxie me super, ale nie wiem jak plasuje się w powyższym zestawieniu. Pamietam jedynie, że wśród zachwytów nad me super na forum pentaxa, pojawiały się zdradzieckie sugestie, że w jakichś Olkach są jeszcze lepsze...
Tak jest, Pentax'y ME Super oraz MX mają wizjery giganty. Są równie wielkie jak te w Olkach OM1/OM2, tylko z trochę mniejszym pokryciem kadru (trzeba pamiętać przy kadrowaniu o tych kilku procentach przy krawędziach), mają także jakby inną fakturę ziarna na matówce, wydają się odrobinę ciemniejsze? Ale to są różnice kosmetyczne. Tak czy siak są ogromne. Olympus OM System