Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
implicite napisał: To jest zdanie wartościujące, a nie logiczne.
Skoro zdanie nie ma sensu, to gdzie tu wartość?
Nie mieszaj porządków. Czym innym jest wartość zdania, którą zapewne masz na myśli, a czym innym wartość wyrażona w zdaniu.
Sens logiczny nie jest jedyny możliwym. Gdyby tak było nie byłaby możliwa na przykład metafora lub jeden z najcudowniejszych wynalazków w języku, czyli hiperbola.
Zdanie "Bóg istnieje" nie ma sensu logicznego, co nie znaczy, że jest bezwartościowe. Wstęp do wątpienia
jac123 napisał: Wiem, wiem ,tak tylko się droczę :-).
Aczkolwiek zdanie: 'To go stawia o wiele wyżej od wszystkich, którzy głoszą 'pewność.' nie ma żadnego uzasadnienia.
Jakieś ma, ale żadnego pewnego.
Nikt nie ma racji, ale jeżeli jesteś jedynym w mieście, który potrafi się do tego przyznać, czujesz się w jakiś sposób wybrany. Nawet, jeżeli nie ma to logicznego uzasadnienia. Wstęp do wątpienia
implicite napisał(a): Nikt nie ma racji, ale jeżeli jesteś jedynym w mieście, który potrafi się do tego przyznać, czujesz się w jakiś sposób wybrany. Nawet, jeżeli nie ma to logicznego uzasadnienia.
A czujesz się wybranym jedynie z tego powodu, by mieć dobre samopoczucie. Dla mnie dobre samopoczucie, więcej jest warte od tego, by mieć rację.
Ale to chyba jest zbyt logiczne, więc pewnie nie ma co się nad tym zastanawiać. "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
RagnarokIII napisał(a): I tu nie wiem o co chodzi...Hmmm?
Wnoszę, że Jackowi o Kierkegaarda nie chodziło. Bo On znaczy Kierkegaard, dawno był zeszedł. "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Dostałem ostatnio broszurę zamówioną czas temu na amazonie, Fischer vs Spassky, The World Chess Championship Match 1972, które to mistrzostwa odbyły się w Reykjawicku. Adnotacje serbskiego arcymistrza Svetozara Gligoricia.
bavarsky napisał(a): Dostałem ostatnio broszurę zamówioną czas temu na amazonie, Fischer vs Spassky, The World Chess Championship Match 1972, które to mistrzostwa odbyły się w Reykjawicku. Adnotacje serbskiego arcymistrza Svetozara Gligoricia. Relacja obejmuje 21 meczy.
Pasjonowaliśmy się tym pojedynkiem kibicując Bobbiemu Fischerowi za co o mało nie wyrzucili nas ze szkoły. Taką ciekawostkę wtedy zasłyszałem. Fischer będąc w Reykjaviku zadzwonił do kolegi, telefon odebrała córka i powiedziała Bobbiemu gdzie należy szukać ojca. Bobby nie znał tamtejszego języka, zapamiętał informację córki, przekazał tłumaczowi i w ten sposób dowiedział się gdzie przebywa jego kolega. co robią dorosłe dzieci bez kontroli
marek1953 napisał(a): Pasjonowaliśmy się tym pojedynkiem kibicując Bobbiemu Fischerowi za co o mało nie wyrzucili nas ze szkoły. Taką ciekawostkę wtedy zasłyszałem. Fischer będąc w Reykjaviku zadzwonił do kolegi, telefon odebrała córka i powiedziała Bobbiemu gdzie należy szukać ojca. Bobby nie znał tamtejszego języka, zapamiętał informację córki, przekazał tłumaczowi i w ten sposób dowiedział się gdzie przebywa jego kolega.
Dialog miedzy Bobbym Fischerem a arcymistrzem Vlastimilem Hortem podczas turnieju w Siegen w roku 1970.
Hort po 44 posunieciu proponuje : " Nie wiem kto ma lepszą pozycję, Bobby, ale proponuję remis "
" Ja też nie wiem kto ma lepszą pozycję , ale mam przewagę pionka " odpowiedział Fischer, odmawiając .
Bobby wygrał tę partię po 92 posunięciach.
( za Andrew Soltis " Bobby Fischer Warszawa 2004 Wydawnictwo RM s. 14)
RagnarokIII napisał: I tu nie wiem o co chodzi...Hmmm?
Wnoszę, że Jackowi o Kierkegaarda nie chodziło. Bo On znaczy Kierkegaard, dawno był zeszedł.
Jest taka możliwość jeśli byłaby to zwada filozoficzna wyrażona w jakimś eseju lub coś na podobieństwo.
Ale też jest logiczna możliwość że chodzi o zwadę Jacka z samym sobą.
Jak już gdzieś wspomniałem, piszę mętnie i zawile. Może ten cytat nieco rozjaśni moją myśl:
"Jest tylko jeden sposób, żeby ustrzec się przed chorobą na mądrość. Należy za wszelką cenę chronić swoją niedojrzałość dzięki której wiemy, że siedzi w nas jeszcze człowiek. To właśnie ona zapewnia nam tę odrobinę godności wypływającej z przekonania, że nie daliśmy się zdemoralizować perspektywie własnej doskonałości." Wstęp do wątpienia
U mnie z nowości Bergheil 9x12 z początków produkcji, niestety 2 kasety ma tylko i bez wkładek, więc na test przyjdzie chwilę poczekać. Jakby ktoś miał zbędne kasety Voigtlandera, to chętnie się machnę na jakieś inne lub odkupię.
ciekawe co na nich? Sam na poczatku uzywalem tego typu albumow, do momentu jak sie zorientowalem, ze negatywy tak przechowywane mocno sie brudza i na dodatek latwo sie rysuja. O ile dobrze pamietam byly tez na filmy 120.