Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
W Lublinie jest sklep z niepotrzebnymi rzeczami a w nim min książki po 1 zł i jakieś stare, niepotrzebne aparaty fotograficzne. T.Cyprian - Fotografia technika i technologia W.Żdżarski -Fotografujemy Zorką a to sprzęt za 20zł, już po wyczyszczeniu i nasmarowaniu
Świecić na 80 a do tego rodinal 1+40, 10 minut, 20*C. Zrób tak pierwszy film, zobacz jak wyjdzie i wprowadź ewentualną korekcję czasu +/- 1 minuta, ale 10 powinno być ok.
ED doda że możesz też spróbować w 18 stopniach (1+40), przy starych filmach obniżenie temperatury czasem pomaga, wtedy czas wyniesie 12'30''.
O choroba, ten to rzeczywiście był wart 150,- a nawet więcej Zwłaszcza że to żaden ZeissIkon a oprócz wartości stricte kolekcjonerskiej znalazłyby się jakieś walory użytkowe Dobrze że rzadko zaglądam na te aukcje bo chałupa by mi chyba pękła.
Aczkolwiek chciałem wiedzieć, jakie konkretnie mieszanie przy przepisie Kuby.
Prawda jest taka, że należy wypraktykować wywoływanie każdego filmu z odpowiednim wywoływaczem i nie ma od tego ucieczki Dlatego najważniejsze są zasady ogólne, które dają dobry punkt wyjścia Potem wszystko zależy od wypracowania stałego sposobu postępowania, który daje powtarzalność rezultatów.
Otóż to Fotomanku, otóż to. Jakieś ogólne wskazówki trzeba mieć, a przy nieco już podstarzałym materiale będą pewnie jakieś odchyłki od Jakubowej normy, do skorygowania oczywiście.