Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
WoWa napisał(a): Wiesz - to kwestia wyboru i decyzji, co jest ważniejsze.
Nie, to miękkofajarstwo. To że żona jest ważna okazywać można nie tylko podkulonym ogonem ;]
Ciekawe co byś zrobił gdybyś pewnego dnia zobaczył w kuchni pełny zestaw "kitchenaid"? Do tej pory nie wiem ile kosztowały opłaty celne + VAT, nie chcę wiedzieć! Takich pierdółek jak zdalnie sterowany napęd bramy albo automat do pieca c.o. nawet nie ma co wspominać. Pieniądze wyrzucone w przysłowiowe błoto. co robią dorosłe dzieci bez kontroli
marek1953 napisał(a): Takich pierdółek jak zdalnie sterowany napęd bramy albo automat do pieca c.o. nawet nie ma co wspominać. Pieniądze wyrzucone w przysłowiowe błoto.
Psia kość tzn. koło mnie mnóstwo błota Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
O, a ja zajrzałem do skrzynki pocztowej proforma i wczoraj wysłany zakup dotarł do mnie dziś, a nie jak myślałem, że dotrze przed sylwestrem I to na legalu....żona nie podziela zachwytu ale widać było potrzebne i co najważniejsze niedrogie No i to oczywiście ostatni zakup w tym roku
Rodzina znalazła w gratach. Działa, wygląda na to, że trzyma czasy i jest tak cichy, jak po prostu nic. Jeszcze nie wiem, jak ze szczelnością mieszka i krótkimi czasami.
analogowiec napisał(a): Fajny aparacik. To chyba małoobrazkowy Welti?
Jep!
Janeq-2010 napisał(a):
pyzz napisał(a): ... jest tak cichy, jak po prostu nic.
No cóż, migawka centralna tak ma.
Też nie każda. Ta jest wyjątkowo cicha jak na centralną. Mam Fuji GS645 i jego migawka to straszny klamot przy tym, choć też centralna. Fizol Robi Foty
pyzz napisał(a): Jeszcze nie wiem, jak ze szczelnością mieszka
To łatwo sprawdzić: wsadzasz do mieszka żarówkę świecącą (25-40W) i patrzysz czy są prześwity. Może być też latarka LED. Łatałem tak kiedyś jakiś mieszek i się udało.
Dziś (całkiem przypadkiem) kupiłem swoją pierwszą lustrzankę średnioformatową, dwuobiektywową. Jest to Wardflex II, który przeszedł dokładny przegląd i został przesmarowany przez mechanika starej daty. Aparat odkupiłem za 300zł, co nie jest jakąś wysoką ceną, jak za aparat w takim stanie. Film już założyłem, może uda mi się zrobić nim jakieś ciekawe zdjęcia.