Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
zaraz się ktoś czepi, że nie adapter, tylko gramofon.
ja bym sobie nawet kupił gramofon, amplifajer i w ogóle, ale mi się amfitony nie zmieszczą w salonie. a ojciec nalega, żebym sobie w końcu zabrał te cholerne amfitony. ale co ja mogę?
yoonson napisał(a): a wiesz Sylwia jakiego wścieku dostaję na płyty winylowe? jakbym nie czyścił - zawsze jakiś pyłek kurzu się przypałęta, cholera!
haha a wiesz jaki ja mam wsciek na adapter meza? Kupil sobie pokrywe akrylowa poniewaz ksztaltu jest nietypowego ten jego adapter a ja pisze mu na nim rozne informacje kiedy gromadzi sie na tym kurz - te sprawy bardzo kurzobierne sa - wrrrr a ja powiedzialam, ze nie dotykam sprzetu mezowego- bardzo mi to ciezko przychodzi bo wiaodmo pylki kurzu sa moim wrogiem.
to masz fajnie ze masz miejsce n postawienie bo ja mogę sobie pozwolić na takie grajka https://www.facebook.com/pages/Przemyslaw-Zorylo-Photography/103356886508906?fref=ts
RagnarokIII napisał(a): Mozna dorobić. Rusz głową to dasz radę.
Będę kombinował, ale z moimi narzędziami precyzyjnymi w formie śrubokręta będzie trochę ciężko - szczególnie z mocowaniem, chyba że jakimś lepszym superglutem - ale bedę próbował
Janku: oczywiście też nie mam, ale ja raczej z lampą nie będę używał.