Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Janeq-2010 napisał(a): Dobry stary towarzysz... A sentyment każe odpalić kilka rolek. Może w temacie żeglarskim? Jeśli pozwolisz... Pozdrawiam (poprzez klapnięcie lustrem), Janeq
Jak nie jak tak, nad wodą każdy sprzęt jest dobry. "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Darku, Wiesz dobrze, że to sentyment do tej marki Klin jest krzywy, a może lustro ni trzyma kątów? Ale matówka duuużo jaśniejsza niż w 12xp i lepiej widać. Trzeba uważać z obiektywami bez opcji 'manual', bo nie będzie działało. A w dodatku Zenek 18 kopie jak dziki afrykański bawół Nie wspomnę nawet o wadach, niedoróbkach i średniowieczu w odniesieniu do ówczesności. Dobry stary towarzysz... A sentyment każe odpalić kilka rolek. Może w temacie żeglarskim? Jeśli pozwolisz... Pozdrawiam (poprzez klapnięcie lustrem), Janeq Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Janeq-2010 napisał: Mam już Zenita 18 z Zenitarem-ME1 1,7/50
miałem kiedyś dziewiętnastkę. taki se. znaczy w porównaniu z Z 12-2 był spoko, ale poza tym, taki se. na przykład ciemna, niebieskawa matówka, masakra! no ale były plusy. aparat był tak brzydki, że mogłem spokojnie i bez obaw fotografować nocą w Nue Sandez.
A mój ma jasną matówkę z klinem i czas 1/2000; zaś Zenitar ma światło f1,7 Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Janeq-2010 napisał: Mam już Zenita 18 z Zenitarem-ME1 1,7/50
Nie kupię nawet za darmo. Powód: nie lubię ruskich!
miałem kiedyś dziewiętnastkę. taki se. znaczy w porównaniu z Z 12-2 był spoko, ale poza tym, taki se. na przykład ciemna, niebieskawa matówka, masakra! no ale były plusy. aparat był tak brzydki, że mogłem spokojnie i bez obaw fotografować nocą w Nue Sandez.
sledziów nim wbijać nie idzie, ma plasticzny spód i górę. co więcej kontakt z podłogą może spowodować awarię, polegającą na odkształceniu się zębatek naciągu - wiem bo przerobiłem.
pyzz napisał: Hehehe... ja używam takiej po tacie co jest firmy Gilette i jest prawie taka sama. I się okazuje, że co stal, to nie plastik. :P
zasadniczo to chromowany mosiądz. ale poza tym to racja, to jest patent gilette, jak zresztą całą idea bezpiecznej brzytwy (safety razor).
Pet napisał: Kozacy polewający sobie ryje naftą, którą następnie podpalali, a następnie dławili płomienie przygotowanym zawczasu wilgotnym ręcznikiem, są rozczarowani Twoją postawą
a wiesz co ja, potomek Złotej Ordy sądzę o tych chamach zaporoskich? zresztą vive wersal.
weesee napisał: ha, przyda się, w poniedziałek na rozmowę o pracę idę. tylko dlaczego moja obecna konfiguracja jawi sie ciemnopomarańczowo?
zapuść na szybko wąsiska a la diadia Siopa, znaczy Stalin, widzę, że na wykresie są zieloniutkie.
rbit9n napisał(a): naprawdę polecam. do tej pory miałem tylko złe doświadczenia z wizametem oraz średnie z plastikiem wilkinsona. ta maszynka dosłownie pieści skórę. jak mi się znudzi ten timor, kupię sobie muehle r89, o taką:
Kozacy polewający sobie ryje naftą, którą następnie podpalali, a następnie dławili płomienie przygotowanym zawczasu wilgotnym ręcznikiem, są rozczarowani Twoją postawą
'krwawa Rawa' - ktoś pamięta? Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
rbit9n napisał(a): naprawdę polecam. do tej pory miałem tylko złe doświadczenia z wizametem oraz średnie z plastikiem wilkinsona. ta maszynka dosłownie pieści skórę. jak mi się znudzi ten timor, kupię sobie muehle r89, o taką:
Kozacy polewający sobie ryje naftą, którą następnie podpalali, a następnie dławili płomienie przygotowanym zawczasu wilgotnym ręcznikiem, są rozczarowani Twoją postawą