Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Ja też czasami coś zalicytuję. Najgorzej jak wygram... Trzy kamery filmem załadowane, 20 rolek czeka na lab... A głównie telefonem pykam. Przez analoga lubię popatrzeć, ale musi być z filmem. Inaczej nie smakuje. To choroba aparatowa.
"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Perkoz_1 napisał(a): Serce się raduje jak się takie cudeńka od tułaczki po rupieciach uratuje. I zastanawia się człek co homo sapiens z lat 60 i 70 - tych miał w sobie, że potrafił tak piękne i bezkompromisowe technologicznie i estetycznie rzeczy robić.
To święta prawda. A ja uratowałem od tej tułaczki cuś takiego:
No cóż, zawsze chciałem mieć taką Retinę, tylko albo stan zachowania, albo cena zupełnie mi nie odpowiadały. No i wreszcie się udało, choć aparacik wyposażony jest jedynie w najprostszy obiektywek typu Tessar. Nie szkodzi. Jest wystarczający, że tak powiem.
Mojemu analogowemu Pentaxowi 645N dokupić młodszego brata i cyfrowego 645D przygarnełem. Szklarnia ta sama. Tym sposobem definitywnie (prawie) odchodzę od małych obrazków. W cyfrze i analogu.
Perkoz_1 napisał(a): EL-ka też może pracować bez baterii. Prund jest potrzebny tylko do światłomierza, nota bene świetnie wyglądającego i niesamowicie intuicyjnego.
Zaiste piękna sztuka i wiele wytrzymuje. Nikkormaty miała wyprawa Koperskiego (?) na Syberię. Jako jedne z nielicznych dawały radę niskim temperaturom.
marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Serce się raduje jak się takie cudeńka od tułaczki po rupieciach uratuje. I zastanawia się człek co homo sapiens z lat 60 i 70 - tych miał w sobie, że potrafił tak piękne i bezkompromisowe technologicznie i estetycznie rzeczy robić. Przedstawiam mój najnowszy nabytek: pierwszą lustrzankę elektroniczną Nikona z lat 1972 - 1976 czyli Nikkormat EL z obiektywem Zoom - NIKKOR Auto 1:3.5 f = 43mm ~ f = 86mm Nippon Kogaku Japan. Stan techniczny i wizualny kompletu - celujący.
bolas napisał(a): U mnie długo oczekiwane dwuokie bydle
Mi w ręce jakiś czas temu wpadła Jaśka D z Yashinonem. I powiem obiektywnie, że obraz w kominku ładniejszy niż w cordzie II. Pomimo wymiany lustra i matówki od Ricka.
Zdjęć nie dam, bom zaległ, złożony niemocą ale pochwalę się: PORST Reflex M-CE, uratowany od zagłady. W tej chwili sprawny w 100% aczkolwiek matówka zapaproszona. Ale ten typ tak ma, bo to są dwie warstwy plastyku, otwarte dla wskazówki światłomierza. Ciężki, wzbudzający zaufanie aparat.