Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
to chochlik drukarski. przysiągłbym, że pisałem na jakiś temat.
janus napisał: Nie ma to jak ksztaltna pupa zamiast pointy. Na miejscu administratora zamknalbym ten watek, gdyz kwintesencja naszych pogladow na estetyke zostala niniejszym lapidarnie ujeta.
napisałbym coś na ten temat, ale znów wyjdzie nie na temat.
Nie ma to jak ksztaltna pupa zamiast pointy. Na miejscu administratora zamknalbym ten watek, gdyz kwintesencja naszych pogladow na estetyke zostala niniejszym lapidarnie ujeta.
A Pan niech zamilknie, bo mi tu Pan caly ekran zaczka. Juz teraz nie widze roznicy pomiedzy koparka a lopata.
PS: Dylemat Huberta brzmial zdaje sie: "Koparka czy wywrotka". Zadny [czyt. rzondny] wypiekow na twarzy czytelnik moze sobie latwo wyguglac, jak to ze lnem bylo.
Poza wszystkim (i tu niestety obnizam abstrakcyjny lot) okladka ksiazki jest po niemiecku. Czyzby jej zawartosc istotnie byla w hiszpanskim jezyku? Ladna heca. Mam nadzieje, ze Niemcy nie zrobili podobnego psikusa z innymi klasycznymi dzielami niemieckiej literatury, bo wowczas "Fausta" w oryginale nalezaloby czytac w jezyku Cervantesa, o rety.
Adriano napisał(a):Są niestety dwa zdjęcia rodziców z martwymi dziećmi na kolanach...Na sąsiadującej stronie są akty...dość niefortunnie ktoś to poskładał.
rbit9n napisał(a): e, to proste. starożytni fotografowie wywodzili się z klasycznie kształconych malarzy. najczęściej. potem dołączyła arystokracja, która chciała tym malarzom dorównać, a potem plebs. poza tym w początkach fotografii, autorzy chcieli udowodnić światu artystycznemu, że nie są zwykłymi pstrykaczami, a ahtystami. także tego.
Ta wypowiedz byla kompletnie nie na temat.
Moim zdaniem całkiem na temat i z sensem i zgodnie z prawdą.
A co do wyższości świąt kolego daavith to ten temat już tu rozwałkowaliśmy wielokrotnie aż do zarzygania.
rbit9n napisał(a): e, to proste. starożytni fotografowie wywodzili się z klasycznie kształconych malarzy. najczęściej. potem dołączyła arystokracja, która chciała tym malarzom dorównać, a potem plebs. poza tym w początkach fotografii, autorzy chcieli udowodnić światu artystycznemu, że nie są zwykłymi pstrykaczami, a ahtystami. także tego.
e, to proste. starożytni fotografowie wywodzili się z klasycznie kształconych malarzy. najczęściej. potem dołączyła arystokracja, która chciała tym malarzom dorównać, a potem plebs. poza tym w początkach fotografii, autorzy chcieli udowodnić światu artystycznemu, że nie są zwykłymi pstrykaczami, a ahtystami. także tego.