Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie: Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek
Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
janiepokorny napisał(a): To i ja się pochwalę nabytkiem z przed kilku dni: Drugie szkło to 'zenon' 75 f 2.8 MC, całość nabyłem barterem za znienawidzone przeze mnie szkło 'Canon' 50 f 1.4 + osłona tulipan.
to teraz sprawdź czy ci się lustra zgadzają. Jak nie to na góre matówki widać dwa obrazy jak w dalmierzu
czarnobialykwadrat napisał(a): to teraz sprawdź czy ci się lustra zgadzają. Jak nie to na góre matówki widać dwa obrazy jak w dalmierzu
Wszyściuteńko wysprawdzane, wychuchane, czyściusieńkie, lalunia działa malinowo, lustra chodzą idealnie na matówce jeden obraz, nic nie nałożone. Obydwa szkła jak nowe, żadnych śladów grzyba o paprochach mowy tutaj nie ma bo szkła zamknięte. Od 60-tki synchro odpala lampę na całej klacie, w komplecie mam jeszcze pierścienie macro. Na razie jestem happy, T-max już w kasecie popstrykamy, wywołamy to się pochwalimy. Najbardziej mi się dźwięk tego kłapaka podoba...
levis napisał(a): Ja wczoraj nabyłem okazyjnie coś takiego:
Fiufiu... No ladnee cackooo To je na doppel8 film?
Witojcie Wodzu Zgadza się, 2x8. Już mam kilka filmów naszykowanych, zabiorę to kuromysło na najbliższe Dzikowisko na jakim będzie dane mi być Projektor RUŚ już jest, koreks może będzie niebawem, chemię się poskłada i będzie film jak z lat produkcji naszych pupili. Kolejne pokolenia Junakowców się będą zastanawiały 'co to za materiał???'
Kolejny wynalazek w moich rękach: Jedyny model Olympusa AF z wymiennymi obiektywami - Olympus OM-707 (OM-77 AutoFocus) Akceptuje obiektywy AF i manualne Olympusa. Automat z korekcją programu: program ustawia ekspozycję powiedzmy: 1/125-8 a my suwaczkiem możemy to korygować w jedną lub drugą stronę zmieniając jednocześnie czas i przysłonę, np. 1/250-5.6 ect lub 1/60-11 ect(oczywiście uwzględniając wartości pośrednie). Z manualnymi obiektywami Zuiko jest preselekcja przysłony. Zamiast opcji manualnego ustawiania ostrości, jest opcja PF (PowerFocus) - znany z Olympusa OM-101 (wyprodukowanego zresztą 2 lata później w 1988 roku). Po przełączeniu na body z AF na PF ostrość ustawia się tym samym suwaczkiem co korekcję programu. Ot, takie dziwactwo, które można postawić obok Canona T80 - ja oczywiście zrobię nim kilka rolek
Fakt, wynalazek ale mając na uwadze szkła jakimi ten system dysponuje, powinien produkować całkiem poprawne obrazki. Szkoda że ja się powoli odżegnuję od małego obrazka.
janiepokorny napisał(a): Fakt, wynalazek ale mając na uwadze szkła jakimi ten system dysponuje, powinien produkować całkiem poprawne obrazki. Szkoda że ja się powoli odżegnuję od małego obrazka.
Na razie mam AF 35-70, może dokupię szerokokątny Zuiko jak mi się aparat spodoba. Też bym się chętnie odżegnał, ale w tej chwili to niestety jedyna opcja dla mnie oprócz prostych średniaków z których czasem korzystam.
Na razie mam AF 35-70, może dokupię szerokokątny Zuiko jak mi się aparat spodoba. Też bym się chętnie odżegnał, ale w tej chwili to niestety jedyna opcja dla mnie oprócz prostych średniaków z których czasem korzystam.
Nieraz prosty średniak daje więcej satysfakcji niż wypasiony malczan. powoli dojrzewam do decyzji o wywaleniu całego swojego arsenału na alledrogo i zakupie czegoś średniego z syfrową dupką ale poglądy mam jeszcze nieskrystalizowane.