Witam
Od dłuższego czasu użytkuje Minoltę 9000 z motorem MD90. Aparat sprawuje się dobrze przy współpracy z silnikiem. Bez kłopotu osiąga 5 kl/s, AF funkcjonuje. Więc w czym problem? A więc po odpięciu MD90 i pracy na ręcznym naciągu lustro ma tendencję do pozostawiania w stanie podniesionym
. Jego powrót następuje dopiero po ponownym naciągnięciu migawki dźwignią naciągu. Wygląda to tak jak w Psixie gdzie nie ma samopowrotnego lustra... Czasem lusterko ładnie wraca do swego właściwego położenia po ekspozycji. Gdy podepnę MD90 problem znika całkowicie gdyż winder automatycznie naciąga mechanizm migawki i przesuwu, a lustro się go w pełni "słucha" i aparat działa 100% sprawnie. Dlatego chciałbym prosić o radę czy jest sens brać się za ewentualny serwis (tu problem bo 9000-ka to już old model) czy po prostu z tym żyć (przy wkurzającej świadomości, że coś nie jest całkiem ok)
Minolta 9000 - lustrzany kłopot
SA
Sanrideau
• 03-10-2010 12:51
Komentarze
KF
kfaczorek
03-10-2010 16:09
SA
Sanrideau
03-10-2010 17:53