Awatar janus

Osiołkowi w żłobie leży...

janus 29

Zbliża się pora zimowych Świąt, a co za tym idzie dylematów związanych z wydawaniem pieniędzy, których nie mamy.

Otóż mam dziewczynę. Nie na tym jednak polega mój dzisiejszy dylemat. Chciałbym kupić jej aparat. Tradycyjny. Kwadratowy.

Do wyboru mam:
1) prastary model Rolleifleksa Standard z Tessarem 3.8 (bez bagnetu)
2) czy też nowszy (o jakieś dziesięć lat) model Rolleicorda z Triotarem 3.5 i bagnetem I. Oba są - załóżmy - w porównywalnym stanie technicznym.

No więc jak? Zapraszam do dywagacji.

Odpowiedzi 29

Awatar stereo
stereo

Ja ostatnio na urodziny zafundowałem moskwę 4 - można robić kwadrat, a uciechy dużo



http://fotostopowicz.blogspot.com/
Awatar janus
janus

Ech, nie, Holga odpada. Chodzi mi jednak o coś poważniejszego, coś, co miałoby większe możliwości.

Ten Itoflex ładnie odnowiony, ale chyba nie ma korekty poliraksy, co?

Poza tym nie napisałem, że bagnet I Rolaja miałby tę przewagę, że dziewczyna mogłaby ode mnie brać filtry, bo posiadam.

Chodzi mi głównie o to, jak może wypaść porównanie: (przedwojenny) Tessar kontra (powojenny) Triotar.

Post był edytowany 2010-10-02 00:09:48

Awatar hobbes
hobbes

janus napisał(a):
Może nie dopowiedziałem, ale ona sama deklaruje miłość do kwadratu. To znaczy do mnie do kwadratu, oczywiście. Tak czy owak, wiem, że będzie bardzo rada, jeśli takie cacko dostanie.


A popacz na to..

Awatar babcia
babcia

to kup Holge- ja jestem zadowolona, w torebce tak nie ciazy
Chyba, ze ma bardziej powazne plany wzgledem aparatu

Awatar janus
janus

Może nie dopowiedziałem, ale ona sama deklaruje miłość do kwadratu. To znaczy do mnie do kwadratu, oczywiście. Tak czy owak, wiem, że będzie bardzo rada, jeśli takie cacko dostanie.

Awatar babcia
babcia

moj brat powiada-kupuje to co ewentualnie pozniej bede mogl odebrac

Awatar voovoo2
voovoo2

Rozumiem,że chciałbyś jej kupić aby miała Ci co dać

Awatar hobbes
hobbes

janus napisał(a):
Zbliża się pora zimowych Świąt, a co za tym idzie dylematów związanych z wydawaniem pieniędzy, których nie mamy.

Otóż mam dziewczynę. Nie na tym jednak polega mój dzisiejszy dylemat. Chciałbym kupić jej aparat. Tradycyjny. Kwadratowy.

Do wyboru mam:
1) prastary model Rolleifleksa Standard z Tessarem 3.8 (bez bagnetu)
2) czy też nowszy (o jakieś dziesięć lat) model Rolleicorda z Triotarem 3.5 i bagnetem I. Oba są - załóżmy - w porównywalnym stanie technicznym.

No więc jak? Zapraszam do dywagacji.

Wiek to nie kryterium - tylko stan i przez kogo iyak iyak.. były używane! Ja bym z tego wszystkiego wybrał Minolte Autocorda albo Yaśkę 635, o! Chyba że chodzi o gadżet i prastarość..

Awatar bolas
bolas

Ja bym brał fleksa, pod warunkiem że ma korbę ... jak nie ma i to starszy model z gałkami, to raczej corda. O wiele łatwiej też kupić akcesoria na bagnet I niż na wciskane 28,5 (jak w starych Rolleiflexach i Rolleicordach).

Post był edytowany 2010-10-01 23:05:44



Łódź okiem przechodnia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.