Awatar jarecki

rossmann

jarecki 52

Z przykrością muszę donieść że w rossmanie zaczęli robić analogowe zdjęcia na cyfrowym minilabie. Wczoraj odebrałem odbitki i jakoś mi dziwnie wyglądały,tak jakoś cyfrą zajeżdzały, odwracam na drugą strone, a tam nadruk D-LAB 2. Czy ktoś wie gdzie w Gdańsku można zrobić analogowe powiększenia za rozsądne pieniądze?

Odpowiedzi 52

Awatar wally
wally

filozof97 napisał(a):
A masz nalepki po niemiecku czy nie? Bo moje mają.

Chodzi Ci o naklejkę 'Dia mit/ohne Rahmen' ? Mam takową.
Z tego co wiem wszystkie pozytywy wysyłają właśnie do Cewe do Kędzierzyna-Koźle.

Awatar wally
wally

Slajdy właśnie wróciły z Rossmana (CEWE). Wszytko OK, ładnie zapakowane.
Tak więc jak dla mnie wszystko OK, ale pewnie ryzyko związane z wywoływaniem w rossmanie jest.

Awatar czmielek
czmielek

Wielebny napisał(a):
Push i pull proces też jest możliwy w Domowym C41 czy to już zakrawa o arkana magii?


Żadnej magii nie ma zaleznie od chemi wydłuza się lub odpowiednio skraca czas wołania i tyle.

Post był edytowany 2013-12-11 20:17:09



http://czmielek.wix.com/chmielewski
Awatar wally
wally

No to nieciekawie to wygląda. Trochę mnie straszycie bo czekam właśnie na odebranie slajdów...

Awatar Wielebny
Wielebny

Push i pull proces też jest możliwy w Domowym C41 czy to już zakrawa o arkana magii?

Awatar Wielebny
Wielebny

czarnobialykwadrat napisał(a):
a ja sobie sam wołam i jak laborant spierdoli to mam tylko do siebie pretensje ;]


W procesie C41 też ?

Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

a ja sobie sam wołam i jak laborant spierdoli to mam tylko do siebie pretensje ;]

Awatar wosk
wosk

SQ6GIT napisał(a):...Podsumowując - jak masz materiał niskiego ryzyka, można się kusić na oszczędność paru złociszy. Jak masz coś, czego straty możesz żałować, to lepiej się zastanowić.

Popieram - ostatnio (listopad tego roku) też miałem przejścia z Rossmanem. Została zniszczona rolka średniej Portry - wygląda jakby ktoś przepuścił ją przez sieczkarnię - poszarpana, rysy, ubytki emulsji...żal
W ramach rekompensaty zaproponowano mi rabat na 30 PLN-ów przy następnym zamówieniu.
Wykorzystam na jakieś cyfrowe pstryki, ale negatywów już im nie powierzę. Skończyła się przygoda...



flickr
Awatar SQ6GIT
SQ6GIT

wally napisał(a):
Ja oddaję do Rossmana slajdy i na razie nie mam powodu do narzekań. Jestem z efektów jak i ceny zadowolony. Jedyną rzeczą zniechęcającą jest długi czas realizacji zamówienia.
Co prawda nie mam porównania do ręcznego wołania koloru, tak samo nie oddaję tam negatywów - ale co do slajdu to jak na moje potrzeby jest OK.

Jeszcze 3 miesiące temu tez bym tak napisał. Ostatnio 2x oddawaliśmy slajdy i c41. W jednym rzucie nie dali koszulek - (wrzucili negatywy razem bez żadnej przekladki, jest sporo rys, w dodatku pocięli mi 6x7 na 5 kawałków i nie wiem co zrobić z piątym).
Za drugim razem dostałem notatkę, że 4 rolki negatywu uległy uszkodzeniu i w ramach przeprosin mam je wywołane "za darmo" (są jakieś plamy i zacieki). To jakby oddać auto do mechanika i ten ci je nie tylko nie naprawia ale jeszcze psuje i ogłasza dumny, że za darmo naprawia...

Co do ceny - jesli mam jechać na plener, wziąć urlop, wydać parę stów czy ponad tysiaka za paliwo, noclegi, knajpy/jedzenie, potem ganiać się przez tydzień po bagnach i na finiszu w Rossmanie oddać swoje rolki z materiałem na loterię koła fortuny laboranta, żeby zaoszczędzić jakieś 10 zl na rolce - nie jestem przekonany...
Natomiast jakbym tak sobie pstryknal cos mniej dla mnie wartosciowego, mozna zaryzykowac.
Na pewno odpowiedzialnosc laborantow podwykonawcy Rossmana jest rozmyta, Bo w normalnym labie zawołałbym goscia z zaplecza i zapytał o powody wrzucenia negatywów luzem i porysowania tym samym, itd. W R. masz do czynienia z bezosobową masą, niczym z infolinią do reklamacji.

Podsumowując - jak masz materiał niskiego ryzyka, można się kusić na oszczędność paru złociszy. Jak masz coś, czego straty możesz żałować, to lepiej się zastanowić.



"Available light is any damn light that is available.." W. Eugene Smith
http://fotomigawki.blogspot.com
Awatar wally
wally

Ja oddaję do Rossmana slajdy i na razie nie mam powodu do narzekań. Jestem z efektów jak i ceny zadowolony. Jedyną rzeczą zniechęcającą jest długi czas realizacji zamówienia.
Co prawda nie mam porównania do ręcznego wołania koloru, tak samo nie oddaję tam negatywów - ale co do slajdu to jak na moje potrzeby jest OK.

Awatar SQ6GIT
SQ6GIT

PanHrabia napisał(a):
Zaraz zaraz, moment... Chyba jest jednak jakaś różnica między samodzielnym wywoływaniem filmu czarno-białego (to o tej ostoi tradycyjności), a kolorowego slajdu?
:

Dokladnie w temperaturze i ilości kąpieli. A poza tym to podobno do ogarnięcia. Po ostatnim wołaniu Rossmana mam wątpliwości czy oddałbym materiał z życiowym zdjęciami. Chyba że z założenia że i tak na skaner idzie, a potem fotoszopa.



"Available light is any damn light that is available.." W. Eugene Smith
http://fotomigawki.blogspot.com
Awatar PanHrabia
PanHrabia

Zaraz zaraz, moment... Chyba jest jednak jakaś różnica między samodzielnym wywoływaniem filmu czarno-białego (to o tej ostoi tradycyjności), a kolorowego slajdu?

A co do rossmana - chyba jedynym pulsem jest niska cena... reszta -



hrabiafotografia.blogspot.com
Awatar romek
romek

Koleżanka nie jest ATistą czy ATistką. Kupiła sobie trzydziestoletniego canona, żeby porobić trochę zdjęć na filmie zobaczyć jakie są tego efekty. Jeżeli to coś zmieni.
Nie jest to nic trudnego, aparaty nie są drogie, ludziom się takie rzeczy podobają, więc bardzo chciała spróbować i się spodobało.

Druga rzecz, to nie wiem co robi znakomita większość ATistów, gdyż ci których znałem przestali odwiedzać tę stronę. Mogę odpowiadać za siebie chociaż też nie uważam się za ATiste a już na pewno nie za tradycjonalistę. Jeżeli już coś miałoby być ostoją to raczej robienie rzeczy z głową, pasją i tak by być z nich zadowolonym.
Ale chyba nie o tym jest ten wątek.

Pozdrowienia

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Janeq-2010 napisał(a):
[...]
nie przesadzasz Grzesiek?

zapewne przesadzam - jak zwykle. Czasem jakaś odrobina lekkiego żalu się "uleje" - ale przecie to tylko chwilowe

jac123 napisał(a):
[...]
Ale co to ma wspólnego z rossmanem, do ku..y nędzy ?!

jak wiele innych wypowiedzi - niewiele, poza ogólnym meandrem skojarzeń około-tematycznych...

Post był edytowany 2013-12-04 00:26:24



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jac123
jac123

Janeq-2010 napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
... wiela napisali ...

Ale co to ma wspólnego z rossmanem, do ku..y nędzy ?!



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
Do niedawna byłem przekonany, że znakomita większość AT-istów samodzielnie wywołuje negatywy, samodzielnie naświetla odbitki pod powiększalnikiem, samodzielnie wywołuje i utrwala odbitki, samodzielnie skanuje owe odbitki na profesjonalnych skanerach. Niektórzy - bardziej wybitni - dodatkowo samodzielnie produkują odczynniki do wywoływania negatywów, odbitek, samodzielnie tworzą rozmaite rodzaje papieru. Przynajmniej tak wynikało z rozlicznych dysput jakie odbywały się pod moimi fotografiami, co do których ośmielałem się przyznać, że nie dosyć, że oddaję negatywy do wywołania do Zakładu Fotograficznego, to w dodatku 'ośmielam' się dygitalizować negatywy...
A tu proszę...

ps.
samodzielność wszystkich wyżej wymienionych czynności zdawała się być ostoją/opoką/fundamentem tradycyjności...


a samodzielne wytwarzanie obiektywów no chyba, że zaliczysz 'dziurki'

a produkcja skanerów i pisanie softu do nich, hmmm, i jeszcze samodzielna produkcja komputerów, monitorów, kolorymetrów, a potem (albo przedtem) wydobycie i wytop metali, produkcja celuloidu na filmy, etc., etc.
nie przesadzasz Grzesiek?



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar olowek74
olowek74

Na pewno "samosi" w naszym gronie nie brakuje,podobnie jak tych korzystających z dostępnych usług.Jeśli o mnie chodzi nigdy nie ukrywałem,że z nich korzystam.Szczególnie w kolorze.Niestety z analogowymi usługami jest coraz gorzej.Maszyny się starzeją,czy obsługa coraz mniej kompetentna?

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Do niedawna byłem przekonany, że znakomita większość AT-istów samodzielnie wywołuje negatywy, samodzielnie naświetla odbitki pod powiększalnikiem, samodzielnie wywołuje i utrwala odbitki, samodzielnie skanuje owe odbitki na profesjonalnych skanerach. Niektórzy - bardziej wybitni - dodatkowo samodzielnie produkują odczynniki do wywoływania negatywów, odbitek, samodzielnie tworzą rozmaite rodzaje papieru. Przynajmniej tak wynikało z rozlicznych dysput jakie odbywały się pod moimi fotografiami, co do których ośmielałem się przyznać, że nie dosyć, że oddaję negatywy do wywołania do Zakładu Fotograficznego, to w dodatku "ośmielam" się dygitalizować negatywy...
A tu proszę...

ps.
samodzielność wszystkich wyżej wymienionych czynności zdawała się być ostoją/opoką/fundamentem tradycyjności...

Post był edytowany 2013-12-03 23:50:07



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.