sexi to jest czerwona bielizna na dziewczynach, albo one same (niekoniecznie w niej ), a czerwone światło w ciemni tylko przeszkadza w dobraniu właściwej ekspozycji i męczy oczy OOO!
czarnobialykwadrat napisał(a): już wiem że to co wygląda dobrze (ciemne cienie) w czerwonym świetle po utrwaleniu i zapaleniu światła normalnego jest nie do końca takie jak sie wydawało
Światło czerwone jest bardzo mylące, przejdź na filtry oliwkowe lub lampy na diodach LED o podobnej barwie.
czarnobialykwadrat napisał: już wiem że to co wygląda dobrze (ciemne cienie) w czerwonym świetle po utrwaleniu i zapaleniu światła normalnego jest nie do końca takie jak sie wydawało
... i po wysuszeniu. Naprawdę polecam suszyć próbki suszarką! Jak są bardzo mokre trzeba włożyć między gazety i troszkę obsuszyć. Potem już można potraktować je gorącym powietrzem. Bardzo ciemnieją. flickr
już wiem że to co wygląda dobrze (ciemne cienie) w czerwonym świetle po utrwaleniu i zapaleniu światła normalnego jest nie do końca takie jak sie wydawało Ale idzie mi coraz lepiej Wydaje mi się ze to wina bełtania kuwetą. Jak prowadzę odbitkę szczypcami smug nie ma.
Hmmm to by było dla mnie trochę trudne. Nie wiem czy byłabym w stanie ocenić wygląd odbitki jeszcze w kuwecie- mokrej i do tego przy niezbyt dobrym świetle. Jeśli chodzi o baryt, to oceniam próbki po krótkim wypłukaniu z utrwalacza, wysuszeniu suszarką do włosów i najlepiej przy świetle dziennym.
hmm... gdy byłam małą dziewczynką, tata kazał wyjmować odbitkę z wywoływacza, gdy już dobrze wyglądała, przy czym wcześniejsze umieszczenie papieru w kuwecie obrazkiem do góry wybornie pomagało obserwować proces wywoływania
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
AnnaP napisał(a): Czas wołania odbitki ustalasz mierząc czas, po jakim zauważysz na odbitce pierwsze ślady obrazu. 4-8 razy dłużej wyjmujesz odbitkę. Czyli przykładowo: jeśli ślady obrazy zauważysz po 15 s, możesz spokojnie trzymać 2 minuty. Metoda ta pozawala ustalić czas wołania nawet przy zużytym wywoływaczu lub w niepewnej temperaturze. Możliwe, że odbitkę trzymałeś za krótko.
Czas wołania odbitki ustalasz mierząc czas, po jakim zauważysz na odbitce pierwsze ślady obrazu. 4-8 razy dłużej wyjmujesz odbitkę. Czyli przykładowo: jeśli ślady obrazy zauważysz po 15 s, możesz spokojnie trzymać 2 minuty. Metoda ta pozawala ustalić czas wołania nawet przy zużytym wywoływaczu lub w niepewnej temperaturze. Możliwe, że odbitkę trzymałeś za krótko.