Awatar kulma

Kieszonkowiec

kulma 48

Witam wszystkich cieplutko w to leniwe, pochmurne sobotnie popołudnie i od razu przechodzę do rzeczy


Potrzebuję pomocy przy wyborze małego kieszonkowego aparatu. Najmniejszym zestawem jakim dysponuję jest bessa r3a z noktonem 40/1.4, jednak jest on zdecydowanie za duży i za ciężki jako aparat "do kieszeni". Rozglądam się za czymś naprawdę małym, z wbudowanym światłomierzem, możliwie dużym i jasnym wizjerem i w miarę jasnym, szerszym szkłem. Budżet jaki chciałbym przeznaczyć, to nie więcej niż 300 zł. To jak, doradzicie coś?

Odpowiedzi 48

Awatar snowman
snowman

A to fakt, niektóre egzemplarze mają zanikającą plamkę dalmierza. Ale niektóre mają ślicznie kontrastową, przy pomocy której ostrzenie jest czystą przyjemnością. Ergo - trzeba pomacać egzemplarz przed zakupem, bo nie wszystkie są takie same.

Awatar Niunias
Niunias

Ja nie lubię XA za wizjer. Miałem to ustrojstwo tydzień i zerkając przez tą małą, zniekształcającą obraz dziurkę, z dziwną żółtawą plamą na środku, stwierdziłem, że to nie dla mnie. Szkoda wysilać aparat wzrokowy. Na dodatek noszę okulary i to jeszcze pogarszało sprawę.

Awatar romek
romek

Marto, polecam Cokin holder model A300 na filtry w rozmiarze A. Znakomicie się sprawdza.

XA nie lubię z tego względu, że nadaje się do fotografowania przy słabym świetle, skala automatyki obsługiwane czułości i mydło poniżej 5,6.
Na pełnej dziurze jest dramat.
Ale wystarczy przymknąć i jest bardzo przyzwoicie. Rozmiar i kształt bryły budzą szacunek. Kieszonkowiec.
Do niedawna miałem komórkę która była większa.
Ponieważ stosunkowo często pada w tych aparatach migawka i nie da się wyzwolić powstała specjalna strona w sieci w której opisane jest jak to łatać. Działa, polecam.

Awatar romek
romek

Zgadzam się Januszu. Canonet jest ogólnie lepiej wykoannym aparatem. Korekcja paralaksy, 'quickload' masa detali. Poza dwoma wyjątkami. Minolta nie ma blokady migawki w trybie auto gdy ekspozycja jest poza skalą i obiektyw. Również mam oba. I moje spostrzeżenia są całkowicie odwrotne I wystarczyło powiększenie 15x z drobnoziarnistego filmu. Przewaga rokkora bezdyskusyjna. Tyle, że minota w międzyczasie się rozsypała

Post był edytowany 2012-02-01 10:50:47

Awatar MartaW
MartaW

snowman napisał:
Zdecydowanie Olympus XA. Mały, lekki, świetny obiektyw, relatywnie tani, dalmierz i automatyka. W tej cenie i z tymi możliwościami nie znajdziesz chyba niczego lepszego.

Potwierdzam!
Jedyne, co w nim brakuje, to możliwośc stosowania filtrów



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar MartaW
MartaW

yoonson napisał:
tylko, że Olympus XA nie na dalmierza... choć wygląda jakby miał

"nie na' nie ma?
Jak nie ma, skoro ma?
To, że ja (ślepota nabyta) mam czasem kłopoty z ostrzeniem, to nie dowodzi, że nie ma.
Proszę nie wprowadzać publiczności w błąd!



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar Yoonson
Yoonson

tylko, że Olympus XA nie na dalmierza... choć wygląda jakby miał

Awatar januszM
januszM

janus napisał(a):
Romku, a z ciekawości trochę:
Który z tych małych dobrych aparacików (Canonet, Hi-Matic) ma najlepszą (i najjaśniejszą) optykę oraz ogniskową ok. 30-40 mm?

Mam obydwa tzn Canonet GL III i Minolta Himatic 7SII. Według mnie Canonet jest lepszym aparatem, sporo większy wizjer, wyraźniejsza plamka dalmierza, automatyczna korekta paralaksy ( minolta ma tylko zaznaczone ramki) i naprawdę pancerna budowa, czysty metal. Obiektyw też jest ostrzejszy w Canonecie i dużo lepszy pod światło. Minolta wtedy traci kontrast i sieje światłem po kadrze. Canonet jest większy i sporo cięższy od Minolty. Mam też Olympusa RC, obiektyw ma bardzo dobry, może nawet ciut lepszy jak w Canonecie, natomiast z wad to niewyraźna plamka dalmierza, mały wizjer.

Awatar snowman
snowman

Zdecydowanie Olympus XA. Mały, lekki, świetny obiektyw, relatywnie tani, dalmierz i automatyka. W tej cenie i z tymi możliwościami nie znajdziesz chyba niczego lepszego.

Awatar maciusza666
maciusza666

Ja bym kupił miniluxa.

A tutaj fajny i rzadko pojawiający się kompakt - tutaj wersja z rozbudowanym gripem i silnikiem do przesuwu filmu.
Pentax

Awatar tegieer
tegieer

Jak koledzy powyżej wspomnieli Olympus XA, dodam tylko 4 MACRO - rzadki, ale da radę kupić za niewielkie pieniądze, tylko trzeba zapolować. Od jakiegoś czasu targam tym wszystko co na TYM blogu, a waga i rozmiar w tym przypadku ma znaczenie, bo zabieram go na codzienny jogging. No i niezaprzeczalne atuty tego sprzętu w porównaniu do takich konstrukcji jak np. mju (którego również posiadam) to: 1) zawsze masz ostrość tam gdzie ustawisz, chyba że źle ustawisz, ale to już Twoja wina, 2) pomimo tego, że to jest aparat kompaktowy, masz bardzo dużą ingerencję w naświetlenie - jak zakleisz czujniki kodu DX, to ustawiasz sobie dowolnie czułość filmu w korpusie i mając np. film ISO 200 naświetlasz go jako 1600 lub jako 25 zależnie od tego czy chcesz prześwietlić czy niedoświetlić (wg wskazań światłomierza oczywiście) 3) ma obiektyw 28mm, a nie 35mm jak większość kompaktowych analogów ze stałą ogniskową (lubię szeroko) 4) no i możesz nim ostrzyć z 30cm i tym samym masz blisko i szeroko czyli totalna miazga:



Fotografia artystyczna
Fotograf Gdańsk
Fotografia Ślubna Gdańsk
Michał Sikorski - blog
Awatar janus
janus

Pewnie te w/w aparaty pochodzą jeszcze parę lat, zanim się rozpadną. Wiele z nich robi też gites zdjęcia. Tyle że nie leżą mi one w ogóle. Nie moja estetyka, nie moje rozwiązania. Te wszystkie wysuwane trąbki, plastikowne guziczki, wyświetlacze... - wszystko to nie budzi we mnie entuzjazmu.

Przez dwa ostatnie dni czytałem o Olku SP 35. No i to jest chyba dość ciekawy aparat. Ciekawy pod różnymi względami. Takiego to bym się nie wstydził dotykać. Może się kiedyś skuszę.

:-)

Awatar MartaW
MartaW

janus napisał:
za sprawą swojej plasticzaności, skombinowanej z wynalazkiem autofokusa, którym osobiście dość mocno gardzę. ...

Olek XA mieści się w butonierce
...no prawie się mieści...



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar romek
romek

Marcinie, ciężko mi jest powiedzieć. Zgadzam się troche z Dominikiem jednak uważam Canonet czy Hi-Matic jak na taką klikawkę do 400-500zł to jest rzeczy bardzo ok. Myślę że ten hi matic 7sII miał bardzo dobre szkło w swojej klasie.
A psuje się wszystko, tylko niektórych rzeczy nie opłaca się naprawiać.

Awatar janus
janus

Romek, to Ty?
:-)

No więc tak: Nie wiem, co to znaczy, że jak se kupię któryś z w/w aparatów, to "zaprzestanę zadawania wiecznie tych samych pytań". Przecież ani pytanie moje nie brzmiało: "Czym mogę zastąpić Canonetkę?", ani nie było skierowane do Ciebie, Dominiku, ani już na pewno nie zadałem go po raz kolejny. Pozwól więc, że recepty na szczęście będę poszukiwał sam. Oczywiście dziękuję Ci za wkład, nie myśl, że nie doceniam.
:-)

Z tych powyższych aparatów jedynie Contax G1/G2 spełniałby moje wymagania. Reszta jest w moich oczach mniej lub bardziej ohydna, a to głównie za sprawą swojej plasticzaności, skombinowanej z wynalazkiem autofokusa, którym osobiście dość mocno gardzę.
Ten Hexar AF nawet kiedyś mnie ciekawił, ale na szczęście niedawno zmacałem go gruntownie na jakiejś giełdzie, więc już wiem, że w życiu bym tego dziadostwa nie kupił.

Nie szukam aparatu, który miałby zastąpić mojego RTSa. Takiego aparatu bodajże nie ma, więc nie ma też dylematu. Szukam (a raczej przyglądam się) możliwości, które - po niewielkiej modyfikacji - można by zastosować do innych celów. Mam po prostu pomysł na co innego, może kiedyś się z tym ujawnię, a może wcale nie. No, enigmą powiało, ale chwilowo niech tak zostanie.

Hej ho!
:-)

Awatar Irwin0
Irwin0

Ja bym do tego zestawienia dodał Nikona 35 Ti, w którym się zakochałem od pierwszego wejrzenia i chcę mieć

Awatar hobbes
hobbes

n/c

Post był edytowany 2012-01-26 19:09:14

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.