Awatar sej

Zdjęcie - co to jest ?

sej 46

Czym jest zdjęcie ?
Co sprawia, że jakaś rzecz jest zdjęciem ?
Co na zdjęciu należy do fotografii ?

Odpowiedzi 46

Awatar DAAD
DAAD

Przeczytawszy - jako żywo stanął mi przed oczami wyobraźni jeden z bohaterów filmu "Rejs".
BRAVO



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar sej
sej

Ponieważ nie miałem czasu pielęgnować wątku który zapodałem,
wracam do niego; a widząc, że wygasło jego drążenie pokuszę się
o podsumowanie i wyjawienie intencji tych prostych pytań.
Pierwsza konkluzja nakazuje czujność w obliczu pytań prostych,
pozornie naiwnych. Nie rozwijam tego spostrzeżenia, ponieważ
w tym podsumowaniu – robi za dygresję.
Zadałem te pytania właściwie sobie, a czując się niepewnie, zadałem
je głośno. Uważałem, że można wspólnie dopracować się narzędzia,
pomocnego w ocenie zdjęcia. Gdy jakaś fotograficzna praca, pojawia
się przed naszymi oczami od czegoś musimy zacząć. Pierwsze wrażenie
które powstaje ma dwa bieguny : podoba się, nie podoba się.
Większość z nas na tym wrażeniu kończy. Nie zastanawiamy się nad
skutkami takiej zbanalizowanej oceny. Przecież jak nam się podoba,
możemy wyrządzić krzywdę fotografii jako sztuce. Jeżeli nam się nie
podoba, możemy skrzywdzić fotografa. Naprawdę powinniśmy
wiedzieć dlaczego się podoba, lub nie podoba. Aby wiedzieć dlaczego,
musimy wiedzieć, czym zdjęcie jest. Ustaliliśmy, że składa się
z elementów materialnych - wszystkie kroki procesu fotograficznego.
Z oceną materialistyczną radzą sobie starsi stażem bywalcy AT.
Często rozprawiają o zupach umerdanych, czasach wołania, papierach,
kliszach itd. Nie bagatelizuję takich uwag, ponieważ pomagają opanować
warsztat. Zwykle też, ocena materialistyczna jest pierwszą, która
pojawia się pod zdjęciem. Trudniej jest gdy powinniśmy ocenić postawę
humanistyczną podmiotu zdjęcia w oparciu o przeżycia fotografa.
Ocena humanistyczna wymaga oceny konfrontacji fotografa z
przedmiotem wybranym do uwiecznienia. Ale o tym, potem.
A może ktoś inny podejmie pałeczkę ?

Awatar Pet
Pet

yoonson napisał(a):
właśnie wywołałem ten negatyw - i to to pierwotnie widziałem było piękniejszą fotografią, niż to, co uda się mi nanieść na papier z tego negatywu...

tyle.


Ja myślę, że za taki stan rzeczy odpowiadają te kanapki i ten termos...

Jak wiadomo tylko artysta głodny... etc etc

Awatar leera
leera

fotografia z greckiego: pisanie światłem.. całkiem nie przypadkiem. : )

Awatar jarek
jarek

yoonson napisał



właśnie wywołałem ten negatyw - i to to pierwotnie widziałem było piękniejszą fotografią, niż to, co uda się mi nanieść na papier z tego negatywu...

tyle.


No ale no. A paprochów wiesz ile w powietrzu lata ?



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar DAAD
DAAD

yoonson napisał(a): i to to pierwotnie widziałem było piękniejszą fotografią, niż to, co uda się mi nanieść na papier z tego negatywu...

tyle.


Typowe rozterki ARTYSTY



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Yoonson
Yoonson

dlaczego aparat mi przeszkadza? to proste.
idę dziś po rozlewisku Jeziorki i nagle widzę piękny kadr, składam dłonie przed oczyma tworząc podręczną, kwadratową ramkę do kadrowania - i widzę: fantastyczną fotografię.
zachwycam się.
niestety posuwam się dalej - wyciągam z torby statyw, aparat, filtry, wężyk, osłonę p.słoneczną, światłomierz, kanapki i termos.
naciągami i spuszczam migawkę.



właśnie wywołałem ten negatyw - i to to pierwotnie widziałem było piękniejszą fotografią, niż to, co uda się mi nanieść na papier z tego negatywu...

tyle.

Awatar Gata
Gata

DAAD napisał(a):
Wniosek w stosunku do siebie wysnułem następujący: gdy fotografuję cyfrowo moja inteligencja postrzegania spada o 99%


coś w tym jest... zupełnie inaczej pracuję z cyfrą, inaczej z analogiem, przy analogu chyba więcej myślę

Awatar DAAD
DAAD

yoonson napisał(a):
jedyne co mi przeszkadza w robieniu zdjęć - to aparat fotograficzny...


Też kiedyś myślałem o tym. Jednak po dłuższych dywagacjach stwierdziłem, że prawdopodobnie ilość wyprodukowanych w jakiś inny sposób (łatwiejszy niż przy pomocy aparatu cyfrowego) była by koszmarem.
Z tego też powodu fotografię cyfrową uczyniłem marginesem, wróciłem szczęśliwie do aparatów tradycyjnych. Teraz większość zdjęć jest przemyślana, zaś ich ilość spadła prawie stukrotnie. Wniosek w stosunku do siebie wysnułem następujący: gdy fotografuję cyfrowo moja inteligencja postrzegania spada o 99%



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Pet
Pet

rudi napisał(a):
yoonson napisał(a):
jedyne co mi przeszkadza w robieniu zdjęć - to aparat fotograficzny...


-już to gdzieś słyszałem, poprosiłbym o lekkie rozwinięcie tezy gdyż odczuć się daje pewne uogólnienie a nawet zakrawa to na rzucanie starych dobrze znanych tekstów.

Osobiście nie mam problemu z tym , przeszkadza mi jeden wyciągam z torby drugi. Przeszkadza mi drugi to zastępuję go trzecim, ten nie daje rady to idę sobie bo wiem że to ja nie daję rady a nie aparat.


Nie wiem czy dokładnie o to chodziło yoosonowi, ale moim zdaniem co innego oznacza "przeszkadza", a co innego "uniemożliwia".

Awatar rudi
rudi

yoonson napisał(a):
jedyne co mi przeszkadza w robieniu zdjęć - to aparat fotograficzny...


-już to gdzieś słyszałem, poprosiłbym o lekkie rozwinięcie tezy gdyż odczuć się daje pewne uogólnienie a nawet zakrawa to na rzucanie starych dobrze znanych tekstów.

Osobiście nie mam problemu z tym , przeszkadza mi jeden wyciągam z torby drugi. Przeszkadza mi drugi to zastępuję go trzecim, ten nie daje rady to idę sobie bo wiem że to ja nie daję rady a nie aparat.




Awatar Yoonson
Yoonson

jedyne co mi przeszkadza w robieniu zdjęć - to aparat fotograficzny...

Awatar Pet
Pet

jarek napisał(a):
janus napisał(a):
Jarku, ja bym zaryzykowałem twierdzenie, że samo słońce (światło) stwarza taki naturalny układ optyczny. Wtedy definicja Daada wciąż trzyma się kupy.


Można prościej - fotografia to utrwalony ślad pozostawiony przez foton.
Tylko idąc tym tropem, wszystko co widzisz jest fotografią, bo oko działa tak jak napisał DAAD


I to jest całkiem słuszne. Czy to przypadkiem nie czarek na swojej stronie napisał, że do zrobienia fotografii aparat ani obiektyw nie jest potrzebny... te utensylia są niezbędne dopiero wówczas gdy fotografię chcemy utrwalić i pokazać.

Awatar janus
janus

Super, podoba mi się ta ostatnia konkluzja!

Awatar jarek
jarek

janus napisał(a):
Jarku, ja bym zaryzykowałem twierdzenie, że samo słońce (światło) stwarza taki naturalny układ optyczny. Wtedy definicja Daada wciąż trzyma się kupy.


Można prościej - fotografia to utrwalony ślad pozostawiony przez foton.
Tylko idąc tym tropem, wszystko co widzisz jest fotografią, bo oko działa tak jak napisał DAAD



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar jarek
jarek

yoonson napisał(a):
'Fotografia to to, co zostało sfotografowane' - wietrzę u nieścisłość logiczną, albo wielką rewolucję, bo czy kawałek Itolandii, którą sfotografowałem jest fotografią, czy nadal tylko kawałkiem Itolandii?


W sensie logicznym jest już czymś innym.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar janus
janus

Jarku, ja bym zaryzykowałem twierdzenie, że samo słońce (światło) stwarza taki naturalny układ optyczny. Wtedy definicja Daada wciąż trzyma się kupy.

Awatar jarek
jarek

DAAD napisał):
Dla mnie pojęcie fotografii jest proste.
To wynik rejestracji fizykochemicznej lub elektronicznej poprzez układ optyczny światła odbitego lub wysłanego.

Układ optyczny jest zbędny - przykład z płowiejącą ścianą. Ale i nie tylko.
Akurat w sensie logicznym, na zdjęciu zarejestrowane jest światło wyłącznie "odebrane"
Natomiast zdjęcie jest jeszcze czymś ciekawszym, oglądamy bowiem obraz już nie istniejący w rzeczywistości. To samo zjawisko ma miejsce, gdy obserwujemy nocą niebo. Oglądamy "zdjęcie" wszechświata w czasie przeszłym i w takim kontekście nie jest to takie proste.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar Yoonson
Yoonson

"Fotografia to to, co zostało sfotografowane" - wietrzę u nieścisłość logiczną, albo wielką rewolucję, bo czy kawałek Itolandii, którą sfotografowałem jest fotografią, czy nadal tylko kawałkiem Itolandii?

Awatar janus
janus

Nic dodać nic ująć. Nie mogłeś wpaść wcześniej? Zaoszczędzilibyśmy sobie czasu i atłasu.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.