Od dość dawna przy moim nicku widnieje napis – „smaruje rollery”. Dość trudny do rozszyfrowania dla nie żeglujących. Rollery do zwijania żagli służą. Zaszyfrowałem swoje przyszłe zamiary, ponieważ nie wiedziałem, nie byłem
pewien, jak później będzie z powodami zaniechania aktywności na AT.
Powody te nie miały żadnego związku z klimatem na AT, ani z nikim personalnie. Moje prywatne powody upomniały się owego dnia. Zakończyłem
ugodowo, nabrzmiałą od emocji wymianę komentarzy pod fotografią PoipO.
Ugodowo z Poipo oczywiście. Od tego momentu pasmo nieprzewidywalnych
zdarzeń mnoży się na AT. W swojej naiwności zamieszczam dwa zdania na forum, którymi się żegnam. To był błąd pierwszy. Brnę dalej w głupocie.
Spostrzegam, że zalogowany jest admin. Redaguję do niego pytanie, które
nadal jest dostępne na forum. Odpowiedź dostaję szybko – treść sprawia mi przykrość.
Trudno. Myślałem, że ostatni gasi światło i zamyka drzwi. Mam prawo
do podejmowania suwerennych decyzji. Krótko po tym loguję się ponownie.
Spodziewam się, że zaskoczenie moją decyzją, sprowokuje pytania nielicznych,
zadane prywatnie – czytam i odpowiadam. Zaglądam na forum, i tu czytam :

„a moim zdaniem użyszkodnik zgłoszony do usunięcia nie powinien mieć możliwości edycji swoich wypowiedzi. sej tchórzliwie usunął wczorajsze swoje rewelacje o skautach i teraz inni użyszkodnicy mają zatarty obraz całej sytuacji.

dlatego sądzę, że taki tchórz jak sej nie powinien wracać na forum.”

Ciepło robi się w laczkach, bo ktoś sika mi na nogawkę a ogonkiem merda
do publisi. Publisia klaszcze.

Otóż oświadczam, że pozostaję na AT. Muszę pilnować drugiej nogawki.

Dobry wieczór.