Od kilku dni gnębi mnie tajemnica dziwnej dodatkowej skali umieszczonej pod obiektywem na pierścieniu przysłony Meritara 45 mm 1:2,9, która wygląda sobie tak:
Jedna skala, na pierścieniu przysłony, skalowana jakby w metrach od 1 do 11, zaś druga na obudowie przypomina szereg liczb przysłony - ale obiektyw ten ma zakres przysłon jedynie od 1:2,9 do 1:22, zaś na zdjęciu z Allegro identyczny obiektyw ma jednak inną, "nieprzysłonową" skalę:
... więc czarne cyfry raczej z otworem przysłony nic wspólnego nie mają.
Obie skale sprzężone są w pierwszym przypadku tak, że czerwona cyfra 1 ustawia się przy czarnej cyfrze odpowiadającej rzeczywiście ustawionej (na normalnej skali przysłon) przysłonie - czyli na zdjęciu mamy sytuację z ustwioną przysłoną 1:11.
No i właśnie - do czego ta skala może służyć? Kombinowałem na wszystkie sposoby, ale nic mi nie wyszło. Obiektyw ma poza tym normalną skalę głębi ostrości - więc nie jest to żaden z rodzaj kalkulatora GO itp... A inne modele tych aparatów mają identyczny obiektyw, z identycznym pierścieniem przysłon - ale już bez tej skali...
Pzdr
Grzesiu
Gdy wicher się zrywa...