Dobry wieczór państwu.

A oto z jakim dylematem przybywam:

Jako dysponent Tamrona 28-75/2.8 z mocowaniem EF, którego dotychczas stosowałem z cyfrzakiem, postanowiłem zaopatrzyć się się w jakiegoś analogowego Canoniaca, cobym mógł korzystać z dobrodziejstw dawanych mi przez owe zacne szkiełko w zastosowaniu analogowym. Po podliczeniu wysokości mojego tajnego budżetu zaskórnego wyszło mi, że mogę się drapnąć na EOSa 5, albo na EOSa 30, bo to mniej więcej ten sam pułap cenowy. I tu zaczął się dylemat. Na którym zogniskować swoje zainteresowanie. Jeden nęci, drugi kusi. Oczywiście specyfikacje obu już sobie porównałem, ale teraz interesują mnie opinie użytkowników jednego i drugiego korpusu (a najlepiej obu na raz) zawierające informacje nie uwzględniane w notkach firmowych. Jak wyglądają ich słabe punkty(wytrzymałość migawek, prędkość AF etc), co jest zaletą powalającą na łopatki konkurenta etc. Już np. doczytałem się na forum, że 5 lepiej współpracuje przez przejściówkę z obiektywami M42, co niewątpliwie przechyla szalę na jego stronę. No ale z drugiej strony jest to konstrukcja o prawie dekadę starsza od 30-tki, co samo w sobie jeszcze wadą nie jest, ale niestety podnosi niebezpieczeństwo trafienia na zajeżdżony egzemplarz. Patrząc odwrotnie cieszy ładnie wyprowadzony w 30-tce przełącznik trybu AF, ale z drugiej strony 5-tka pieści zmysły solidniejszym (na oko) wykonaniem.

No i tu pytanie: z którym z tych modeli radzilibyście związać swój los? Z 5-tką, czy 30-tką? W miarę możliwości prosiłbym o uzasadnienie.

Dziękuję, proszę, przepraszam, na zdrowie.