jak już musisz, to kup coś bardzo taniego, przeterminowanego i naświetl to w jakimś lomo. Gdy będziesz gotować to nie trzymaj za długo rolki w wodzie, bo zacieki będą za duże i wyjdzie sraczka nie sztuka. ot co.
Kiedyś na digarcie trafiłem na galerię chłopaka, który robił akty na gotowanych kliszach. Poza zaciekami żadnych ciekawych efektów nie zauważyłem (przy założeniu, że zacieki są ciekawe).
A tak z ciekawości: po co gotować klisze? Surowe są złe?