Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar fiakier
fiakier

rbit9n napisał(a):
ja tam ze Skarpy do centrum chodziłem na pieszo, bowiem swego czasu korek na Nadbystrzyckiej ciągnął się od świateł z Głęboką, aż do świateł na Zana. na Filaretów było chyba jeszcze gorzej. ale to było na studiach, dawno i nieprawda.


Heh. Jednak z Czechowa łatwiej.

P.S. Dzień dobry słoneczny.

P.S. 2. Zdaje się, że wreszcie rozgryzłem uruchamianie licznika klatek "nazistowskiego" Kieva.

Awatar orwo
orwo

witojcies
ja dziś do tyrki rowerem, 10minut zeszło, ale chyba co jakiś czas rzeczywiście z buta pociągnę, co by przefocić coś po drodze

Awatar rbit9n
rbit9n

ja tam ze Skarpy do centrum chodziłem na pieszo, bowiem swego czasu korek na Nadbystrzyckiej ciągnął się od świateł z Głęboką, aż do świateł na Zana. na Filaretów było chyba jeszcze gorzej. ale to było na studiach, dawno i nieprawda.

Awatar fiakier
fiakier

Pet napisał(a):
(...)
Ja też dojeżdzam do pracy poza Warszawę. Jakieś trzy dyszki mam w jedną stronę. Niektóre z moich ulubionych zdjęć powstały w dordze z pracy do domu, albo odwrotnie. O np. to, albo to, no i jeszcze to. Jak sobie teraz przelcieałem galerię, to się okazało, że 1/4 zdjęć, która tam się znajduje została cyknieta na trasie dom-praca


Szczęściarz drugi. Ja niestety w obrębie miasta się poruszam.

Pet napisał(a):
(...)
A skręcić czasem w jakąś boczną drożynkę się nie da?


Już jakiś czas temu zaprzestałem przepychanek na Solidarności (tamtędy to bym chyba o 6.30 musiał wyjeżdżać) i przepycham się bocznymi. Sęk w tym, że nie tylko ja tak czynię, a na koniec i tak muszę przebijać się przez zakleszczenie Tysiąclecia-Lubartowska-Wodopojna-Solidarności. No, ale jak się wszystkie główne ulice remontuje jednocześnie i z 2-miesięcznym poślizgiem to marudzić nie ma co - tylko gniotków szkoda...

Post był edytowany 2011-09-02 09:17:49

Awatar rbit9n
rbit9n

spoko loko. ja też sobie zeszmacę soczewki, bo rano zapomniałem.
żeby wiedzieć o czym mówię, wejdź na geoportal wpisz "Tyczyn" i po lewej stronie odznacz wszystkie ptaśki, a włącz skany map topo, ukaże się Twoim oczom mapa z poziomnicami, musisz się tedy kierować ul. Mickiewicza na południe, potem Lasek, Kielnarowa (nie zaznaczona na mapie), Królka, Postronie, Jaworznik, Nowy Borek i wpadamy do Błażowej Dolnej. a potem prosto, ale z zakrętami do Błażowej dojeżdżamy, na ul. AK. o!

Awatar Pet
Pet

Aaa! Chiba, że tak. To pardonsik. Idę sobie umyć okulary, bo już prawie nic przez nie nie widzę.

Awatar rbit9n
rbit9n

nie bałdzo. bo ja właśnie jadę boczną drożyną i gdybym miał skręcać to w pole. ale tedy musiałbym mieć taki pojazd:



to Podkarpacie, a nie płaskie jak stół Mazowsze, rozumisz.

Awatar Pet
Pet

rbit9n napisał(a):
przez dwa lata dojeżdżałem do tyrki do Kolbuszowej, DK9. ciężko tam zaparkować w poboczu. teraz dojeżdżam do Błażowej przez Królkę, tam zaparkować jeszcze trudniej. ostatnio w ramach testu nowego mebla zatrzymałem się na chwilę w Tyczynie, ale nie na zbyt długo.


A skręcić czasem w jakąś boczną drożynkę się nie da?

Awatar rbit9n
rbit9n

przez dwa lata dojeżdżałem do tyrki do Kolbuszowej, DK9. ciężko tam zaparkować w poboczu. teraz dojeżdżam do Błażowej przez Królkę, tam zaparkować jeszcze trudniej. ostatnio w ramach testu nowego mebla zatrzymałem się na chwilę w Tyczynie, ale nie na zbyt długo.

a hamulca nie mam zwyczaju nadużywać, wierzcie lub nie wierzcie, u mnie klocki już się turlają chyba czwarty rok bez zmiany i jeszcze okładki mają grube, niczym słonina na tuczniku. ale ja jestem z tych kierowców, którzy zamiast hamować, wolą dodać gazu i wyprzedzić choćby poboczem.

Awatar Pet
Pet

rbit9n napisał(a):
ja dojeżdżam do pracy poza Rzeszów już od trzech lat i przywykłem do myśli, że jedyne zdjęcie jakie mogę sobie zrobić, to autoportret wyzwalany prędkością samochodu.

jadąc dziś do pracy, przypomniałem sobie, że składałem podanie o przyjęcie dziecka do żłobka, o którym zupełnie zapomniałem.


Marudzicie Panowie. Co Wy, hamulców nie macie w samochodachj?
Ja też dojeżdzam do pracy poza Warszawę. Jakieś trzy dyszki mam w jedną stronę. Niektóre z moich ulubionych zdjęć powstały w dordze z pracy do domu, albo odwrotnie. O np. to, albo to, no i jeszcze to. Jak sobie teraz przelcieałem galerię, to się okazało, że 1/4 zdjęć, która tam się znajduje została cyknieta na trasie dom-praca

Awatar rbit9n
rbit9n

ja dojeżdżam do pracy poza Rzeszów już od trzech lat i przywykłem do myśli, że jedyne zdjęcie jakie mogę sobie zrobić, to autoportret wyzwalany prędkością samochodu.

jadąc dziś do pracy, przypomniałem sobie, że składałem podanie o przyjęcie dziecka do żłobka, o którym zupełnie zapomniałem.

Awatar fiakier
fiakier

Dzień jak codzień, osiem godzin przed klawiaturą czas zacząć...

rbit9n napisał(a):
(...)najgorsze jest to, że będę chyba musiał do tyrki wychodzić całe 10 minut wcześniej


Szczęściarz, mi w Lubelandii z wyliczeń wynika, że gdyby nie konieczność natychmiastowego przemieszczenia się do przedszkola po 16 mógłbym zostawić srebrnego szerszenia pod blokiem - żeby zdążyć na 8.15 będę musiał wyjeżdżać o 7.20 - tyle czasu zajmuje mi niespieszny spacerek do pracy połączony ze strzeleniem 1-3 gniotków. Z samochodu o gniotki już trudniej.

Awatar Pet
Pet

Wszystko to zmierza do wielkiej, czarnej dupy. Dziś zamierzam zrobić trzy zdjęcia. Wszystkie też będą czarne.

Awatar rbit9n
rbit9n

dobry!
straszna dziś sraczka egzystencjalna. na drodze. nasamprzód jakieś dwa barany się tryknęły przed przejściem na zaporze, a potem przed samą Błażową w traktorze koło się urwało. no przejaja. najgorsze jest to, że będę chyba musiał do tyrki wychodzić całe 10 minut wcześniej

Awatar Pet
Pet

viper1986 napisał(a):
Dzień ponury... Słonko wstało, ale co z tego jak człowieka zasypują same ponure myśli.


Widzę, że nie jestem dzisiaj sam.

Dzień ponury.

Awatar viper1986
viper1986

Dzień ponury... Słonko wstało, ale co z tego jak człowieka zasypują same ponure myśli. Udanych kadrów.

Awatar gotkot
gotkot

Dzień Dobry!
Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje! (ziew)
Witam wszystkich i jako uczeń szkoły pomaturalnej (2 rok) solidaryzuję się
z bracią i siostrzą uczniów liceów, gimnazjów i podstawówek, jakoby i moja szkoła szła w trybie wrzesień-czerwiec. (niestety...)
Ale w tym roku dochodzą mi nowe przedmioty, w tym fotografia i zżera mnie ciekawość, jak wielu nowych rzeczy się nauczę!
Pozdrawiam, i życzę udanego dnia!



Lubię zapach świeżej kliszy...
http://negatywny.blogspot.com/
Awatar kowal331
kowal331

viper1986 napisał(a):
Dzień dobry
Z dniem pierwszego września stałem Ci się ja człowiekiem bezrobotnym. Dziwne to uczucie, bo przez ostatnie 3 lata nawet w niedziele zasuwałem jak głupi po 12godzin..teraz odpoczynek, odpoczynek, i trochę czasu na refleksje.
Ja w jednej firmie byłem ponad 11 lat i bardzo miło wspominam czasy tej stabilizacji i nawet do nich tęsknię,po likwidacji stanowiska pracy(ponad rok temu) tylko jakieś dorywcze roboty "na czarno",które okupiłem utratą zdrowia.Teraz nie wiem jak będzie...aż strach się bać,a zbyt młody to już nie jestem.

Awatar Gata
Gata

ja do końca grudnia mam względnie "stabilną" sytuację, jak będzie dalej nie wiadomo...

Awatar viper1986
viper1986

bolas napisał(a):
Czasem dobrze jak się coś zmienia, zmiany zwykle mobilizują człeka do poprawy własnej sytuacji ... Głowa do góry, 3 lata w jednej firmie to wieczność.


Spoko. W pierwszej chwili to dziwne uczucie - 3 lata to naprawdę wieczność i ciężko tak z dnia na dzień to zmienić, zapomnieć..ale wierzę, że tylko na dobre mi to wyjdzie. Jednak na razie muszę odpocząć, nabrać dystansu, by znów nie wpakować się w jakiś kanał.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.