Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar orwo
orwo

janus napisał(a):
Grzesiu, ja wiem, że szpulowy Akai albo w najgorszym razie gramofon, wiem...
Ale tak krawiec kraje, jak chodzi niewyspany, więc lepszy wróbel w garści niż Salomon nie naleje.


chodziło mi o odtwarzacz nośników cyfrowych. sam posiadam jakieś onkyo z wyprzedaży, dv504 chyba. cokolwiek nagrasz na płycie odtworzy to i tak lepiej niż komp.


edit:


janus napisał(a):
Aaa... Inna beczka bez dna:
Codziennie jestem terroryzowany kilkoma telefonami na temat rozmaitych promocji garnków, leków na astmę i bombek choinkowych. Jestem już wyczerpany nieustannym bieganiem do telefonu (dzwonią na stacjonarny).
Jak temu zaradzić?
Czy naprawdę człowiek nie jest w żaden sposób chroniony przed tymi natrętami?
Czy ktoś ma jakieś pomysły?


na każda propozycję odpowiadaj tak samo: "religia mi zabrania". nikt nie będzie wnikał w to jakie to wyznanie ale przestaną dzwonić.
o sensowności trzymania stacjonarnego nie będę powtarzał, zaś w mobilnym blokada połączeń z numerów zastrzeżonych dobrze się sprawdza, ilość natrętów spadła o 90%

Post był edytowany 2011-11-05 15:32:29

Awatar janus
janus

romek napisał(a):
Marcinie. Kodeki 'perian' rzecz z kategorii zainstalować i zapomnieć. Do plików wideo - PYM Player. Lepiej niż dobry. Prosty.


Oqueyos, Romku. Przekażę Twoją radę zainteresowanej.
Pozdrawiam i dziękuję!

Awatar implicite
implicite

janus napisał:
Aaa... Inna beczka bez dna:
Codziennie jestem terroryzowany kilkoma telefonami na temat rozmaitych promocji garnków, leków na astmę i bombek choinkowych. Jestem już wyczerpany nieustannym bieganiem do telefonu (dzwonią na stacjonarny).
Jak temu zaradzić?
Czy naprawdę człowiek nie jest w żaden sposób chroniony przed tymi natrętami?
Czy ktoś ma jakieś pomysły?

Powiedz, że właściciel będzie dopiero za siedem lat. Na razie siedzi za [wymyśl coś extra]. Przez siedem lat powinieneś mieć spokój.



Wstęp do wątpienia
Awatar rouge
rouge

janus napisał(a):
Jestem już wyczerpany nieustannym bieganiem do telefonu (dzwonią na stacjonarny).
Jak temu zaradzić?
Czy ktoś ma jakieś pomysły?


Powiedziałem im raz czy dwa, że ten number nie jest z miejscowości, do której spodziewali się dodzwonić. Na jakiś czas pomogło. Teraz dzwonią ale już nie tak często. W międzyczasie do nowej edycji książki telefonicznej nie udzieliłem zgody na podanie numeru. Ale dni telefonu stacjonarnego są policzone. W tzw. międzyczasie teściowie i rodzice nauczyli się korzystać z telefonów komórkowych więc nie mam dla kogo już trzymać linii stacjonarnej.

Awatar romek
romek

Marcinie. Kodeki 'perian' rzecz z kategorii zainstalować i zapomnieć. Do plików wideo - PYM Player. Lepiej niż dobry. Prosty.

Post był edytowany 2011-11-05 15:11:44

Awatar janus
janus

Tak, właśnie o to mi szło.
Człowiek nie potrafi się już dzisiej tak zgnoić i upodlić, jak to drzewiej bywało.
Wszystko uchodzi.

***

Aaa... Inna beczka bez dna:
Codziennie jestem terroryzowany kilkoma telefonami na temat rozmaitych promocji garnków, leków na astmę i bombek choinkowych. Jestem już wyczerpany nieustannym bieganiem do telefonu (dzwonią na stacjonarny).
Jak temu zaradzić?
Czy naprawdę człowiek nie jest w żaden sposób chroniony przed tymi natrętami?
Czy ktoś ma jakieś pomysły?

Post był edytowany 2011-11-05 12:49:30

Awatar implicite
implicite

janus napisał:
Dziś prawdziwego brudu już nie ma.
Notabene, nie ma też prawdziwych Cyganów.

To jeszcze nic. Gorzej, że - jeżeli wierzyć Żiżkowi - nie ma też już prawdziwych łajdaków.



Wstęp do wątpienia
Awatar janus
janus

Jacku, zostaw już tego Dostojewskiego.
Dziś prawdziwego brudu już nie ma.
Notabene, nie ma też prawdziwych Cyganów.
Wot, wyjszedł mi chamski sylogizm, sorry.

Awatar rbit9n
rbit9n

coś za coś. na przykład siekierka za kijek.

Awatar janus
janus

rbit9n napisał(a):
problem z produktami wizjonera jest taki, że wizjoner się na producentów kodeków obraził i wypiął, więc co z tego, że masz proks do grania, skoro nie ma Ci co tego grania rozkodować. ot, takie wizjonerskie pomysły.


To już nawet nie lipa.
To pipa w czystej formie.


implicite napisał(a):
Ojej...
Ja też ostatnio wydziergałem czapkę bez frędzli. Dla sowy.


To ładnie, że o zwierzęta dbasz. Zwłaszcza ptaki na zimę mają przechlapane, więc taka mała sowa na pewno z wdzięcznością przyjmie każdą formę pomocy.

Awatar implicite
implicite

janus napisał:
... bo poszła dziergać. Czapkę chyba. Bez frędzli.

Ojej...
Ja też ostatnio wydziergałem czapkę bez frędzli. Dla sowy.

Post był edytowany 2011-11-05 11:12:40



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

problem z produktami wizjonera jest taki, że wizjoner się na producentów kodeków obraził i wypiął, więc co z tego, że masz proks do grania, skoro nie ma Ci co tego grania rozkodować. ot, takie wizjonerskie pomysły.

Awatar janus
janus

No wiesz, sytuacja jest taka. Ja siedzę sobie tu, a dziewczyna ówdzie. I mówi, żeby sobie czegoś posłuchała. Łagodnego takiego, bo globusa ma. Tak, wiem, że globusa to ma angielska królowa. Nieważne. To ja jej mówię, wiesz, to może "Aerial" Kate Bush, bo chyba nie znasz jeszcze, a płyta jest dobra, bardzo dobra. A ona mówi, że dobra, dawaj. Więc zrzucam jej to na Dropboksa w formacie wma. A ona mówi, że nie może tego odtworzyć. Ja mówię, to poczekaj, coś popróbuję. No i zmieniam to na próbę na końcówkę mp3, bo wiem, że takie może odtwarzać. Bo mówiła. U mnie to gra. I ona sobie tak zmienia ten format, z wma na mp3, zmienia, zmienia, zmienia, aż zmieniła. Wszystkie piosenki. Jednak było tego trochę, bo "Aerial" to płyta bądź co bądź podwójna. Swoją drogą szkoda, że nie potrójna, bo dobra, bardzo dobra. Ale mówi mi, że nic to nie dało. Że wciąż nie da się tego puszczać. Mimo że normalnie może puszczać mp3. Więc nie wiem. Znalazłem jej jeszcze, żeby sobie to mp3 zamieniła na aac, który format Apple podobno toleruje. U mnie chodzi, ale u niej nie wiem, bo aktualnie nie miała czasu sprawdzić, bo poszła dziergać. Czapkę chyba. Bez frędzli. Znalazłem jeszcze odtwarzacz VLC, że on niby może działać z Applem, ale też nie wiem. Bo tak w ogóle to właśnie taka sytuacja ma miejsce. Że ja jej coś podaję do słuchania, a ona nie może z tym nic zrobić. O, tak chyba właśnie bym to ujął. Świetnie napisałem teraz, jest w tym samo sedno, więc powtórzę: Ja jej coś podaję, a ona nie może z tym nic zrobić. W sensie puścić.

Awatar rbit9n
rbit9n

janus napisał:
Dzień dobry. Do widzenia.
Szukam dobrego odtwarzacza mediów do Apple'a.
Takiego, żeby odtwarzał dużo formatów i nie miał much w swoim jankeskim nosie.
Żeby grała muzyka i żeby można było oglądać filmy. Nawet te z Johnem Wayne'm.
Proszę o dobrą radę.

dzień dobry. ale co masz na myśli? program do odtwarzania plików div-x czy coś na podobę magnetowidu?

Awatar janus
janus

A skąd, ja się na Ciebie nie obrażam, a i wybaczać nie mam czego.
Sam lubię sobie popisać bzdury, czemu nie.
W końcu internet to jedna wielka Nonsensopedia. W sensie przenośnym, znaczy.
Cieszmy się, że nie założyli nam intranetu albo chińskich gugli, gdzie wpisujesz hasło "Dalajlama", a wyskakuje ci przepis na bigos.

Awatar fiakier
fiakier

implicite napisał(a):
rouge napisał:
Jak się szuka kobiety idealnej, to wiadomo, że nie dla siebie.
Ale ja wiem, że takie istnieją. Tylko trzeba się naszukać. Dlatego życzę powodzenia.

Kobieta idealna to taka, która ma wady, za które można ją kochać. Dlatego - wbrew pozorom - znalezienie kobiety idealnej nie jest zadaniem beznadziejnym.


Ha. Wiem coś o tym.


P.S. Dzień dobry słoneczny.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.