Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar tomaszt81
tomaszt81

hobbes napisał(a):
tomaszt81 napisał(a):

nie wiem jak Ty ale ja jeżdżę do pracy 3 razy w tygodniu i ogólnie troszkę robię kilometrów samochodem po za pracą. W paru krajach Europy też byłem i takiego chamstwa i prostactwa choćby właśnie na drogach nie widziałem nigdzie. Fakt, na wschodzie nie byłem.


No to, przepraszam za wyrażenie, Tomku, ale w takim razie to troszkę g..wno widziałeś w tych paru krajach Europy Debilizm i głupota ma się wszędzie równie swietnie.. w USA, Kanadzie też - a pojedz sobie autkiem np. do takiej Florencji.. czy np. Bordeaux - wtedy jazda po W-wie wyda Ci się nudną i przewidywalną przejażdżką że o zakorkowanym Chicago nie wspomnę.. poważnie. W każdym razie, mierzi czasem takie generalizowanie i załamywanie rąk nad tym krajem na podstawie losowych zupełnie zdarzeń..


ja jeździłem głównie w Niemczech, Austrii, Holandii i Szwajcarii. Ok, mamy świetny kraj, i świetnych ludzi. Widocznie ja muszę się tylko natykać na zj... mam pecha.

Awatar hobbes
hobbes

tomaszt81 napisał(a):

nie wiem jak Ty ale ja jeżdżę do pracy 3 razy w tygodniu i ogólnie troszkę robię kilometrów samochodem po za pracą. W paru krajach Europy też byłem i takiego chamstwa i prostactwa choćby właśnie na drogach nie widziałem nigdzie. Fakt, na wschodzie nie byłem.


No to, przepraszam za wyrażenie, Tomku, ale w takim razie to troszkę g..wno widziałeś w tych paru krajach Europy Debilizm i głupota ma się wszędzie równie swietnie.. w USA, Kanadzie też - a pojedz sobie autkiem np. do takiej Florencji.. czy np. Bordeaux - wtedy jazda po W-wie wyda Ci się nudną i przewidywalną przejażdżką że o zakorkowanym Chicago nie wspomnę.. poważnie. W każdym razie, mierzi czasem takie generalizowanie i załamywanie rąk nad tym krajem na podstawie losowych zupełnie zdarzeń..

Awatar tomaszt81
tomaszt81

hobbes napisał(a):
tomaszt81 napisał(a):
hobbes napisał(a):
tomaszt81 napisał(a):
Ch.... dzień. sk..synów powinni wypatroszyć. Rzygać mi się chce jak się okazuje jakie ch.. żyją w tym kraju.


w kazdym kraju zyja takie ch.. :/


na litość boską, ale aż tylu?????


no na pewno statystycznie w takich Chinach czy USA czy Indonezji to takich ch..ów jest więcej nawet niż u nas. Mnie się czasem chce żygać jak za każdy objaw wandalizmu i debilizmu obrywa od razu cały 'kraj'.


nie wiem jak Ty ale ja jeżdżę do pracy 3 razy w tygodniu i ogólnie troszkę robię kilometrów samochodem po za pracą. W paru krajach Europy też byłem i takiego chamstwa i prostactwa choćby właśnie na drogach nie widziałem nigdzie. Fakt, na wschodzie nie byłem.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

implicite napisał(a):
Poniedziałek rano. Sznurując trzewik uświadomiłem sobie istnienie paradoksu, który może znacząco wpłynąć na nasze życie. Otóż tygodniowo pracujemy przeciętnie 40 godzin. Weekend ma godzin 48. Z czego wynika, że weekend jest dłuższy od tygodnia pracującego. Ale chociaż jest dłuższy, to szybciej się kończy. Jakby był krótszy.
Taki paradoks.

Jutro planuję zasznurowanie drugiego trzewika, więc być może uda mi się rzeczony paradoks rozwiązać.


I dlatego to mamy pracować do 67go roku życia



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar implicite
implicite

Poniedziałek rano. Sznurując trzewik uświadomiłem sobie istnienie paradoksu, który może znacząco wpłynąć na nasze życie. Otóż tygodniowo pracujemy przeciętnie 40 godzin. Weekend ma godzin 48. Z czego wynika, że weekend jest dłuższy od tygodnia pracującego. Ale chociaż jest dłuższy, to szybciej się kończy. Jakby był krótszy.
Taki paradoks.

Jutro planuję zasznurowanie drugiego trzewika, więc być może uda mi się rzeczony paradoks rozwiązać.



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

AdamSoczewka napisał:
bardzo ładnie przygotowana pracownia!!!
ja niestety muszę kombinować, choć mnie ostatnimi czasy nie potrzeba za bardzo ciemni,
sporo w świetle dziennym robię co na pewno daje bardzo duży komfort podczas pracy
Tak że zachęcam Panowie do starych technik

dziękuję. ale ma minus, nie ma w niej okna, czyli "żegnaj szlachectwo technik szlachetnych".

Awatar AdamSoczewka
AdamSoczewka

bardzo ładnie przygotowana pracownia!!!
ja niestety muszę kombinować, choć mnie ostatnimi czasy nie potrzeba za bardzo ciemni,
sporo w świetle dziennym robię co na pewno daje bardzo duży komfort podczas pracy
Tak że zachęcam Panowie do starych technik

Awatar rbit9n
rbit9n

ja na szczęście nic już targać nie muszę:

Awatar orwo
orwo

rbit9n napisał(a):
problemy lokalowe


mam to samo, dlatego nie biorę się za kolodiony i format powyżej 6x9, nawet myślałem czy sobie opemusa nie sprawić, bo targanie magnifaxa z pawlacza do przyjemności nie należy.

Awatar rbit9n
rbit9n

weesee napisał:
dybry

a widzisz Piotrusiu, nie taki kolor straszny jak go na forach opisują.

wiesz, dla kogoś kto miał chemię organiczną na studiach, cała ta chemia fotograficzna to mały pikuś. mnie ograniczały problemy lokalowe bardziej, niż lęk przed reżimem czasowo-temperaturowym.

Awatar orwo
orwo

dybry

a widzisz Piotrusiu, nie taki kolor straszny jak go na forach opisują.

Awatar rbit9n
rbit9n

dzień dobry!
wczoraj wywołałem w końcu pierwszy raz C-41. koreks jobo 1520, dwa rossmanny i trójskładnikowy zestaw tetenala. do tego zlew z ikei, termometr od patersona i tyle. aha, i wbrew obiegowym opiniom, o wiele to prostsze niż synteza na przykład brunatu Bismarcka, ha!

kapela tuż!

no, to teraz czas na E-6 i RA-4, ha!

Awatar rbit9n
rbit9n

dobry!
u nas padaka, ale przed południem był promień słońca i IR'y skończyłem, ha!

tomaszt81 napisał:
[...] Małą różnicę poczułem gdy zalałem w Niemczech, przyśpieszał lepiej od 140 w górę ale całkiem możliwe, że parafina mi się wypaliła i stąd efekt. [...]


mnie się wydaje, że najlepiej mi samochód jeździł, jak zatankowałem na OMV, raz w Ołomuńcu, a raz w Bratysławie. a na terenie kraju nie tankuję żadnych "magicznych" paliw. te ichnie dobawki mają taki skutek, że zapychają common rail i w newralgicznym momencie (wyorzedzanie tirolota na trzeciego), silnik prycha, świeci się kontrolka zasilania i sytuacja robi się nieciekawa.

Awatar tomaszt81
tomaszt81

Dzień dobry!

weesee napisał(a):
tomaszt81 napisał(a):
na Bliskiej


na bliskiej mają kiepskiego diesla, znaczy seta idzie ale więcej pali. najwydajniej na statoilu mi wyszło, od tankowania zrobiłem 1100km i jeszcze do rezerwy brakuje


U mnie nie ma to żadnego znaczenia. Gdzie bym nie zatankował pali mi tyle samo i pruje tak samo. Małą różnicę poczułem gdy zalałem w Niemczech, przyśpieszał lepiej od 140 w górę ale całkiem możliwe, że parafina mi się wypaliła i stąd efekt. Jestem zadowolony z tego co oferuje mój samochód pod każdym względem, z jakości paliw też. Nie jestem zadowolony z ich ceny. BTW, jak miałem civic z gazem to po gazie ze Statoil dusił się. Za każdym razem.

bo zapomniałem się przywitać

Post był edytowany 2012-05-12 09:43:28

Awatar orwo
orwo

dlatego nabywszy tdi pierwszej generacji

miłego weckendu

Awatar rbit9n
rbit9n

ja do silnika z CR bałbym się lać naftę z lokomotyw.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.