Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar rbit9n
rbit9n

fiakier napisał:
Słowem czas najwyższy zorganizować zlot gwiaździsty i wbić flagę z napisem "zdobyte przez ATrystów"

Dzień popołudniowy chyba przejaśniający się.

implicite napisał:
Żebyś się nie zdziwił.

psem poscuje!

Awatar fiakier
fiakier

rbit9n napisał(a):
(...)a co najważniejsze, nie ma tu żadnych spotkań forowiczów AT, ha!


Słowem czas najwyższy zorganizować zlot gwiaździsty i wbić flagę z napisem "zdobyte przez ATrystów"

Dzień popołudniowy chyba przejaśniający się.

Awatar rbit9n
rbit9n

implicite napisał:
[...]
Warszawa też w dużej mierze zasługuje na mocne określenia przy których 'smętność' to małe miki. Aktualnie przychodzi mi nawet kilka do głowy. Ja jednak Warszawę wybrałem sobie na miejsce zamieszkania świadomie, więc cokolwiek złego powiem o tym mieście będzie to dokładnie tym, czego się po nim spodziewałem.

dlatego ja przeprowadziłem się do Rzeszowa. czysto, schludnie, porządny asfalt, a co najważniejsze, nie ma tu żadnych spotkań forowiczów AT, ha!

Awatar implicite
implicite

Pet napisał:
Oj Jacku, znając tutejsze realia naprawdę zaryzykujesz nazwanie naszej wymiany zdań 'pojedynkiem'

Natarłeś człowiekowi uszu bo nazwał Warszawę "smętnym" miastem. Można to nazwać pojedynkiem "innego rodzaju" jak z kolei ja napisałem, przez skromność nie eksponując swoich profetycznych talentów.

Żebyś Ty wiedział jakie ja kiedyś rzeczy wypisywałem o Lublinie! I wydali mi to nawet drukiem. A nawet wziąłem udział w dyskusji o brzydocie Lublina. Bo nade wszystko uwielbiałem mówić źle o swoim mieście. A nawet bywać w stosunku do niego niesprawiedliwym. Teraz trochę tego żałuję, ale kiedyś miałem większy temperament, co ściśle wiążę ze skłonnością do niesprawiedliwych zachowań. Teraz mam temperament emeryta, to i zdania piszę bardziej okrągłe i wyważone.

Warszawa też w dużej mierze zasługuje na mocne określenia przy których "smętność" to małe miki. Aktualnie przychodzi mi nawet kilka do głowy. Ja jednak Warszawę wybrałem sobie na miejsce zamieszkania świadomie, więc cokolwiek złego powiem o tym mieście będzie to dokładnie tym, czego się po nim spodziewałem.



Wstęp do wątpienia
Awatar Pet
Pet

implicite napisał(a):
filip-apostol napisał:
Nie mam już absolutnie nic do powiedzenia w tej kwestii.

Pytałeś wczoraj o pojedynki...
Malczer napisał:
implicite napisał:
Tu jest mnóstwo pojedynków, co prawda innego rodzaju.


To prawda, wrzuć jakieś zdjęcie



i szykuj się na śmierć i życie ...

Słowa Malczera okazały się w jakiś sposób profetyczne.


Oj Jacku, znając tutejsze realia naprawdę zaryzykujesz nazwanie naszej wymiany zdań "pojedynkiem"

Awatar implicite
implicite

filip-apostol napisał:
Nie mam już absolutnie nic do powiedzenia w tej kwestii.

Pytałeś wczoraj o pojedynki...
Malczer napisał:
implicite napisał:
Tu jest mnóstwo pojedynków, co prawda innego rodzaju.


To prawda, wrzuć jakieś zdjęcie



i szykuj się na śmierć i życie ...

Słowa Malczera okazały się w jakiś sposób profetyczne.



Wstęp do wątpienia
Awatar filip-apostol
filip-apostol

Nie mam już absolutnie nic do powiedzenia w tej kwestii.

Awatar Pet
Pet

filip-apostol napisał(a):
Trochę sobie dopowiadasz, ale Ci wybaczam Lublin polubiłem dopiero kiedy sie sprowadziłem do Warszawy, która z kolei zawiodła moje oczekiwania. Natomiast z tą nieprzymuszoną wolą też bywa różnie, szczególnie jak trzeba wykarmić żonę i małe dziecko, a pracy nie ma Wierz mi, że wróciłbym do Lublina na skrzydłach, gdybym tylko znalazł tam dobrą pracę. A 'smętna Warszawa' jest moim prywatnym, subiektywnym odczuciem. Mam go nie wyrażać(tzn raz przy okazji o nim nie wspomnieć) tylko dlatego, że ktoś może się z nim nie zgadzać? Słusznie powie ten, który twierdzi, że w dzisiejszych czasach wolność słowa jest nadużywana, ale nie popadajmy w skrajność, w końcu nie głoszę wielkiej nędzy stolicy wszędzie gdzie się pojawię.


Nic sobie nie dopowiadam, więc swoją wielkoduszność możesz zostawić na inną okazję. To, że żonę i dziecko trzeba karmić, a pracy nie ma, nie oznacza jeszcze, że trzeba koniecznie przeprowadzać się akurat do Warszawy. W końcu tyle pięknych miast w Polsce (może i ładniejszych od stolicy), w których łatwiej o pracę niż w Lublinie, a Ty akurat zdecydowałeś się na Warszawę z WŁASNEJ WOLI. Jeśli jednak już wybrałeś, to fajnie by było, żebyś przynajmniej docenił fakt, że w tym "smętnym" mieście masz za co rodzinę wykarmić i choćby z tego powodu już Ci się powinno zacząć jawić w nieco jaśniejszych barwach. Piszesz, że jesteś w Wa-wie od pół roku i że zawiodła Twoje oczekwiania, więc bez skrępowania piszesz, że jest tu "smętnie". Nie przyszło Ci do głowy, że po prostu jeszcze się w nim nie odnalazłeś?
Piszesz o wolności słowa, ale zapominasz o zwykłej kindersztubie. Oczywiście, kiedy idziesz do kogoś na proszony obiad, w imię wolności słowa możesz mu już na wejściu, przy wszystkich zgromadzonych biesiadnikach oświadczyć, że wg Ciebie jest u niego "smętnie". Tylko nie zdziw się, jeśli tego typu umiłowanie wolności słowa nie przysporzy Ci popularności. Na końcu zaś stwierdzasz, co następuje: "nie głoszę wielkiej nędzy stolicy wszędzie gdzie się pojawię". Nie wiem co głosisz w innych miejscach, w których się pojawiasz, ale tu pojawiłeś się zaledwie wczoraj i już zdążyłeś wygłosić niepochlebne zdanie na temat miasta, które jest bliskie memu (i nie tylko zresztą memu) sercu, a o którym Ty, delikatnie mówiąc, niewiele jeszcze wiesz.

Post był edytowany 2012-05-16 15:48:11

Awatar filip-apostol
filip-apostol

W biblii znajdziesz odpowiedź na to, że różne oblicza miłości to nie katolicki folklor. O dawaniu wpierdol sam napisałeś, niecelowo odniosłem się do tego sformułowania.

Awatar marctwain
marctwain

Widzę, że temat religii katolickiej (jestem katolikiem) jest nośny, niektórych swędzi aż nadto.



Dedykuję.

Awatar Yoonson
Yoonson

nadinterpretacja, czego?

na słowa trzeba uważać.

Awatar Yoonson
Yoonson

i co? jak poczytam biblię to przekonam się do stosowania przemocy?
jeśli tak, to nie czytam...

Awatar hobbes
hobbes

rbit9n napisał(a):
filip-apostol napisał:

Poczytaj biblię

stawiam orzeszki przeciw dolarom, że skupi się na Starym Testamencie, gdzie trup ścielił się gęsto, a Jehowa rzadko okazywał miłosierdzie.


Już 1 pułk dragonów królewskich śpiewał Guide me o thou Great Jehovah ..więc rozumisz, że to sama mowa nienawiści..

Awatar filip-apostol
filip-apostol

stawiam czerstwą bułkę przeciw orzeszkom, że wcale go nasze rozważania nie zainteresują

Awatar rbit9n
rbit9n

filip-apostol napisał:

Poczytaj biblię

stawiam orzeszki przeciw dolarom, że skupi się na Starym Testamencie, gdzie trup ścielił się gęsto, a Jehowa rzadko okazywał miłosierdzie.

Awatar filip-apostol
filip-apostol

yoonson napisał(a):
fiakier napisał: 'Miłować' to nie zawsze głaskać - czasem trza dobrze po d... przyłożyć.


nie przestaje mnie zadziwiać katolicki folklor

spuścić komuś z miłości wpierdol...
łał!


Poczytaj biblię

Awatar filip-apostol
filip-apostol

Pet napisał(a):
filip-apostol napisał(a):
Pet napisał(a):
filip-apostol napisał(a):
a w tej smętnej Warszawie dopiero pół roku temu utknąłem.


Duża część użytkowników to Lublinianie, ale równie duża (a może nawet większa) to Warszawiacy, jeśli więc nie chcesz narazić się na uwagi typu 'to wracaj do Lublina skoro w Wa-wie jest smętnie', to sugerowałbym w bardziej przemyślany sposób werbalizowac swoje uwagi na temat miasta, w którym aktualnie mieszkasz z własnego wyboru. Co Ty na to?


Absolutnie nie przeszkadzają mi komantarze 'to wracaj do Lublina skoro w Wa-wie jest smętnie'. Komentujący powinni się nad tym bardziej zastanowić Mi się Warszawa nie podoba i nie widzę sensu tego ukrywać;P Poza tym, chyba nie byłem aż taki wulgarny...
Co do deszczu to nie mam zastrzeżeń.


Ja wychodzę z założenia, że więcej do rozmyślań powinien mieć raczej ten, który z własnej nieprzymuszonej woli przeprowadza się do miejsca, które uważa za "smętne" (zamiast siedzieć tam gdzie mu się podobało, albo wybrać jakieś inne obszary, w których będzie się czuł lepiej) i uważa, że nie ma absolutnie nic niestosownego w wygłaszaniu z pozycji gościa w obecności gospodarzy uwag takich jak ta powyżej. Czy owa uwaga była wulgarna? Przecież nic takiego nie powiedziałem.


Trochę sobie dopowiadasz, ale Ci wybaczam Lublin polubiłem dopiero kiedy sie sprowadziłem do Warszawy, która z kolei zawiodła moje oczekiwania. Natomiast z tą nieprzymuszoną wolą też bywa różnie, szczególnie jak trzeba wykarmić żonę i małe dziecko, a pracy nie ma Wierz mi, że wróciłbym do Lublina na skrzydłach, gdybym tylko znalazł tam dobrą pracę. A "smętna Warszawa" jest moim prywatnym, subiektywnym odczuciem. Mam go nie wyrażać(tzn raz przy okazji o nim nie wspomnieć) tylko dlatego, że ktoś może się z nim nie zgadzać? Słusznie powie ten, który twierdzi, że w dzisiejszych czasach wolność słowa jest nadużywana, ale nie popadajmy w skrajność, w końcu nie głoszę wielkiej nędzy stolicy wszędzie gdzie się pojawię.

fiakier napisał(a):
yoonson napisał(a):
fiakier napisał(a):
[...]pijany [...]kierowca [...]kretyn za kierownicą... w takim przypadku raczej lampy szkoda...


niemniej jednak nadal to jest bliźni, którego ponoć trza miłować jak siebie samego...
(...)


I dlatego kiedy źle czyni i dodatkowo zagraża innym postawę takową trzeba piętnować nawet ostrych słów używając. "Miłować" to nie zawsze głaskać - czasem trza dobrze po d... przyłożyć.


Z powyższa opinią zgadzam się prawie w 100%. "Miłować" faktycznie nie zawsze znaczy głaskać, choć z tym laniem d... też bym nie przesadzał. Ale takiego pedofila czy mordercę pakujemy(przynajmniej niektórzy) do więzienia nie tylko dlatego, żeby go ukarać, ale też dlatego, żeby sam sobie więcej nie szkodził. To taka forma miłości.

Awatar bavarsky
bavarsky

The Parrot

To tak, ex post.

Pamiętajcie o porannej mgle. Zdarza się ostatnimi czasy całkiem często.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.