Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar implicite
implicite

hobbes napisał:
demokracja to dogmat.

Demokracja to umowa społeczna oparta na kompromisie stron. Innymi słowy, każda ze stron daje przynajmniej cząstkowe przyzwolenie na dane status quo. W ten sposób wypracowano ustrój w którym quantum przemocy jest tak małe jak to tylko możliwe. Każdy inny ustrój jest oparty na narzuceniu woli jednostki lub grupy społecznej pozostałym jednostkom/grupom społecznym, przez co quantum przemocy radykalnie się zwiększa. Być może to tłumaczy dlaczego nie wynaleziono ustroju mniej szkodliwego od demokracji.



Wstęp do wątpienia
Awatar bavarsky
bavarsky

hobbes napisał(a):
no, czy aby dzisiejsze technologie wykluczają stare i sprawdzone formy ustrojów politycznych? demokracja to dogmat.


Niekoniecznie, a nawet nie w tym rzecz. Zważ dlaczego Mickiewicz sięgnął po pióro w Dreźnie i z dedykacją dla jenerała Umińskiego, popełnił wiersz o obrońcach reduty Nr 54.

Kolejno zważyć trzeba dlaczego tak potężne państwo jak Rosja, upadło w niecały miesiąc 1917 roku. Bierdiajew całkiem sensownie to wyłuszczył w swojej pracy, pt. Źródła i sens komunizmu rosyjskiego, gdzie oświecony absolutyzm był motorem napędowym pożogi rewolucyjnej.

Post był edytowany 2012-07-03 11:40:45

Awatar hobbes
hobbes

no, czy aby dzisiejsze technologie wykluczają stare i sprawdzone formy ustrojów politycznych? demokracja to dogmat.

Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):
W napadach pomroczności jasnej rzeczywiście ratunku upatruję jedynie w oświeconym despotyzmie.


Niekiedy taki oświecony despotyzm był podyktowany rozmiarami państwa. Natan Ejdelman powołując się na słowa Katarzyny II, w biografii Pawła I wspomina „Cesarstwo rosyjskie jest tak ogromne, iż oprócz władcy absolutnego każda inna forma rządów jest dlań szkodliwa, gdyż każda z nich powolniejszą jest w wykonaniu.”

Coś na rzeczy jest. 11 grudnia 1796 roku w irkuckich cerkwiach zaczęto bić w dzwony a w sukurs tej istnej kakofonii wystrzelono z nabitych armat. Całemu temu zamieszaniu był winien posłaniec, który odległość 6 tys. wiorst od stolicy nad Newą do miasta nad Angarą pokonał w ciągu 34 dni.
Oznajmił on wszem i wobec, Katarzyna II nie żyje, niech żyje Paweł I, cesarz!

Przez ponad miesiąc to miasto położone na dalekiej Syberii, żyło podług władzy zmarłej Katarzyny II… Kamczatka dowie się o nowinie dopiero na początku roku 1797.

Swoją drogą, argument ten upada od tej strony. Dzisiaj mamy Internet, telefony w kieszeni/niach...

Awatar implicite
implicite

bavarsky napisał:
Zbyt radykalne.
Niekiedy szeroko pojęta głupota generuje interesujące, wielowątkowe dysertacyje

Na metapoziomie głupota jest interesująca jak inne zjawiska społeczne. Czyli nie wtedy kiedy Cię dotyka osobiście, ale kiedy możesz usiąść i napisać o tym dysertację lub przynajmniej felieton. Zauważ jednak, że nie wszyscy są piszący.

hobbes napisał:
no to nie jesteśmy daleko.. ja bym się skłaniał ku monarchii dziedzicznej

Dobrze, że on się nie skłania; choć czy rzeczywiście dobrze?



Wstęp do wątpienia
Awatar DAAD
DAAD

Powinno się w związku z burzliwą dyskusją nad zapłodnieniem invitro, nakazać badać zarodki. Będzie z tego głupek, polityk lub morderca, natychmiast do utylizacji.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar hobbes
hobbes

no to nie jesteśmy daleko.. ja bym się skłaniał ku monarchii dziedzicznej.. demokracja szlachecka w starciu z oświeconymi despotami zza Odry i Dźwiny doprowadziła nas do zguby. Mało kto wie (a bezdenny bełkot polityków w te święto nie pomaga), że właśnie Konstytucja 3 Maja, wprowadzała monarchię dziedziczną i re-du-ko-wa-ła demokrację. Więc debilizm wypowiedzi o "święcie demokracji" jest jasny..

EDYTA, mądrze dodaje.. Jacku -to nie jest napad pomroczności, tylko zdrowego rozsądku. Król nie może być elementem aparatu władzy, bo będzie słaby.. król musi stać PONAD Tak.. podoba mi się ta koncepcja

Post był edytowany 2012-07-03 11:25:36

Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):

Jeszcze nikt nigdy nikogo do niczego nie przekonał. Niekiedy mi się wydaje, że na głupotę rzeczywiście jedynym lekarstwem jest przemoc. Głupca jeżeli nie zakneblujesz i nie wsadzisz do klatki to żadnym argumentem nie przekonasz, że powinien się wreszcie zamknąć.


Zbyt radykalne.
Niekiedy szeroko pojęta głupota generuje interesujące, wielowątkowe dysertacyje... co więcej jak empirycznie sprawdzić że coś jest głupotą a już coś innego nie?

Czas temu przeczytałem "Wielkie erratum" pt. Dowód że Napoleon nigdy nie istniał. , ot poważną rozprawkę z 1837 roku.

Awatar implicite
implicite

hobbes napisał:
implicite napisał:
Jeszcze nikt nigdy nikogo do niczego nie przekonał. Niekiedy mi się wydaje, że na głupotę rzeczywiście jedynym lekarstwem jest przemoc. Głupca jeżeli nie zakneblujesz i nie wsadzisz do klatki to żadnym argumentem nie przekonasz, że powinien się wreszcie zamknąć.


ojejejej.. a na głupotę waaadzy i urzędników? Immanentną cechę demokracji chcesz zwalczać dyktaturą??! Jaaacku, ależ Jaaaacku!

Tak. W napadach pomroczności jasnej rzeczywiście ratunku upatruję jedynie w oświeconym despotyzmie. Trudno jednak w dzisiejszych czasach o kolejnego filozofa na tronie w rodzaju na przykład Marka Aureliusza, o którym Henryk Elzenberg pisał, że miał "zaskakująco mało krwi na rękach". Pomroczność wszelako szybko mi przechodzi wskutek refleksji że oświecenie, jeżeli staje się despotyczne to wcześniej czy później - ale raczej wcześniej - wyradza się w swoje przeciwieństwo.

A co do głupoty i przemocy to chciałem się podeprzeć cytatem z Kazimierza Wierzyńskiego, który mówił mniej więcej w tym samym tonie. Ale nie mogę go sobie przypomnieć. A znaleźć w internetach nie umiem.



Wstęp do wątpienia
Awatar DAAD
DAAD

hobbes napisał(a):
taa.. np. stworzył te cholerne meszki...


Chociażby.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar hobbes
hobbes

DAAD napisał(a):
To jest również obrazoburcze, Bóg też świat stworzył głupawo.


taa.. np. stworzył te cholerne meszki...

Awatar DAAD
DAAD

To jest również obrazoburcze, Bóg też świat stworzył głupawo.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
Jeszcze nikt nigdy nikogo do niczego nie przekonał. Niekiedy mi się wydaje, że na głupotę rzeczywiście jedynym lekarstwem jest przemoc. Głupca jeżeli nie zakneblujesz i nie wsadzisz do klatki to żadnym argumentem nie przekonasz, że powinien się wreszcie zamknąć.


ojejejej.. a na głupotę waaadzy i urzędników? Immanentną cechę demokracji chcesz zwalczać dyktaturą??! Jaaacku, ależ Jaaaacku!

Awatar DAAD
DAAD

Implicite zatrważasz mnie.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

Grisza napisał:
yoonson napisał:
niekiedy takie 'wejście w buty' chama jest jedyną z możliwych, skutecznych metod.
wystarczy popatrzeć jak 'rozrasta się' ostatnimi czasy (po raz kolejny) w mediach postać Korwin-Mikkiego. wszyscy robią tylko głupie miny i ze względu na ogólnie przyjętą 'konwencję' nikt nie zjebie tego świra na antenie. a należałoby się mu. konsekwentnie, jak sraczka po grochówce.
podobnie jak tym dwóm pajacom.

Ale przecież wystarczy dobitnie i normalnie rzeczowo wykazać jak owi pajace są beznadziejni

Jeszcze nikt nigdy nikogo do niczego nie przekonał. Niekiedy mi się wydaje, że na głupotę rzeczywiście jedynym lekarstwem jest przemoc. Głupca jeżeli nie zakneblujesz i nie wsadzisz do klatki to żadnym argumentem nie przekonasz, że powinien się wreszcie zamknąć.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

normalnych i rzeczowych nikt nie słucha, nie sprzedają się dobrze w mediach, które robią kasę, na igrzyskach, krwi i skandalach; Dr Robert Gwiazdowski, prof. Marek Jan Chodakiewicz, prof. Andrzej Nowak, dr Cenckiewicz, ..zakrzyczani i zakrzykiwani, nawet Zaremba przestał się pojawiać na antenie, chamsko zakrzykiwany przez red. Stasińskiego.. cóż - salonik sobie sam wyprodukował takie "gwiazdki" na jakie zasłużył, ah.. jak było wesoło jak W&F robili sobie jaja z kaczorów, moherów itp.. a te ich żarty od początku przypominały zabawę gówniarzy w wyrywanie muchom nóżek;

Awatar Grisza
Grisza

yoonson napisał(a):
niekiedy takie 'wejście w buty' chama jest jedyną z możliwych, skutecznych metod.
wystarczy popatrzeć jak 'rozrasta się' ostatnimi czasy (po raz kolejny) w mediach postać Korwin-Mikkiego. wszyscy robią tylko głupie miny i ze względu na ogólnie przyjętą 'konwencję' nikt nie zjebie tego świra na antenie. a należałoby się mu. konsekwentnie, jak sraczka po grochówce.
podobnie jak tym dwóm pajacom.

Ale przecież wystarczy dobitnie i normalnie rzeczowo wykazać jak owi pajace są beznadziejni, nie trzeba się zaraz za nich przebierać a tym samym propagować ich sposobu na zarabianie kasy

Awatar Yoonson
Yoonson

niekiedy takie "wejście w buty" chama jest jedyną z możliwych, skutecznych metod.
wystarczy popatrzeć jak "rozrasta się" ostatnimi czasy (po raz kolejny) w mediach postać Korwin-Mikkiego. wszyscy robią tylko głupie miny i ze względu na ogólnie przyjętą "konwencję" nikt nie zjebie tego świra na antenie. a należałoby się mu. konsekwentnie, jak sraczka po grochówce.
podobnie jak tym dwóm pajacom.

Awatar bavarsky
bavarsky

Grisza napisał(a):
Akurat wydaje mi się że wchodzenie w taką konwencję jest absolutnie zbyteczne śmierdzi tanim chwytem, który jakże się dobrze sprzedał zapewne Panie autorki i wydawca są zadowolone. Ja jako czytelnik nie jestem.


Słuszna uwaga.
Tym niemniej szanowny Implicite, ma również rację w tym; że czasami, choćby sztucznie, trzeba zniżyć się do poziomu reprezentowanego przez bohaterów całego zamieszania. Ma to jednak feler, a ten podałeś sam: śmierdzi tanim chwytem.

Jednakże wszelkie tonowanie i kulturalne komentowanie/odpowiadanie chamstwu, choć najczęściej naturalnie a nie sztucznie wykrzesane przez dyskutantów, raczy być tylko groteską.

Post był edytowany 2012-07-03 10:38:08

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.