Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar implicite
implicite

Wczora z wieczora, gdy nadeszła pora...
Przepraszam, to nie ta bajka. No więc spojrzałem wam ja wczoraj o słusznej godzinie na zegarek i sobie uświadomiłem, że właśnie w tym momencie kilkanaście kilometrów dalej Madonna daje grupce wiernych fanów swój recital. Potem sobie uświadomiłem, że prawdopodobnie już nigdy nie będziemy tak blisko - i jakoś tak ciepło się zrobiło na sercu.



Wstęp do wątpienia
Awatar implicite
implicite

bavarsky napisał:
implicite napisał(a):
No, pewnie. Jeżeli koszta nie będą rujnujące.


Henri Marie Raymond de Toulouse, francuski malarz acz przede wszystkim grafik, który zmienił oblicze plakatu, mawiał o sobie 'Ja jestem ołówkiem', lata przed owym stwierdzeniem ojciec pewnej dziewczyny, wysyłając paczkę z Anglii do Ameryki, nadmieniał w liście iż 'wysyłam tobie tuzin najlepszych ołówków Middletona'

Koszty żadne. Jak będę je miał, odezwę się Jacku.

Pozdrawiam!
Marcin

Wielkie dzięki! Postaram się odwdzięczyć czymś równie zacnym.



Wstęp do wątpienia
Awatar viper1986
viper1986

Poranek wspaniały, a popołudnie już takie se.. Zamiast odpocząć na rybach, to tylko zdenerwowałem się stanem pobliskiego łowiska i bezmyślnością (a nawet nazwijmy to głupota) innych ludzi. Ale mimo wszystko witam was radośnie.

Awatar Gata
Gata

ja za to mam sentyment do piór, zwłaszcza do samego pisania piórem

Awatar bavarsky
bavarsky

rbit9n napisał(a):
tak tylko chciałem zagaić rozmowę.


Przepraszam, mam ociężały, bez refleksu umysł.

A świetne jeszcze były [i są bo przecież dalej są tłoczone] "Kubusie" czyli Hardtmuthowe Versatile.
Tutaj masz stronę o nich: KLIK

Pozdrawiam!
Marcin

implicite napisał(a):
No, pewnie. Jeżeli koszta nie będą rujnujące.


Henri Marie Raymond de Toulouse, francuski malarz acz przede wszystkim grafik, który zmienił oblicze plakatu, mawiał o sobie "Ja jestem ołówkiem", lata przed owym stwierdzeniem ojciec pewnej dziewczyny, wysyłając paczkę z Anglii do Ameryki, nadmieniał w liście iż "wysyłam tobie tuzin najlepszych ołówków Middletona"

Koszty żadne. Jak będę je miał, odezwę się Jacku.

Pozdrawiam!
Marcin

Post był edytowany 2012-08-01 17:39:13

Awatar implicite
implicite

bavarsky napisał:
implicite napisał:
Gdzie się znajduje takie skarby?


Mam pewną znajomość, z osobą której praszczur był wieloletnim pracownikiem tej fabryki.
Ale Jacku, jeżeli optujesz do końca miesiąca postaram się tobie drugą taką paczuszkę wystosować.

Tyle, że nie wiem czy nie austriackiego Hardtmutha z serii Aviator, którą to lansowali zrazu po udanym transoceanicznym locie Lindbergha.

No, pewnie. Jeżeli koszta nie będą rujnujące. Dobry ołówek jest wart tyle co Szekspir i cały świat razem wzięci, że dokonam niezgrabnej parafrazy Ciorana. I przy okazji (w końcu raz się żyje) Dostojewskiego: Niech cały świat się wali, bylebym ja mógł pisać swoim ołówkiem.



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

bavarsky napisał:
[...]
Na tę chwilę w pudełeczku i ze słonikiem to mam gumkę już czechosłowackiego Hardtmutha, tj. z lat 60. tych.

no i o to chodziło. ja też mam, tak tylko chciałem zagaić rozmowę. przy czym ja mam z lat 80.

Awatar bavarsky
bavarsky

rbit9n napisał(a):
jakbyś znalazł gumkę kooh-i-nor w pudełku ze słoniem, to ja się piszę.


Hardtmuth o ile pamiętam serię z "diamentem" wystrzelił dobrze w latach 20'tych.
Wcześniej jeszcze przed rozpadem Austro-Węgier wydał serię ołówków 1500 pod nazwą KOH-I-NOOR[która do dnia dzisiejszego jest produkowana].
Gumek z okresu przedwojennego znalazło się niewiele, ale popytam.

Na tę chwilę w pudełeczku i ze słonikiem to mam gumkę już czechosłowackiego Hardtmutha, tj. z lat 60. tych.

Post był edytowany 2012-08-01 10:51:19

Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):
Gdzie się znajduje takie skarby?


Mam pewną znajomość, z osobą której praszczur był wieloletnim pracownikiem tej fabryki.
Ale Jacku, jeżeli optujesz do końca miesiąca postaram się tobie drugą taką paczuszkę wystosować.

Tyle, że nie wiem czy nie austriackiego Hardtmutha z serii Aviator, którą to lansowali zrazu po udanym transoceanicznym locie Lindbergha.

Awatar rbit9n
rbit9n

bavarsky napisał:
Dzień dobry.

Odnalazłem pudełeczko a w nim 12 sztuk nieruszonych krakowskich ołówków Majewskiego z 1934

jakbyś znalazł gumkę kooh-i-nor w pudełku ze słoniem, to ja się piszę.

Awatar bavarsky
bavarsky

Dzień dobry.

Odnalazłem pudełeczko a w nim 12 sztuk nieruszonych krakowskich ołówków Majewskiego z 1934

Awatar rbit9n
rbit9n

brunatną, kolego, brunatną.

Awatar hobbes
hobbes

rbit9n napisał(a):
dzień dobry!
właśnie sobie zryłem beret.


pośliznąłeś się na jakiejś skórce od banana.. rzuconą przez jakąś małpę (dajmy na to.. brązową?)

Awatar rbit9n
rbit9n

dzień dobry!
właśnie sobie zryłem beret.

Awatar rouge
rouge

rbit9n napisał(a):
taki kiepski? czy Cię od 3D zmuliło?


Kiepski? Nie. Ale też nie jakiś porywający. Czasem się dłuży, czasem przyspiesza, ale nie rozpędza się zbytnio. Miejscami zaciekawia bardziej. Fajnie zrobiony technicznie. Odpocząłem 23 PLN + 2 PLN na okularki można wydać bez żalu.

Awatar rbit9n
rbit9n

bandziorno!

rouge napisał:
Dzień dobry,

Byłem wczoraj na Prometeuszu 3D. Po seansie przez całą noc oka nie zmrużyłem ...


taki kiepski? czy Cię od 3D zmuliło?

Awatar rouge
rouge

Dzień dobry,

Byłem wczoraj na Prometeuszu 3D. Po seansie przez całą noc oka nie zmrużyłem ...

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.