Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar fiakier
fiakier

bolas napisał(a):
to chyba przez tą zimę


Jaką zimę???

Awatar DAAD
DAAD

Trochę lepiej, ale tylko trochę Z tej racji, że nieraz zagląda na forum moja żona, zgadzam się w całej rozciągłości



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

W takim razie z jeszcze innej mańki:
Za seks muszą płacić ci, których nie stać na darmowy.

A teraz?



Wstęp do wątpienia
Awatar DAAD
DAAD

implicite napisał(a):
że za miłość muszą płacić ci, których nie stać na darmową.


Frazes - bo i cóż ma miłość do burdelu? Wyjątkiem może być jedynie fakt, że ktoś kocha burdel



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

To ja Cię z innej mańki. Otóż jestem najzupełniej przekonany, że za miłość muszą płacić ci, których nie stać na darmową.



Wstęp do wątpienia
Awatar janus
janus

Poczekałbym na model 666, ale nie wiem, czy film niniejszego wątku nie urwie się do tej pory.

Prawo jazdy muszę najpierw zrobić. Ile to w ogóle kosztować może?

Awatar DAAD
DAAD

implicite napisał(a):
Przyznaję bez ogródek, że nigdy nie byłem w burdelu.


Cóż jest to dowód, że żyją jeszcze pośród nas ludzie cierpiący



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar rbit9n
rbit9n

janus napisał:
Załóżmy klub.

626

klub mazdy 626? czekaj niech kupię jedną.

Awatar janus
janus

Załóżmy klub.

626

Awatar implicite
implicite

Przyznaję bez ogródek, że nigdy nie byłem w burdelu. A przecież powinienem, skoro chcę zostać prawdziwym filozofem. Jednak czy naprawdę chcę?

A sok z czarnej porzeczki jest dla mnie do dzisiaj jedną z największych rozkoszy, jakie sobie potrafię wyobrazić.



Wstęp do wątpienia
Awatar janus
janus

Czyli jak zszedłeś do podziemia, to policzyłeś wszystkie posty w wątku i teraz triumfujesz, 624?!

Ja też raz odwiedziłem burdel. Napiłem się soku z czarnej porzeczki, bo w tamtych czasach była to największa rozkosz, jaką mogłem sobie wyobrazić. Po czym wyszedłem. Zero w tym było filozofii.

Awatar implicite
implicite

Siadaj, pała! 623.

Nikt nie powiedział, że filozofia jest łatwa. Rozumiał to nawet ten prawiczek Kant, któremu się zdarzyło raz odwiedzić burdel. Nietzsche i Schopenhauer byli jego stałymi bywalcami. Burdelu, nie Kanta.



Wstęp do wątpienia
Awatar janus
janus

No tak. Przyzwyczajenie to nie na darmo "druga natura". Każdemu przydałby się na dłuższą metę jakiś regresywny Pawłow.

Nie wiem, co to 619, ale na wszelki wypadek odpowiadam: 489.

Seks jest przereklamowany. Ale tak jak filozofię, musimy go uprawiać, nie mamy wyboru.

Awatar DAAD
DAAD

Nietzsche i Münchhausen są przereklamowani



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

To mi przypomina dowcip, krążący kiedyś w kręgach neolacanistów (taka psychoanaliza, której nikt nie rozumie poza neolacanistami). Pacjentowi wydaje się, że jest groszkiem. Przechodzi terapię w szpitalu i po jakimś czasie jest wzywany na konsylium celem wydania orzeczenia. Kim pan jest? - Groszkiem... Pacjent wraca na terapię. Po kilku miesiącach kolejne konsylium... Groszkiem... Etc. Powtarza się to kilka razy. Za którymś razem na pytanie kim jest, pacjent jednak odpowiada: Jestem człowiekiem, a to, że mi się wydawało, że jestem groszkiem, było skutkiem choroby... Pacjenta wypisano. Po chwili wraca, cały roztrzęsiony: panie doktorze, nam na zewnątrz, jest kura! Cóż z tego, przecież wie pan dobrze, że nie jest groszkiem. Ja wiem, panie doktorze, ale czy kura wie!???

Bo nie chodzi o to, żeby nasza świadomość coś zaakceptowała. Musi to jeszcze zaakceptować nasza nieświadomość.

619



Wstęp do wątpienia
Awatar janus
janus

Ba, zgodnie z bliskim mi skądinąd ostatnio poglądem barona Münchhausena, zawrócić możesz nawet jeszcze w locie, kiedy zorientujesz się, że rozpęd, jaki wziąłeś, nie był wystarczający.

Awatar implicite
implicite

Mam nadzieję. Bo już się obawiałem, że oznacza to kres mojej witalności. Pocieszają mnie słowa Nietzschego, że robiąc krok w tył, niekoniecznie się cofamy. Możemy po prostu brać rozpęd do skoku.



Wstęp do wątpienia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.