Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar Yoonson
Yoonson

MartaW napisał(a):
yoonson napisał:
tutaj kupuję szkło

A jak to jest pakowane, że dociera do adresata w całości?


w kartonie wypełnionym wiórkami papierowymi
kupowałem kilka razy i zawsze szkło przychodziło w całości

Awatar fiakier
fiakier

Dzień jakiś taki rozlazły - taki zaspany jestem, że forumowiczów na ulicy nie poznaję.

Awatar Pet
Pet

Dzień dobry.

Aktualnie kuśtykam, gdyż z samego rana rzuciła się na mój palec u nogi krwiożercza framuga - jest mi nieprzyjemnie.

Wieczorem wybieram się na koncert NoMeansNo - liczę na to, że zrobi mi się przyjemniej.

Awatar MartaW
MartaW

yoonson napisał:
tutaj kupuję szkło

A jak to jest pakowane, że dociera do adresata w całości?



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar DAAD
DAAD

weesee napisał(a):
szklane to chyba są skalibrowane cylindry miarowe


Tak i na boku menzurki powinna być cecha Urzędu Miar.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar orwo
orwo

szklane to chyba są skalibrowane cylindry miarowe, zlewki tak mniej więcej

Awatar rouge
rouge

weesee napisał(a):
odpada, nie ryzykowałbym mieszania chemii do koloru w naczyniach nie przeznaczonych do chemikalii. filiżanki jak dla mnie za mało dokładne są.


No właśnie wczoraj sprawdzałem nieskalibrowane pojemniki skalibrowaną pipetą i na jednym podziałka jest nawet wcelowana. Na reszcie się nie zgadza.

Ktoś wie, gdzie można kupić skalibrowane szklane pojemniki ?

Awatar viper1986
viper1986

Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje
Jasiowi standardowy zestaw pytań:
- A ile masz lat?
- Siedem...
- A do kościółka chodzisz?
- Chodzę...
- Co niedziela?
- Co niedziela...
- Z całą rodziną?
- Z całą...
- A do którego?
- Do Carrefoura..

Uwierzcie mi na słowo: są osoby, które nie dość tego że codziennie są w sklepie, to po niedzielnej mszy zawsze także zajdą na zakupy.. Nie krytykuje, ale zawsze zastanawiam się nad tym po co codziennie być w supermarkecie?

EDITa: Już nie zaśmiecam..idę uszczelniać kasetę, bo czas na zdjęcia się wybrać

Post był edytowany 2011-06-17 11:14:05

Awatar fiakier
fiakier

viper1986 napisał(a):
Dzień dobry, choć deszczowy.. (...)


Podeślij do mnie - przyda się ciapadełko za oknem.

viper1986 napisał(a):
(...)A jak pada deszcz to ludzie masowo odwiedzają sklepy, co wcale mnie nie cieszy bo zapowiada się popołudniowy koszmar


W piątek po południu (zwłaszcza przed ostatnim łykendem roku szkolnego) pielgrzymka po sklepach jest śmiem sądzić niezależna od pogody...

P.S. Dzień dobry mówię berecikiem się wachlując.

Awatar viper1986
viper1986

Dzień dobry, choć deszczowy.. A jak pada deszcz to ludzie masowo odwiedzają sklepy, co wcale mnie nie cieszy bo zapowiada się popołudniowy koszmar

Awatar szoszon
szoszon

Dobry,
rouge prześlij swój opis do Polsatu Sport to wymienią tych nudnych komentatorów. Mi podczas czytania andrenalina skoczyła, więc się nadajesz.



Leśne opowieści
Awatar rouge
rouge

Dzień dobry,

Wczorajszym popołudniem - pierwszy raz w tym tygodniu - zasiadłem przed telewizorem i zacząłem oglądać Polsat Sport. Jest akurat pod 1 na pilocie. Leciał wyścig kolarski dookoła Szwajcarii. Kolarze jechali, jechali, jechali. Komentatorzy gadali gadali gadali. 10 km do mety. A ja się co raz bardziej nudziłem. Zacząłem łapać odloty, oczka itd. Realizator pokazywał niekiedy piękne widoki z gór, architekturę itd. Komentatorzy jednak nie nawiązywali do tego co było widać, więc niczego się nie dowiedziałem o zamkach pobudowanych na skałach, wiaduktach, górach. Skupili się głównie na nudnym komentarzu. Nuda, dłużyzna i totalny brak akcji.
Kiedy było 3 km do mety to zaczynał się bardzo stromy kawałek i tak już ciężkiego podjazdu. Ktoś tam się urwał na chwilę, kogoś skasowali - zaczęli się tasować. Pomyślałem, że może coś się zacznie dziać. Niestety stromość podjazdu spowodowała, że zaczęli jechać jeszcze wolniej. Jechali, jechali a kilometrów nie ubywało . Już nie kilometry, ale metry mijały bardzo powoli.
Ktoś odjechał. Uzyskał kilkanaście sekund przewagi czyli tak naprawdę może 50 metrów. Kolejnych dwóch zaczęło go gonić. W tej dwójce był lider w żółtej koszulce, co powodowało, że nie mógł się opędzić od tych małych muszek. Dystans pomiędzy 3 a 2 km do mety dłużył się więc niemiłosiernie. Kiedy do mety został 1 km, sprawozdawcy zaczęli komentować nieco podwyższonymi głosami. Dwójka pościgowa walczyła z jedynką uciekającą, muszkami i przede wszystkim stromym podjazdem. Komuś spadł łańcuch. no, wreszcie się coś dzieje, pomyślałem. Do mety już całkiem blisko, paręset metrów Dwójka goni, jeden ucieka, czy dojedzie, czy mu się uda. Do mety 500 metry Cisną, stają na pedały, gonią, pocą się, wyrzucają bidony. Do mety 250 metrów, dwójka pościgowa z muszkami nad liderem co raz bliżej uciekającego jedynaka. Zbliżają się, ale czy go dogonią. 200 metry do mety. Chyba uciekającemu uda się ! Komentatorzy szaleją, ja mam oczy co raz szerzej otwarte, emocje rosną, do mety już całkiem blisko. Jest już naprawdę ciekawie. Ten ucieka a tamci go gonią, do mety 150 metrów.
- Zrobiłem już kupę !!! Taaatoo, zrobiłem już kupę! Taaatoo!

I tak, na finiszu, wyczyściłem dziecku pupę.

Awatar pawelWu
pawelWu

Filiżanki to druga skala, a podstawowa faktycznie nie jest zbyt dokładna - centylitry.

Paweł

Awatar orwo
orwo

pawelWu napisał(a):
Witaj weesee, może to niezbyt profesjonalne, ale ja używam takiego pojemnika z ikei. Dodatkowo można chemię mierzyć w filiżankach


odpada, nie ryzykowałbym mieszania chemii do koloru w naczyniach nie przeznaczonych do chemikalii. filiżanki jak dla mnie za mało dokładne są.

Awatar pawelWu
pawelWu

Witaj weesee, może to niezbyt profesjonalne, ale ja używam takiego pojemnika z ikei. Dodatkowo można chemię mierzyć w filiżankach

Awatar orwo
orwo

niedobry wilczór
psia dupa, myłem sprzęty po wołaniu i stukłem zlewką o zlew, pajączek się zrobił i cieknie. a taka akurat była, literek i dumne "made in GDR" koło skali
nie ma ktoś zbędnej litrówki jakiejś? może być kapeczkę większa.

Awatar bolas
bolas

Zrobiłem sobie spacerek z nim i przyznam, że całkiem miło ... 32 mm na małym obrazku to naprawdę szeroko (się człek przyzwyczaił do 6x6 i 75-80mm). Aparat malutki, można walić dosłownie z biodra ... bardzo mnie ciekawi jak się sprawdzi np. w streecie. Wydaje się być idealny. Strzeliłem parę testowych land-fabryko-szaftów i miejskich ujęć, zobaczymy ...

A co do tych wad to chyba nie jest aż tak źle, na Flickrze jest grupa LC-A i niektóre fotki wyglądają całkiem spoko, nie ma dramatu z winietą i zniekształceniami.

Przykłady:


Post był edytowany 2011-06-16 22:11:02



Łódź okiem przechodnia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.