Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar czarek
czarek

No i co z tą żółtaczką?
Dzień słoneczny.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar DAAD
DAAD

Ja żem tylko o niej słyszał.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar czarek
czarek

Dobry piczór. Czy ktoś widział kiedykolwiek żółcień pinakryptolową? Na żywo, nie na obrazku.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar DAAD
DAAD

Czytałem, że podobnie piją w więzieniach. Różnica polega na większej ilości herbaty i braku spirytusu.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jaskiniar
jaskiniar

marek1953 napisał(a):
Picie kawy, zajęcie dla wybranych. Proponuję bardziej męską zabawę, kawę po norwesku.
Na dno szklanki wkładamy jednokoronówkę z dziurką. Zalewamy to ichnią kawą do momentu gdy moneta zniknie nam z oczu. Ponieważ tamtejsza kawa jest cienka szklankę zalejemy prawie do połowy. Nie zaczynamy pić bo to byłoby za łatwe i niezdrowe. Moneta przecież była w różnych rękach. Teraz do szklanki wlewamy bimber (najlepszy jest ten spod Alta albo Hammerfest) do momentu aż moneta pojawi się znowu. Tak przygotowany napój możemy wypić bez obaw o każdej porze dnia bez względu na to czy spożywamy jakiś posiłek czy też nie spożywamy. Jedyną obawą może być obawa przed nagłym skończeniem się bimbru.

Herbata po góralsku daje zdecydowanie więcej przyjemności i nie trzeba dziurawić monet.
Sypiemy do szklanki fusy (tak do 1/3 wysokości), wlewamy wrzątek (ino prawdziwie goroncy) - mniej więcej do połowy. Czekamy chwilkę (coby nie wystyk ale coby sie zaparzyła herbata) i uzupełniamy szklankę spirytusem, bimbrem - w ostateczności może być wódka. Pijemy dużymi łykami. Po trzech - czterech łykach - uzupełniamy szklankę (do pełna) ostatnim ze składników...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar espresso
espresso

Bywam często w Norwegii, ale jakoś nie miałem okazji. Nie omieszkam sprawdzić.

Awatar marek1953
marek1953

Picie kawy, zajęcie dla wybranych. Proponuję bardziej męską zabawę, kawę po norwesku.
Na dno szklanki wkładamy jednokoronówkę z dziurką. Zalewamy to ichnią kawą do momentu gdy moneta zniknie nam z oczu. Ponieważ tamtejsza kawa jest cienka szklankę zalejemy prawie do połowy. Nie zaczynamy pić bo to byłoby za łatwe i niezdrowe. Moneta przecież była w różnych rękach. Teraz do szklanki wlewamy bimber (najlepszy jest ten spod Alta albo Hammerfest) do momentu aż moneta pojawi się znowu. Tak przygotowany napój możemy wypić bez obaw o każdej porze dnia bez względu na to czy spożywamy jakiś posiłek czy też nie spożywamy. Jedyną obawą może być obawa przed nagłym skończeniem się bimbru.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar espresso
espresso

Gwoli ścisłości:

cortado w zasadzie ma niewiele wspólnego z espresso (oczywiście poza kawą). Zasadnicza różnica to: o 100% większa ilość wody + mleko. Czyli jak z opisu wynika, hiszpańskie cortado to włoskie Macchiato.
Espresso to tylko 30-40 ml płynu, bez mleka, ewentualnie z odrobiną cukru. Podaje się po posiłku (w zasadzie po 12 godzinie) ze szklaneczką wody (celem wypłukania ust po jedzeniu dla lepszych doznań smakowych). Tak podana kawa pobudza i ułatwia trawienie (dodanie mleka czyni kawę ciężkostrawną - macchiato/cortado nie podaje się po posiłku).
Espresso.

Post był edytowany 2015-10-12 23:36:51 przez elcortado

Awatar czarek
czarek

implicite napisał(a):
Czyli jesteście siebie warci?

Nie sądzę. Jestem bardziej wyrośnięty.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar implicite
implicite

Czyli jesteście siebie warci? Wiadomo nie od dziś, że to będzie generowało konflikty. A AT tylko w teorii jest pojemne. Idą ciężkie czasy.



Wstęp do wątpienia
Awatar czarek
czarek

implicite napisał(a):
Moja myśl była głębiej ukryta.

W takim razie dodam, że ja znam delikwenta dłużej niż np. Ciebie, Jacku. I nie tylko ja.
PS W realu, nie w sieci.

Post był edytowany 2015-10-12 22:14:55 przez czarek



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar implicite
implicite

Moja myśl była głębiej ukryta.

Na podstawie kilku internetowych wpisów niepodobna ustalić cech charakteru danego delikwenta. Powinieneś wiedzieć, o co mi chodzi, bo sam buntujesz się przeciwko ocenianiu zdjęć na podstawie internetowych wglądówek.



Wstęp do wątpienia
Awatar czarek
czarek

implicite napisał(a):
Na podstawie osobistych doświadczeń o przerośnięte ego posądzałbym raczej Ciebie, Czarku.

Ależ oczywiście, Jacku, całkowicie się z Tobą zgadzam. Mile łechcesz moje przerośnięte ego.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar implicite
implicite

czarek napisał:
Przepraszam, ale mam głęboką awersję do podnoszenia wartości serwisu AT

Poznałem Was obu osobiście: Ciebie i Hobbesa (jakoś nie wchodzi mi Twój nowy nick). Na podstawie osobistych doświadczeń o przerośnięte ego posądzałbym raczej Ciebie, Czarku.

Cytat stanowi ozdobę niniejszego wpisu, nie podnosi jego jakości, ale dokładniej oświetla myśl, jaką w nim zawarłem.



Wstęp do wątpienia
Awatar DAAD
DAAD

Żadne wytłumaczenie rozniosłeś zarazę.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

DAAD napisał:
Sprawa Espresso wyjaśniona a ta cała reszta genderów?

Ja zmieniłem nick, zanim stało się to modne.



Wstęp do wątpienia
Awatar DAAD
DAAD

Sprawa Espresso wyjaśniona a ta cała reszta genderów?



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

czarek napisał:

Przepraszam, ale mam głęboką awersję do podnoszenia wartości serwisu AT poprzez publikowanie moich wyjąkatowych utworów [...] (nie)słownych.

O to się nie musisz martwić. Zatem śmiało.



Wstęp do wątpienia
Awatar czarek
czarek

implicite napisał(a):
Czarku, opowiedz proszę całą intrygę.

Oj, to Trzmielek winowajca, jemu uciąć, nie mnie...
Po prostu espresso nie wiedział, że pijąc espresso pije cortado, co uzmysłowił mu dopiero Trzmielek, ale ponieważ opierał się tej wiedzy (espresso, nie Trzmielek), to Wysoka Komisja do Spraw Kawy Mielonej i Ziarnistej skerowała wniosek do władz AT o odgórną zmianę nicka, coby się chłop nie ukrywał ze swoimi skłonnościami. Co prawda złożył odwołanie, ale bez załącznika, więc bez mocy urzędowej.

Może nawet, zamiast po próżnicy tracić czas na komentowaniu zdjęć, napiszesz o tym felieton? Hę?

Przepraszam, ale mam głęboką awersję do podnoszenia wartości serwisu AT poprzez publikowanie moich wyjąkatowych utworów graficznych oraz (nie)słownych.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.