Sezon ogórkowy w pełni, a to skłania do beztroski i płochych rozrywek. Na fali tej atmosfery ośmielam sie zaproponować szacownemu Towarzystwu następującą zabawę. Jedna osoba zadaje pytanie o konstrukcji takiej jak w tytule (np. fotografia tradycyjna czy cyfrowa?) następna osoba odpowiada, że oczywiście albo tradycyjna i zadaje swoje pytanie (np. Ilford Delta 100 czy Kodak T-Max 100? ) etc etc. Fajnie by było, gdyby odpowiedź była podparta wyjaśnieniem uzasadniającym wybór.

Zasady są dwie:
1. Pytania mają oczywiście dotyczyć szeroko rozumianej fotografi i wątpliwości typu "mucha w pepitkę czy krawat w grochy?" raczej nie powinny znajdować tu odbicia.
2. Dobrze by było, żeby w pytania nie były od czapy i zestawiały ze sobą rzeczy w jakiś sposób ze sobą związane (no chyba, że ma to jakieś głębsze uzasadnienie) i żebyśmy nie musieli głowić się jak odpowiedzieć na pytanie: film odwracalny czy głowica do statywu?

Oczywiście może dojść do sytuacji, że kilka osób na raz odpowie na jedno pytanie i zada na raz kilka swoich... ale co z tego?


Panie i Panowie pozwolą, że zacznę:

Zorka 4 czy Kiev 4 ?