Awatar mariusz70

Elektroniczna archiwizacja negatywów

mariusz70 46

Witam!

Chciałbym poruszyć temat, który już gdzieś przewijał się wcześniej na naszym forum. Mam na myśli skanowanie negatywów. A temat powrócił podczas przeglądania i porządkowania moich taśm. Od drugiej połowy lat 80, trochę ich uzbierało się...
Podczas szczegółowej analizy, z przerażeniem stwierdziłem, że z niektórych wywołanych filmów nie robiłem nawet pozytywów (z różnych powodów). W związku z tym pomyślałem, że warto byłoby wszystko zarchiwizować w postaci plików cyfrowych. Z dwóch podstawowych powodów. Po pierwsze, takie archiwum jest dużo szybsze i bezpieczniejsze, gdyż nie trzeba wciąż przeglądać taśm, które jak wiadomo są wrażliwe na wszelkie uszkodzenia. Oprócz cyfrowej "wglądówki", takie archiwum jest niezwykle pomocne w dobie przekazu internetowego i prasowego.
Stąd moje pytanie - czy możecie polecić jakiś skaner stricto do negatywów. Nie interesują mnie śmieszne przystawki do skanerów płaskich, gdyż zależy mi na jakości i dużej rozdzielczości. Jednak bez przesady, bilboardów nie zamierzam drukować, a wszystkie negatywy są małoobrazkowe, także nie musi to być urządzenie obsługujące średni format. Nie ukrywam, że poszukuję jakiegoś kompromisu jakości i ceny skanera.

Pozdrawiam!

Odpowiedzi 46

Awatar zieloo
zieloo

W takim razie tylko skaner.
Przy dużej ilości lepiej to zlecić komuś, bo to dosyć żmudne zadanie...

Awatar mariusz70
mariusz70

Pomysł fajny jako wglądówka. Ale potrzebuję po prostu konwersji klatek do postaci cyfrowej, nadającej się do dalszej publikacji.

Awatar esoy
esoy

kiedyś, z braku laku, robiłem to tak (plus syfra ;]) Ciekawe efekty, a i jako podgląd, dawało to radę.

Post był edytowany 2010-07-15 19:01:54

Awatar mariusz70
mariusz70

Stykówki jak najbardziej są praktyczne w ciemni. Ale jak napisałem, zdjęcia sprowadzone do postaci cyfrowej są mi niezbędne w celu publikacji w internecie, a przede wszystkim w celu wykorzystania w "papierowych" tytułach prasowych. W dobie składu elektronicznego prasy na odległość, plik cyfrowy (czyli dobry skan), jest jedynym wyjściem.
Ale jak też wspomniałem, szukam kompromisu dla małego obrazka, który da skany o wielkości pikselowej zbliżonej do zdjęć cyfrowych rzędu około 4-5 megapix.

Post był edytowany 2010-07-15 18:52:27

Awatar Gringo997
Gringo997

jedyny kompromis to da Ci 4990 czy tam 2x droższy V700 bo inaczej bedziesz musial wywalic mnóstwo kasy na skaner bębnowy. Ja wolałbym tą kasę wydać na papier i chemię i zrobić stykówki...



www.maciejsobol.blogspot.com

SKANER BĘBNOWY DO SPRZEDANIA


pozdrawiam Maciek
Awatar orwo
orwo

mariusz70 napisał(a):
W związku z tym pomyślałem, że warto byłoby wszystko zarchiwizować w postaci plików cyfrowych. Z dwóch podstawowych powodów. Po pierwsze, takie archiwum jest dużo szybsze i bezpieczniejsze, gdyż nie trzeba wciąż przeglądać taśm, które jak wiadomo są wrażliwe na wszelkie uszkodzenia. Oprócz cyfrowej 'wglądówki', takie archiwum jest niezwykle pomocne w dobie przekazu internetowego i prasowego.


nie warto. po pierwsze to archiwum cyfrowe jest o wiele mniej trwałe niż negatywy, po drugie, o wiele praktyczniejsze będą stykówki. zaleta taka że nie musisz mieć kompa w ciemni. sam mam negatywy ponumerowane, opisane, do każdego stykówka i nie mam żadnych problemów aby coś znaleźć, a jest tych rolek sporo, powoli zbliżam się do tysiączka.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.