Awatar implicite

Oftop

implicite 4709

W związku z tym, że w związku z upałami wszystkim się nam w głowach poprzewracało, będę bardzo wdzięczny o ustosunkowanie się w związku jak w tytule. Pozdrawiam wszystkich fotografistów.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 4709

Awatar jac123
jac123

romek napisał(a):
bavarsky napisał(a):
Ten który założył 'Zakład Narodowy im. Ossolińskich' we Lwowie, ojciec bibliofilów Józef Maksymilian Ossoliński, w 1809 roku jako prefekt wiedeńskiej biblioteki dworskiej stawił wręcz heroiczny opór barbarzyńskim francuzom wkraczającym do stolicy Austrii, a występujących pod postacią chevalier Denon, który to zabrał i tak około tysiąca najcenniejszych manuskryptów, rękopisów, inkunabułów i druków. Mimo to udało się Ossolińskiemu część rzeczy wywieźć na Węgry. Niestety...

Elita, która pomogła w kształceniu tylu milionów pokoleń, elita za pośrednictwem której kształcono tych wszystkich znanych rodaków, twórców niepodległej Polski, elita która ma taką historię, takie zbiory, musiała prosić się o pier@@!# złotówki.
To tak jakby w US zrównano z ziemią muzeum w Gettysburgu, bo ich nie stać na utrzymanie...

Wytrzymało i zabory i komunę i przestaje istnieć...
Brawo!


Zamiast się podniecać nagłówkami komunikatów prasowych i siać defetyzm czasem można doczytać ze zrozumieniem o co chodzi.

Nie przestaje istnieć liczące 195 lat Ossolineum, znika tylko utworzone za czasów PRL, a potem przekształcone w spółkę prawa handlowego wydawnictwo o tej nazwie, które poniosło klęskę na konkurencyjnym rynku wydawniczym. Pozostaje we Wrocławiu, na swoim miejscu Fundacja Zakładu Narodowego im. Ossolińskich będąca bezpośrednią kontynuacją Zakładu Ossolińskich ze Lwowa. Jej istnienie jako placówki naukowo-badawczej i instytucji kultury nie jest w jakikolwiek sposób zagrożone, bowiem jest ona całkowicie finansowana przez państwo. Fundacja przejmie od likwidowanej oficyny prawa do nazwy i serii wydawniczych.


Z tego co pobieżnie wyczytałem zostaje postawione w stan likwidacji wydawnictwo istniejące od 1812 r. (pewnie w różnej formie) i kontynuowane aż do teraz.
Natomiast prawa do nazwy itp przejmie fundacja. Ale od kiedy istnieje owa fundacja? Wg mnie jest to stosunkowo nowy twór. Ale może ktoś mnie poprawi.

Za wiki:
Od 1947 roku na bazie tej części zbiorów lwowskiego Ossolineum, którą udało się Polsce odzyskać od władz ZSRR, reaktywowano Bibliotekę Ossolineum we Wrocławiu. Źródłem utrzymania Biblioteki w nowych warunkach historycznych, po znacjonalizowaniu w 1945 roku majątków ziemskich, stał się budżet państwa. Od 1953 roku, czyli od momentu ustanowienia Polskiej Akademii Nauk, Biblioteka i Wydawnictwo Ossolineum weszły w skład placówek tejże Akademii jako dwie odrębne instytucje.

2 lipca 2012 roku Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników spółki Wydawnictwo Ossolineum podjęło decyzję o likwidacji firmy. Ministerstwo Kultury ma przygotowaną kwotę 600 tys. zł na wykupienie praw do znaku towarowego Wydawnictwa Ossolineum tak, aby jego dorobek przeszedł do Fundacji Zakład Narodowy im. Ossolińskich[5].

Jak więc z ww opisu wynika, wydawnictwo było częścią "ossolineum" i nie można powiedzieć, że powstało za PRLu, bo jego losy są trochę bardziej skomplikowane. Formalnie sama fundacja powstała w 1995 r.

Post był edytowany 2012-07-07 19:41:46



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar bavarsky
bavarsky

romek napisał(a):
Zamiast się podniecać nagłówkami komunikatów prasowych i siać defetyzm czasem można doczytać ze zrozumieniem o co chodzi.


Mój błąd. Czasami i doczytanie ze zrozumieniem, daje konsternację że coś jest jednak nie tak.

Prawa do tytułów wydanych nakładem ośrodka naukowego Ossolińskich, a wydanych w okresie PRL [tyle tomów do dziejów zaborów, problematyki socjologicznej, biografii, metodologii], zostanie teraz rozsprzedane... w teorii, komuś dobremu, może filantropowi, który nie będzie czynił problemów w cyklicznym wznawianiu co cenniejszych dzieł...

Znając życie, stanie się inaczej. Po co więc te tęgie głowy jak Kieniewicz, Bazylow, prowadziły tam badania, skoro teraz Józio Kowalski, kupi sobie do ich prac prawa... i powie wała jak Polska cała.

Wybacz defetyzm. Ale to w dalszym ciągu jest nie do pomyślenia.

Jeden z nielicznych Narodowych diamentów jaki się nam ostał, został... porysowany.

Post był edytowany 2012-07-07 19:18:50

Awatar romek
romek

bavarsky napisał(a):
Ten który założył 'Zakład Narodowy im. Ossolińskich' we Lwowie, ojciec bibliofilów Józef Maksymilian Ossoliński, w 1809 roku jako prefekt wiedeńskiej biblioteki dworskiej stawił wręcz heroiczny opór barbarzyńskim francuzom wkraczającym do stolicy Austrii, a występujących pod postacią chevalier Denon, który to zabrał i tak około tysiąca najcenniejszych manuskryptów, rękopisów, inkunabułów i druków. Mimo to udało się Ossolińskiemu część rzeczy wywieźć na Węgry. Niestety...

Elita, która pomogła w kształceniu tylu milionów pokoleń, elita za pośrednictwem której kształcono tych wszystkich znanych rodaków, twórców niepodległej Polski, elita która ma taką historię, takie zbiory, musiała prosić się o pier@@!# złotówki.
To tak jakby w US zrównano z ziemią muzeum w Gettysburgu, bo ich nie stać na utrzymanie...

Wytrzymało i zabory i komunę i przestaje istnieć...
Brawo!


Zamiast się podniecać nagłówkami komunikatów prasowych i siać defetyzm czasem można doczytać ze zrozumieniem o co chodzi.

Nie przestaje istnieć liczące 195 lat Ossolineum, znika tylko utworzone za czasów PRL, a potem przekształcone w spółkę prawa handlowego wydawnictwo o tej nazwie, które poniosło klęskę na konkurencyjnym rynku wydawniczym. Pozostaje we Wrocławiu, na swoim miejscu Fundacja Zakładu Narodowego im. Ossolińskich będąca bezpośrednią kontynuacją Zakładu Ossolińskich ze Lwowa. Jej istnienie jako placówki naukowo-badawczej i instytucji kultury nie jest w jakikolwiek sposób zagrożone, bowiem jest ona całkowicie finansowana przez państwo. Fundacja przejmie od likwidowanej oficyny prawa do nazwy i serii wydawniczych.

Post był edytowany 2012-07-07 19:02:52

Awatar bavarsky
bavarsky

Ten który założył "Zakład Narodowy im. Ossolińskich" we Lwowie, ojciec bibliofilów Józef Maksymilian Ossoliński, w 1809 roku jako prefekt wiedeńskiej biblioteki dworskiej stawił wręcz heroiczny opór barbarzyńskim francuzom wkraczającym do stolicy Austrii, a występujących pod postacią chevalier Denon, który to zabrał i tak około tysiąca najcenniejszych manuskryptów, rękopisów, inkunabułów i druków. Mimo to udało się Ossolińskiemu część rzeczy wywieźć na Węgry. Niestety...

Elita, która pomogła w kształceniu tylu milionów pokoleń, elita za pośrednictwem której kształcono tych wszystkich znanych rodaków, twórców niepodległej Polski, elita która ma taką historię, takie zbiory, musiała prosić się o pier@@!# złotówki.
To tak jakby w US zrównano z ziemią muzeum w Gettysburgu, bo ich nie stać na utrzymanie...

Wytrzymało i zabory i komunę i przestaje istnieć...
Brawo!

Awatar MartaW
MartaW

O ch...a!



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar bavarsky
bavarsky

Ossolineum upadło. 1817-2012. Brawo!

Awatar rbit9n
rbit9n

o kurka siwa! to już 18:07:38? ale ten czas leci.

Awatar MartaW
MartaW

cichy70 napisał(a):
MartaW napisał(a):
Ech... tym razem nie dała rady
Ale dzielnie walczyła


w życiu tak nikomu nie kibicowałem, ... .

ostatni raz (poprzednio) tak kibicowałam naszym żużlowcom w latach siedemdziesiątych



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar cichy70
cichy70

MartaW napisał(a):
Ech... tym razem nie dała rady
Ale dzielnie walczyła


w życiu tak nikomu nie kibicowałem, jakby wygrałą to miałbym dwa tygodnie bez piwa, a jakby przegrała trzy ech, ależ kciuki trzymałem .

Awatar MartaW
MartaW

Ech... tym razem nie dała rady
Ale dzielnie walczyła



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar cichy70
cichy70

co się dziwić Marto, bierze udziały w marszach smoleńskich, udział w akcji "nie wstydzę się Jezusa"...kto by tam chciał promować taką osobe

Awatar MartaW
MartaW

Piłka w grze.

Na razie nasza Isia nie daje sobie rady z Sereną.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar bavarsky
bavarsky



Victor Louis Baillot (1793-1897) prosty żołnierz, fizylier ze 105-tego pułku piechoty a zarazem najdłużej żyjący weteran bitwy pod Waterloo.

Awatar jac123
jac123

rbit9n napisał(a):
jac123 napisał:
Eee, tam. Wczoraj to był dzień ...
Mianowicie był to (światowy?) dzień łapania za biust ! Niestety dowiedziałem się o tym ok. 23.45 !

niestety ja też.

Trzeba teraz poczekać 12 m-cy.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar rbit9n
rbit9n

jac123 napisał:
Eee, tam. Wczoraj to był dzień ...
Mianowicie był to (światowy?) dzień łapania za biust ! Niestety dowiedziałem się o tym ok. 23.45 !

niestety ja też.

Awatar implicite
implicite

Czasy, kiedy jeszcze byłem ekspertem od spraw kobiet... Bo jak wiadomo największymi znawcami kobiet są samotni mężczyźni.

Co prawda miałem głównie na myśli filozofów, ale sprawdza się to też jako uniwersalna prawda.



Wstęp do wątpienia
Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):
Dzisiaj oficer musi mieć baczenie, że taka wyemancypowana pani może się pocałunkiem w dłoń odwzajemnić i wtedy wstyd i sromota jeno pozostaje.


Czekaj, ale przecież może być też i tak:

"Nie całuje się pani w rękę, kiedy jest w rękawiczkach.
Oficer, witając(żegnając) się na ulicy lub w miejscach publicznych pod gołem niebem, nie zdejmuje czapki ani rękawiczki.
Należy pamiętać, że ani stopnie, ani wzajemna zależność służbowa oficerów nie dotyczy ich żon. To też pań nie wolno nigdy nikomu przedstawiać, przeciwnie paniom są przedstawiani panowie, bez względu na ich wiek, stopień wojskowy czy stanowisko."

Awatar implicite
implicite

Dzisiaj oficer musi mieć baczenie, że taka wyemancypowana pani może się pocałunkiem w dłoń odwzajemnić i wtedy wstyd i sromota jeno pozostaje.



Wstęp do wątpienia
Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):
Oftopem mówiąc, dzisiaj jest Światowy Dzień Pocałunku.


"Zachowanie się oficera wobec pań musi być pod każdym względem wzorowe i rycerskie, jednakże pozbawione wszelkiej przesady.

Zasadniczo całuje się w rękę tylko mężatki i starsze panie.

Przy zapozaniu się z panią, kiedy się nie ma pewności czy jest zamężną, raczej nie powinno się całować w rękę...."

[w:] Oficer, Warszawa 1931. Zestawili Berling ppłk., dypl. Próchnicki mjr. dypl., Kramar kpt. dypl.

Post był edytowany 2012-07-06 15:21:06

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.